Artykuły
VMware vSphere 4.0 - krok ku cloud computing
13 lipca 2009,
Szymon Pomorski
TAGI:
wirtualizacja
Firma VMware przyzwyczaiła już nas do częstych zmian nazewnictwa swoich produktów. Praktycznie każdej nowej edycji oprogramowania do wirtualizacji towarzyszyła zmiana nazwy. Tak było i tym razem, nowej odsłonie platformy wirtualizacji nadano nazwę vSphere 4.0. Oficjalnie jest ona określana jako pierwszy system operacyjny typu Cloud OS. Na samej zmianie nazwy, na szczęście, firma nie poprzestała. Nowa edycja oferuje kilka niezwykle ciekawych funkcji oraz rozszerza kompatybilność o kolejne aplikacje i systemy.
VMware udostępniło również interfejsy API umożliwiające integrację z dystrybuowanymi przełącznikami oferowanymi przez różnych producentów, takich jak Cisco czy Montego Networks. Pojawił się też interfejs VMSafe, dając tym samym firmom zewnętrznym możliwość tworzenia narzędzi dedykowanych do ochrony środowisk wirtualnych w postaci tzw. virtual appliances. Ponadto, VMware utworzył portal internetowy o nazwie Virtual Appliance Marketplace, na którym udostępnia wiele przetestowanych narzędzi ochrony, powstałych w wyniku współpracy z czołowymi dostawcami rozwiązań do ochrony systemów, takimi jak Check Point czy Reflex Security. Z poprawą bezpieczeństwa wiąże się również dodanie funkcjonalności vShield Zones, która pełni rolę zapory ogniowej i analizatora ruchu w wirtualnym środowisku sieciowym.
W vSphere 4.0 pojawił się także mechanizm umożliwiający grupowanie aplikacji maszyn wirtualnych - vApps. Przykładowo, jeśli w naszym środowisku działa aplikacja, która ma kilka serwerów w części front-end oraz serwer bazodanowy działający w strefie back-end, to możliwe staje się utworzenie grupy vApp z tych serwerów i zarządzanie nimi jak wspólną jednostką. vApp umożliwia określenie m.in. kolejności uruchamiania serwerów. Daje to podstawę do wydzielania ze środowiska typu cloud mniejszych, dedykowanych konkretnym potrzebom "chmurek obliczeniowych".
Interfejs vMsafe APIW zakresie zarządzania pamięcią masową również zaszły pewne zmiany, mianowicie pojawił się vStorage Thin Provisioning. Funkcjonalność ta od pewnego czasu była dostępna w produktach VMware przeznaczonych dla desktopów, teraz włączono ją w infrastrukturę serwerową.
Dotąd nie było możliwe utworzenie maszyny wirtualnej bez alokacji dla niej wymaganej przestrzeni dyskowej. Dlatego też maszyna z wirtualnym dyskiem o pojemności 200 GB zajmowała 200 GB rzeczywistej przestrzeni udostępnionej na pamięci masowej. Stosując thin provisioning dysk 200 GB maszyny wirtualnej, który wykorzystywany jest w 50%, zajmie tylko 100 GB rzeczywistej przestrzeni na pamięci masowej. Za sprawą Thin Provisioning wirtualne maszyny wykorzystują w systemach pamięci masowych tylko tyle miejsca, ile faktycznie znajduje się na ich wirtualnych dyskach. To pozwala skonfigurować na wirtualnych maszynach dyski o łącznej pojemności większej niż faktycznie dostępna pojemność pamięci masowych. Należy jednak pamiętać o konieczności czujnego monitorowania tak skonfigurowanego środowiska pod kątem zajmowanej przestrzeni dyskowej.
Podsumowanie
VMware vSphere łączy zasoby infrastruktury, takie jak serwery, pamięci masowe
i urządzenia sieciowe - w jedno, umożliwiając całościowe zarządzanie nimi, jako spójnym, elastycznym i dynamicznym środowiskiem produkcyjnym.
VMware vSphere 4 wydaje się pierwszym krokiem ku wprowadzaniu rzeczywistego cloud computing do centrów przetwarzania danych. Czas pokaże, jak nowe funkcjonalności oferowane przez tę technologię wirtualizowania sprawdzą się w warunkach bojowych, w środowisku produkcyjnym. Oferowane przez vSphere 4.0 właściwości i dokonane w stosunku do poprzedniej wersji poprawki przenoszą użytkowników na inny poziom, jednocześnie ukazując jak daleko w tyle pozostaje konkurencja.
Komentarze (0)
Polecane
Utwardzać system czy nie utwardzać?
Hardening wydaje się naturalnym i oczywistym sposobem poprawy bezpieczeństwa systemu. Roger Grimes, ekspert...
Cisco i rosnąca konkurencja
Światowy gigant z San Jose (USA) od lat piastuje pozycję lidera wśród dostawców rozwiązań sieciowych dla firm....
