Artykuły

Cybersquatting - walka o domeny

15 stycznia 2010,
Józef Muszyński

Rejestrowanie nazw domen o brzmieniu identycznym lub podobnym do nazw popularnych marek, aby następnie odsprzedać je z dużym zyskiem lub wykorzystać do celów reklamowych - to coraz częściej występujący i rozwijany rodzaj nadużycia internetowego, określany jako cybersquatting. Problem ten jest o tyle groźny, że może powodować nie tylko straty wynikające z utraty potencjalnych klientów, którzy nigdy nie trafią do oryginalnej witryny firmy, lecz także nieodwracalnie zepsuć reputację marki.


Spory dotyczące nazw w ramach domeny ".pl" są rozpatrywane przed jednym z sądów polubownych lub przed sądem powszechnym. Sądy polubowne działają przy instytucjach, z którymi Krajowy Rejestr Domen zawarł porozumienia o współpracy w zakresie rozstrzygania sporów. Są to:
· Sąd Polubowny ds. Domen Internetowych przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji;
· Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie;
· The World Intellectual Property Organization Arbitration and Mediation Center (Centrum Mediacji i Arbitrażu przy Światowej Organizacji Własności Intelektualnej).

Cybersquatting a parkowanie domen

Parkowanie domen polega na zarezerwowaniu domeny - najczęściej w sytuacji, gdy użytkownik chce domenę zatrzymać, ale nie ma możliwości uruchomienia serwisu internetowego.

Parkowanie może też przynosić rezerwującemu konkretne korzyści - pod adres zaparkowanej domeny można podpiąć linki, które po kliknięciu kierują użytkownika na stronę reklamową. Reklamodawca płaci za każde kliknięcie na takim odnośniku (pay-per-click).

W miarę jak nasilały się działania cybersquttersów związane z parkowaniem domen, w ciągu ostatnich pięciu lat praktyki takie z początkowego chałupnictwa stały się dużym biznesem. Powód jest prosty: koszty początkowe są niewielkie, potencjalne zyski duże, a zagrożenie karą dla cybersquattingu - możliwość utraty nazwy domeny (np. w procesie UDRP) - niewielkie.

Nawet domeny zaparkowane, niepowiązane z reklamami, są problemem. Cybersquattersi rejestrujący i zatrzymujący wartościową markę szkodzą właścicielom znaków towarowych, zabierając nazwy, które właściciel marki mógłby sam wykorzystać.

Poprzez rejestrowanie domen wykorzystujących odmiany nazw popularnych marek można napędzać ruch do witryny. Zwiększa to dochody - a także wartość nazwy domeny, którą można wtedy odsprzedać po korzystnej cenie.

Koszt utrzymania domeny jest stosunkowo niewielki i domainer może utrzymywać tysiące, a nawet setki tysięcy nazw domen. Chociaż niektórzy z nich prowadzą legalną działalność, to jednak większość z nich stosuje metody cybersquattingu, a to są już działania nielegalne.
Według ekspertów rynkowych, setki tysięcy odmian różnych marek jest spieniężanych przez domainerów, w tym również akredytowanych rejestratorów.

Rozróżnienie między nadużyciem związanym z markową nazwą domeny (cybersquatting) a parkowaniem domeny - jest istotne. Cybersquatting jest procederem nielegalnym w wielu krajach (w tym również w Polsce), a domaining jest legalny. Parkowanie domen jest usługą oferowaną przez wielu rejestratorów.

Cybersquatting a EURO 2012
Cybersquatting a EURO 2012
Imprezy tego rodzaju jak mistrzostwa Europy w piłce nożnej to znakomita okazja dla cybersquattersów. Dlatego nie jest zaskoczeniem, że gdy ogłaszano decyzję o miejscu organizacji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2012 roku, domeny euro2012.pl, euro2012.com czy euro2012.net już były zarejestrowane i tylko jedna z nich przez organizację odpowiedzialną za przygotowanie mistrzostw. Pozostałe zostały przechwycone przez cybersquattersów.
Do UEFA należą domeny: euro2012.com, .info i .biz, natomiast euro2012.org, .net, .pl, .biz.pl, .org.pl, .net.pl, .info.pl i inne - do osób prywatnych i firm niezwiązanych z mistrzostwami. Na przykład na stronie www.euro2012.pl prowadzony jest serwis poświęcony wydarzeniom związanym z przygotowaniami do Mistrzostw Europy, ale nie tworzą go ani UEFA, ani PZPN.
Na popularnym serwisie aukcyjnym można kupić zarejestrowane przez cybersquattersów domeny związane z EURO 2012Kliknij, aby powiększyćNa popularnym serwisie aukcyjnym można kupić zarejestrowane przez cybersquattersów domeny związane z EURO 2012Czy PZPN bądź UEFA nie będą miały problemu w odebraniu domen, których nazwy zawierają ciąg znaków “euro2012"? Nazwy domen nie są objęte ochroną z urzędu i każda sprawa musi być rozpatrywana indywidualnie. Można się spodziewać, że właściciele domen związanych z EURO 2012 zechcą na tych domenach zarobić: albo odsprzedając prawa do nazwy, albo uruchamiając serwis związany z EURO 2012 i zarabiając na reklamach.
Jeżeli jednak nazwy domen zawierające EURO 2012 będą identyfikować serwisy poświęcone mistrzostwom, to sąd może dopatrzyć się naruszenia prawa do nazwy - EURO 2012 jest znakiem towarowym zastrzeżonym przez UEFA.
Źródło: webhosting.pl


Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (0)

Polecane

Koniec Windows XP początkiem problemów?

Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA