Artykuły

Zasilanie - zapewnienie ciągłości pracy

17 listopada 2008,
Michał Witkowski

Możemy przyjąć, że średnio kilkanaście razy w ciągu roku systemy informatyczne, tak jak i inne odbiorniki prądu elektrycznego, są narażone na czasowy brak zasilania.

Możemy przyjąć, że średnio kilkanaście razy w ciągu roku systemy informatyczne, tak jak i inne odbiorniki prądu elektrycznego, są narażone na czasowy brak zasilania.

Jeśli przyjrzymy się statystykom, okaże się, że zdecydowana większość przerw w zasilaniu trwa krócej niż 5 minut (90% zaników zasilania), a 99% nie trwa dłużej niż godzinę. Suma wszystkich przerw średnio w roku to ok. 100 minut bez zasilania, co daje dostępność zasilania na poziomie 99,98%.

Gdy zabraknie prądu w gniazdku

Zasilanie szaf teleinformatycznych przy użyciu przełączników zasilaniaKliknij, aby powiększyćZasilanie szaf teleinformatycznych przy użyciu przełączników zasilaniaWarunkiem dostępności jakiejkolwiek usługi centrum danych czy serwerowni jest zapewnienie zasilania infrastruktury. Aby zagwarantować odpowiedni poziom dostępności, musimy zadbać o właściwe parametry zasilania, a także odpowiednio się zabezpieczyć przed przerwami w dostawie prądu - i nie można mieć złudzeń, że awarie zasilania nie występują bądź zdarzają się bardzo rzadko. Musimy być przygotowani, że mogą pojawić się, i to w najmniej oczekiwanym momencie. Należy też pamiętać, że nic nam nie przyjdzie z zabezpieczania serwerów, jeśli nie zapewnimy odpowiedniego zasilania przełącznikom, routerom i innym elementom aktywnym; usługi i tak nie będą dostępne.

W przypadku serwerowni na ogół poprzestaniemy na zasilaczach UPS. Przed ich zakupem musimy zastanowić się, czy będą służyć tylko do bezpiecznego zamknięcia systemu i przeczekania do usunięcia awarii zasilania, czy też mają zapewnić pracę systemu przez określony (choć raczej niezbyt długi) okres. Warto pamiętać, że raz kupione baterie nie zapewniają takiego samego czasu pracy w dłuższej perspektywie czasowej, i należy monitorować ich zużycie oraz pamiętać o wymianie. Warto też zadbać o pewien nadmiar mocy, by dołożenie serwera nie implikowało konieczności reorganizacji systemu zasilania. Dobrze, jeśli UPS-ami da się łatwo zarządzać i powinny one być w stanie generować i wysyłać powiadomienia o problemach z zasilaniem, a także w miarę potrzeby wysyłać serwerom polecenie bezpiecznego zamknięcia systemu. Jeszcze lepiej, gdy współpracują z oprogramowaniem do zarządzania całą infrastrukturą.

Nawet w dużym mieście zdarzają się awarie zasilania. Na przełomie sierpnia i września 2008 r. byliśmy w Warszawie świadkami dwóch awarii na przestrzeni zaledwie dwóch tygodni, z których każda spowodowała odcięcie od prądu kilku dzielnic. Innym niezbyt odległym w czasie przykładem jest potężna awaria z 8 kwietnia br., która odcięła od źródła zasilania Szczecin i okolice w promieniu ponad 100 km od miasta.


W przypadku centrów danych, a niekiedy i na potrzeby zasilania serwerowni, konieczne będzie wdrożenie systemu zasilania gwarantowanego. W zależności od planowanego poziomu niezawodności (i dostępnego budżetu) będzie to zasilanie z innej podstacji transformatorowej bądź dodatkowy agregat prądotwórczy. Ponieważ załączanie generatora będzie trwało co najmniej kilkanaście sekund - i tak nie unikniemy inwestycji w zasilacze UPS. Zresztą zaoszczędzą nam one niepotrzebnego załączania agregatu przy krótkotrwałych przerwach, czyli 90% awarii. Do błyskawicznego przełączania źródeł zasilania będziemy jeszcze potrzebowali łącznika statycznego (Static Transfer System). W przypadku dodatkowego zasilania warto pamiętać przy planowaniu mocy generatora o konieczności zasilania systemów chłodzenia.

Ciekawą, choć bardzo kosztowną alternatywą dla zasilaczy UPS jest dynamiczny magazyn energii, oparty na tzw. flywheel, czyli szybko wirujące koło zamachowe. Wśród jego zalet należy wymienić: dużą sprawność, wysoki stosunek mocy do wielkości urządzenia, trwałość (ponad 20 lat) i niezawodność; zaś wśród wad - stosunkowo krótki czas podtrzymania (ok. 20 sekund) i bardzo wysoką cenę. Rozwiązanie jest niewątpliwie interesujące, ale raczej dla dużych centrów danych niż serwerowni.

Jak wynika z ostatnich badań IDC obejmujących Europę Zachodnią, pojawia się problem związany z ilością energii konsumowaną przez centra danych. Rezultaty badań pokazują przerażające tempo wzrostu zużycia energii, które wyniosło ponad 13% w skali rocznej (rok 2007 względem 2006). Same serwery Europy Zachodniej wypaliły ponad 16,3 TWh prądu, co przewyższa dwukrotnie potrzeby energetyczne związane z oświetleniem ulic całej Anglii. Według szacunków IDC, centra danych zużyły ponad 40 TWh, a w roku 2008 będzie to aż 42 TWh, zaś na każde euro wydane w 2012 r. na zakup serwera ponad 80 eurocentów trzeba będzie przeznaczyć na zasilanie infrastruktury. Warto więc już na poziomie planowania centrum pomyśleć o odpowiednim zapasie mocy, a także o rozwiązaniach pozwalających na ograniczenie kosztów związanych z zużyciem energii.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (0)

Polecane

Utwardzać system czy nie utwardzać?

Hardening wydaje się naturalnym i oczywistym sposobem poprawy bezpieczeństwa systemu. Roger Grimes, ekspert...


Cisco i rosnąca konkurencja

Światowy gigant z San Jose (USA) od lat piastuje pozycję lidera wśród dostawców rozwiązań sieciowych dla firm....


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA