"Chindia" - dominacja Chin i Indii w IT
30 kwietnia 2007 14:58
Dariusz Niedzielewski
W wydanej ostatnio publikacji "IT and The East" analitycy Gartnera zwracają uwagę na rosnące w zawrotnym tempie znaczenie Chin i Indii w światowym rynku IT. Według specjalistów firmy, które nie chcą pozostać w tyle za azjatycką konkurencją już teraz powinny czerpać z nich najlepsze wzorce. W 2010 r. przynajmniej 8 marek chińskich produktów będzie powszechnie rozpoznawalnych na świecie, a wartość usług IT generowanych w Indiach liczona będzie w miliardach USD.
"Dzisiejsze Chiny i Indie każdego roku wypuszczają wielu doskonale wyszkolonych absolwentów wyższych uczelni technicznych. Kraje te, kojarzone dotychczas głównie z nisko wykwalifikowaną i tanią siłą roboczą, coraz częściej konkurują wiedzą i profesjonalizmem z zachodnim światem IT" - przekonuje w publikacji "IT and The East" Jamie Popkin, jeden ze współtwórców opracowania. Według specjalistów zmiany na azjatyckim rynku teleinformatycznym (ICT - Information and Communications Technology) przyczynią się także do wzrostu bilateralnej wymiany towarów i usług między Chinami i Indiami, co w perspektywie kilku lat uczyni ten region jednym z ważniejszych światowych ośrodków technologicznych. Nowe określenie "Chindia", które analitycy używają w publikacji, ma podkreślić potencjał drzemiący w pogłębionej współpracy obu krajów.
Chiny
W 2008 r. dorobek chińskich naukowców z zakresu wynalazków chronionych prawem autorskim i patentowym będzie porównywalny z tym, osiąganym w krajach rozwiniętych technologicznie (państwa Europy Zachodniej i USA). Liczba Chińczyków znających język angielski przekroczy w tym czasie 300 milionów (dodatkowa korzyść dla zachodnich inwestorów wchodzących na chiński rynek). Wszystko to sprawia, że Państwo Środka staje się coraz ważniejszym centrum nowoczesnych technologii. Według analityków za dwa lata kilka marek chińskich produktów IT będzie szeroko rozpoznawalnych na świecie.
Indie
Za Indiami przemawiają przede wszystkim liczby. O ile w latach 1995-1996 rynek indyjskich usług IT wart był ok. 1 miliona USD, to już w 2004 r. jego wartość oszacowano na 13 miliardów USD. W 2000 r. udziały Indii w rynku outsourcingowym (BPO - Business Process Outsourcing) wynosiły 148 milionów USD. Cztery lata później było to już 3,5 miliarda USD. Analitycy przekonują, że w Indie warto jest inwestować, a ewentualne obawy dyrektorów departamentów IT (CIOs) czy strategów biznesowych mogą rozwiać wytyczne zarządzających największymi firmami świata (Fortune 1000). Zgodnie stwierdzili oni, że Indie mogą wraz z Chinami zawojować nie tylko kontynent azjatycki.
"Chindia"
Indyjskie firmy zajmujące się produkcją oprogramowania i globalny zasięg rynkowy oraz chińskie tabuny ludzi, coraz lepiej wykształconych, a jednak wciąż tańszych niż ich zachodni odpowiednicy - to według specjalistów klucz do sukcesu współpracujących Chin i Indii. Obecna współpraca między tymi krajami stanowi jedynie ułamek tego, czym obracają oba te ośrodki z innymi państwami świata (18,7 miliardów USD w 2005 r. między sobą w porównaniu do 1,64 biliona USD łącznych obrotów z zagranicznymi rynkami). Według analityków najbliższe lata pokażą, że proporcje te ulegną zmianie, szczególnie w obszarze IT, a "Chindia" stanie się ważnym ośrodkiem technologicznym.
Komentarze
Redakcja NetWorld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.29.176.229
- 02-05-2007, 08:51
test
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.18.86.106
- 04-05-2007, 08:52
hm