Internetowe wuwuzele
Nie trzeba być fanem piłki nożnej, by dostrzec dodatkową wartość, jaką wniosły tegoroczne Mistrzostwa Świata zorganizowane w Republice Południowej Afryki do życia przeciętnego mieszkańca Europy. Dowiedzieliśmy się, czym są wuwuzele. Fakt, że natężenie dźwięku wydobywającego się z tych "trąbek" może dochodzić do 127 dB (gwizdek sędziego = 121,8 dB, a startujący samolot to nieco ponad 130 dB), zachęcił bardziej dociekliwych do przypomnienia sobie budowy ucha, a widok kibiców w specjalnych słuchawkach przestał dziwić już po kilku minutach meczu inauguracyjnego.
Obecne szacunki mówią o tym, iż codziennie dokonywanych jest ok. 50 mln wpisów twitterowych, a liczba aktywnych użytkowników Facebooka przekracza 400 mln. Sama FIFA ma swoją odrębną sieć społecznościową (tzw. The Club), która skupia 1,6 mln członków. Jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę fanów piłki nożnej, to liczba komentarzy, uwag wymienianych między kibicami czy przesyłanych fragmentów najciekawszych ujęć z rozgrywanych spotkań (dzięki YouTube nigdy nie zapomnimy pamiętnego 2006 r., gdy kończący karierę Zinedine Zidane potraktował "z byka" Marco Materazzi‘ego) - wydaje się nieograniczona.
Według specjalistów rynku medialnego, moc internetowych sieci społecznościowych w przypadku tego typu wydarzeń jest ogromna (w przeciwieństwie do środowisk korporacyjnych, nastawionych przede wszystkim na biznes, w których wdrażanie technologii Web 2.0 wciąż przebiega bardzo powoli).
Organizacja takiego przedsięwzięcia, jakim są mistrzostwa świata w piłce nożnej, jest skomplikowanym procesem, o czym możemy się przekonywać każdego dnia, obserwując zmagania naszych władz "jedynie" z europejską odmianą piłkarskiego święta (Euro 2012). Jeśli jednak udałoby się nam doprowadzić do tego, że wydarzenie owo kojarzone by było z relacjami internetowymi, telewizją mobilną, sprawnie działającą infrastrukturą IT, a nie z tutejszą odmianą wuwuzeli, to bez wątpienia byłby to nasz sukces.
Komentarze (0)
Polecane
Przełomowy rok... znowu
Lektura firmowych informacji prasowych i prognoz firm analitycznych nie pozostawia wątpliwości - każdego roku...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...