Koniec z WiMAX-em, wygrało LTE?
Kontrowersyjna teza o "śmierci" technologii wywodzących się ze standardu IEEE 802.16x, opublikowana na łamach serwisu NetworkWorld przez Craiga Mathiasa, zelektryzowała społeczność internetową. Czytelnicy podzielili się na dwa obozy - zwolenników tezy o słabnącym znaczeniu WiMAX-a w świecie telekomunikacji bezprzewodowej i jej przeciwników, posądzających autora artykułu o niepotrzebną prowokację i sprzyjanie lobby dostawców rozwiązań Long Term Evolution.
Zobacz też: WiMAX w cieniu LTE?
Jeśli dodamy do tego wciąż niewielką podaż urządzeń dostępowych dla technologii WiMAX (telefony, modemy) i gigantyczną wręcz machinę marketingową promującą LTE (Alcatel-Lucent, Ericsson, Huawei, Nokia Siemens Networks itp.), to nic dziwnego szala mocno przechyliła się na stronę Long Term Evolution.
Należy jednak pamiętać, o czym nie wspomniał Mathias, że obecnie na świecie działa ponad 580 sieci WiMAX, kontrolowanych przez 150 operatorów. Systemy te sprawdzają się na terenach o niskim stopnia zurbanizowania i braku tradycyjnej infrastruktury telekomunikacyjnej. W kwietniu br. organizacja IEEE ratyfikowała zaś standard 802.16m (WiMAX2), który nie dość, że może obsługiwać połączenia bezprzewodowe o maksymalnej przepustowości kanału do 300 Mb/s (MIMO), to dodatkowo został uznany przez ITU (International Telecommunication Union) rozwiązaniem czwartej generacji (4G). Według analityków ABI Research., w 2015 r. z mobilnej wersji WiMAX-a korzystać będzie niemal 60 mln osób. Te dane mogą świadczyć, że pogłoski o rychłej "śmierci" technologii 802.16x są mocno przesadzone.
Polecamy: Kilka ciekawych narzędzi dla administratorów na Androida
To prawda, nie można nie zauważyć, w jak szybkim tempie i przy jak znacznym wsparciu dostawców (sprzętu, stacji bazowych, modemów szerokopasmowych, smartfonów), rozwijają się rozwiązania komórkowe 4G - Long Term Evolution i Long Term Evolution - Advanced. Obie technologie z pewnością zrewolucjonizują obraz rynku telefonii mobilnej, a ich możliwości techniczne znacznie wykraczają poza to, co oferuje WiMAX (np. LTE-A to połączenia o przepustowościach sięgających 1 Gb/s i opóźnieniach rzędu 5-10 ms). Trzeba mieć jednak świadomość, że LTE to rozwiązanie przeznaczone do instalacji w terenach wielkomiejskich (o zasięgu pojedynczej komórki ok. kilometra) i tylko w takich miejscach jest praktycznie bezkonkurencyjne.
Dlatego też zdecydowanie lepiej jest postrzegać technologie LTE i WiMAX jako rozwiązania dopełniające się, a nie konkurencyjne wobec siebie. Nad zdefiniowaniem obu standardów pracowały liczne zespoły specjalistów, dzięki czemu dostęp do szerokopasmowego internetu stał się w wielu lokalizacjach łatwiejszy. Dominacja LTE, choć wyraźna, nie oznacza jeszcze końca zastosowań technologii WiMAX.
Polecamy: Spokój i luz administratora
Komentarze (2)
Witam, Dziękuję za komentarz. Przytoczony przez Pana fragment artykułu odnosił się do technologii LTE-A (stąd wcześniejsza wzmianka o zasięgu komórki do 1 km, co w tym przypadku oznacza także wysokie częstotliwości i przepustowości rzędu 1 Gb/s). Nawiązanie do przewagi LTE w terenach wielkomiejskich wynika zaś z szerokiego zainteresowania tą technologią przez operatorów sieci komórkowych (jako następczyni UMTS/HSPA/HSPA+), którzy najpierw będą instalować nadajniki w dużych miastach, a nie na terenach nisko zurbanizowanych – obecnie zasięg LTE Cyfrowego Polsatu/Mobyland (1, 8 GHz) jest mocno ograniczony właśnie do większych miast. Podobnie jak Pan, uważam, że niższe częstotliwości (np. 400 MHz dla służb ratowniczych, 800 MHz – gdy zwolni je wojsko, 900 MHz) będą oczywiście wykorzystywane do świadczenia usług bezprzewodowego dostępu do Sieci na terenach wiejskich i podmiejskich. Warto jednak pamiętać, że w kwietniu br. ratyfikowano standard WiMAX2 i wciąż istnieją firmy telekomunikacyjne, które są zainteresowane wykorzystaniem jego możliwości na terenach, gdzie dostępu do Internetu nie ma lub jest on niskiej jakości. Pozdrawiam.
Twierdzenie że: "LTE to rozwiązanie przeznaczone do instalacji w terenach wielkomiejskich (o zasięgu pojedynczej komórki ok. kilometra) i tylko w takich miejscach jest praktycznie bezkonkurencyjne" - jest zupełnie nieprawdziwe, bo LTE jest od podstaw zaprojektowane tak aby pracowało w pasmach radiowych już od 400MHz wzwyż, co pozwala budować sprawnie działające sieci o wielokilometrowym zasięgi na terenach słabo zurbanizowanych, terenach typowo wiejskich a nawet górzystych i zalesionych. Najlepszym przykładem może być chociażby nasza rodzima usługa LTE Cyfrowego Polsatu. Dla WiMAX''a określono implementacje tylko dla pasm 2,5GHz oraz 3,3-3,8GHz, a więc w na tyle wysokich częstotliwościach że sieci w terenie podmiejskim i wiejskim na tym nie zbudujemy. W praktyce wymagana jest widoczność optyczna anten przy większych odległościach (co nie wyklucza dużych zasięgów - nawet 40km dla pasma 3,5 GHz).
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
