Trudne wakacje admina
Gdy firmowa sieć się rozrasta, jej poziom skomplikowania wzrasta z czasem do tego stopnia, że jedynie garstka wtajemniczonych ekspertów jest w stanie szybko zlokalizować i naprawić awarię. W ten sposób administratorzy stają niezbędni dla egzystencji firmy i nierzadko zobligowani do bycia dostępnymi 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Bycie ekspertem nobilituje, daje ogrom satysfakcji, ale w pewnych sytuacjach bywa uciążliwe, a nawet niebezpieczne.
Choć większość administratorów, którzy z racji swych umiejętności muszą być nieustannie dostępni dla swych pracodawców, nie myśli o pójściu w ślady Childsa, to wcale nie zmniejsza to stresu, z jakim muszą się stale mierzyć. Niestety nie istnieją żadne cudowne środki by ten stan rzeczy szybko zmienić. Wsparcie ze strony dostawców sprzętu sieciowego jest niewystarczające, a pomoc pracująca na infolinii okazuje się nieprzydatna. Lepszym rozwiązaniem jest skorzystanie ze wsparcia konsultantów, wyspecjalizowanych w zagadnieniach sieciowych, ale i w tym przypadku istnieje ryzyko, że zanim właściciel sieci wytłumaczy, w czym tkwi problem, może dojść do poważnych strat. Warto też przygotować dokumentację najlepszych praktyk i porad, by z jednej strony ułatwić życie pracownikom, a z drugiej odciążyć siebie od zajmowania się kwestiami trywialnymi.
Prawdziwi specjaliści są dla firmy bezcenni. Nie można jednak zapominać, że nikt nie jest w stanie być "pod telefonem" non-stop. Balansowanie na granicy obowiązku i zdrowego rozsądku dotyczy zarówno pracodawców, jak i samych administratorów. Choć część z nich nie będzie miała zupełnie bezstresowych wakacji, to dla nabrania dystansu mogą skorzystać z kilku porad, które zamieściliśmy w artykule "Spokój i luz administratora". Oddźwięk, z jakim spotkały się zawarte w nim tezy świadczyć może, że potrzeba zmian w tak odpowiedzialnej pracy jest znacząca.
Zapraszamy do udziału w sondzie: Czy bywasz niepokojony w sprawach służbowych w czasie urlopu?
Komentarze (3)
Wydaje się jednak, że są sytuacje, kiedy admin nie jest w stanie zareagować natychmiast, a sytuacje w firmach są różne - to może być jakaś błaha sprawa, ale równie dobrze czasowe zawieszenie działania firmy, lub narażenie jej na duże straty. Z własnego doświadczenia zawodowego (pracuję w Data Center na Śląsku) wiem, że coraz więcej firm decyduje się na usługi zewnętrzne. I jest w tym sporo sensu - w taką współpracę naturalnie jest wpisana kontrola wszystkich systemów 24h na dobę i reagowanie na wszelkie ewentualnie nieprawidłowości w trybie natychmiastowym. Znika tu problem urlopu administratora - jedynej osoby wtajemniczonej.
Kiedyś trzeba było zabierać ze sobą laptopa na każdy urlop czy inny wyjazd. Teraz wystarczy smartfon i wszystko jest pod kontrolą przez 24h. Tak jak napisał przedmówca, całodobowa dostępność jest wpisana w to stanowisko. Jaki admin powie pracodawcy że po 16 będzie nieuchwytny? :)
"Nie można jednak zapominać, że nikt nie jest w stanie być "pod telefonem" non-stop." Można, ja byłem dostępny przez w ten sposób przez ok. 35 lat (oczywiście w branży IT, a w szczególności w bankowości), liczby interwencji nie policzyłem, niektóre były całkiem dramatyczne - i żyję, nawet całkiem dobrze (niekoniecznie będąc akurat administratorem sieci, jest wiele innych zawodów informatycznych, gdzie wymagana jest dyspozycyjność oraz odpowiedzialność). To nic nowego, w niektóre stanowiska IT to jest po prostu wbudowane.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
