Dwa małe "a" i duże zmiany
Mnożące się ostatnio wieloznaczne określenia XaaS dotyczą przede wszystkim usług dostarczanych w internecie, a nie przez lokalny system IT. Ich popularyzacja wiąże się z karierą idei cloud computing (przetwarzania w chmurze), bo usługi XaaS są jej podstawą i właściwie tylko inną nazwą dla tego samego rodzaju systemów IT. Warto dowiedzieć się, czym różnią się od znanych wcześniej modeli przetwarzania i co tak naprawdę kryje się za tymi skrótami.
Warto jednak wiedzieć, co może kryć się za takimi określaniami i czego one dotyczą, bo transformacja w kierunku modeli usługowych wydaje się w branży IT nieunikniona, a jednocześnie stały się one tak popularne, że w opisach i publikacjach skróty typu XaaS często pojawiają się jako coś oczywistego i zrozumiałego dla wszystkich.
Alfabet ...aaS
Określenia XaaS stają się coraz bardziej popularne i wykorzystują wiele liter alfabetu. Ale na razie tylko trzy z nich, związane z koncepcją cloud computing, można uznać za względnie dobrze znane i rozumiane: IaaS, PaaS i SaaS (w znaczeniu Software as a Service). Pozostałe są na razie rzadziej używane, choć w przyszłości może się to zmienić.
AaaS - Attacks-as-a-Service, to chyba najnowszy skrót. Dotyczy zastosowań modelu usługowego i przetwarzania w chmurze przez cyberkryminalistów. Pierwsze sygnały o próbach praktycznego wprowadzenia takich usług już się pojawiły.
CaaS - ma znaczenie dwuznaczne, może to być Communications as a Service lub Computing as a Service, czyli usługi udostępniania sieci lub mocy obliczeniowej. Oba rodzaje usług są już oferowane. Pierwsza to np. oferty instalacji sieci udostępniającej łącza WAN lub intranetowe, gdzie sprzęt (przełączniki, routery) i zarządzanie systemem należy do zadań realizowanych przez usługodawcę. Drugi rodzaj CaaS - udostępnianie mocy obliczeniowej - umożliwia zainstalowanie własnych aplikacji i wykonywanie obliczeń wymagających szczególnie dużej mocy przetwarzania w zewnętrznym ośrodku obliczeniowym usługodawcy. Tego typu model nie jest szczególną nowością. Od dawna był stosowany np. przez uniwersytety lub instytuty badawcze. Ostatnio jego typowo komercyjną wersję wprowadza Fujitsu.
DaaS - Desktop as a Service, to w praktyce tylko inne określenie dla systemów VDI (Virtual Desktop Infrastructure), oferowanych jako usługa.
IaaS - Infrastructure as a Service, to usługa polegająca na udostępnianiu podstawowej infrastruktury systemu IT, a więc serwerów, pamięci masowych, urządzeń sieciowych, które są własnością i są zarządzane przez usługodawcę, a użytkownik tylko korzysta z ich funkcji. Przykładem mogą być Amazon Web Services, choć firm oferujących takie usługi jest znacznie więcej.
CaaS - Communications as a Service lub Computing as a Service
DaaS - Desktop as a Service
IaaS - Infrastructure as a Service
MaaS - Monitoring as a Service
NaaS - Network as a Service
PaaS - Platform as a Service
SaaS - Software as a Service, Storage as a Service lub Security as a Service
NaaS - Network as a Service to inna wersja CaaS (w znaczeniu Communications as a Service). Jeśli zastosować ją do określenia usług związanych z siecią lokalną, to wydaje się, że nie ma ona szans na konkurencję z CaaS.
Komentarze (2)
Moim zdaniem nie masz racji Arme, jeśli ewolucja (głownie pasywnych w kierunku GPon -> XN-Gpon1/2) sieci spowoduje możliwości zdalnej bezproblemowej pracy (np IaaS) to w cale nie będzie potrzeby np kupowac nowego sprzetu (laptop/notebook/tablet itp) poniewaz wszystkie obliczenia mogą być wykonywane w chmurze a Ty dostajesz efekt w postaci strumienia danych. Co w konsekwencji moze spowodowac wzrost tego typu urządzen, już niekoniecznie rozwijanych pod względem technologicznym (wieksza moc obliczeniowa, predkosc pamięci itp) lecz dostosowanych do nowego rynku. Gaming, gaming, gaming... myślę że od tego się zacznie.
W całym tym marketingowym bełkocie tak naprawdę nie ma nic nowego. Wszystko to stare rozwiązania podlegające normalnemu postępowi, nawet wirtualizacja jest konsekwencją rozwoju wcześniejszych rozwiązań. Jedyne co jest nowego to model biznesowy polegający głów nie na skali i sposobie oferowania usług. Niestety ten model biznesowy ma równie dużo wad co zalet, a firmy coraz bardziej zdają sobie sprawę, że nie wszystkie elementy można zlecić na zewnątrz i tak jak w wielu dziedzinach zlecane usługi montażowe, logistyczne czy inny wciela się z powrotem do korporacji tak i tu należy się spodziewać "odbicia" w pewnym zakresie.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
