Wiadomości

Futurolog z BT: Byt sztucznej inteligencji zdobędzie nagrodę Nobla w 2020 roku

2 listopada 2007 11:47,
NetWorld

Można się z nim nie zgadzać. Można nawet nie wierzyć w to, co mówi. Jednak Ian Pearson, piastujący stanowisko futurologa w British Telecom od 1991 roku, ufa swoim teoriom. Jego zadaniem jest wyobrazić sobie, dokąd nas doprowadzą dzisiejsze technologie. Sztuczna inteligencja, modyfikacje genetyczne, inteligentne wirusy, urojone cywilizacje i Second Life 10.0, jak również dość przerażające scenariusze z robotami w roli głównej to rzeczywiste możliwości, z którymi być może przyjdzie się nam zmierzyć. W wywiadzie, przeprowadzonym przez Petera Moona z IDG Now, Pearson mówi o swojej pracy, tłumaczy, dlaczego uważa, że nie zrozumiemy inteligentnych maszyn, gdy już się pojawią i ostrzega przed poważnymi etycznymi dylematami, którym nasza technologiczna cywilizacja prędzej czy później będzie musiała stawić czoła.

Ian PearsonIan PearsonPo co BT futurolog?

Można by użyć także terminu futurysty. To całkiem międzynarodowe określenie. Futurolog jest bardziej brytyjski, ale wszyscy inni używają terminu futurysta. W BT porównujemy działalność futurologa do prowadzenia samochodu we mgle. Przez szybę samochodu nic nie widać wyraźnie, trzeba skupiać się na każdej przeszkodzie. Czasem źle się zinterpretuje jakiś niewyraźny odległy kształt, ale niewiele osób zdecydowałoby się jechać we mgle nie patrząc w ogóle przez okno. Niewyraźny obraz jest lepszy od żadnego. Tak samo rzeczy stoją w biznesie i dlatego BT mnie zatrudnia.

Polecamy: Sztuczna inteligencja: przełomowe rozwiązania

Im dalej można spojrzeć w przyszłość, tym lepiej można planować. To użyteczna funkcja, ale BT nie miało przede mną futurologa. Przed moim przyjściem ludzie myśleli o tym, co stanie się niebawem, a nie w dalszej przyszłości. W BT zostałem zatrudniony w 1985 roku, ale pełnoetatowym futurologiem zostałem dopiero w 1991.

Royal Dutch Shell ma słynny zespół badawczy planowania scenariuszy rozwoju. Czy pracujesz w podobny sposób?

Pracujemy inaczej. O ile wiem, Shell po prostu wynalazł pole futurologii korporacyjnej. Ale to, co robią właściwie nazywa się planowaniem scenariuszy i określaniem różnych przyszłych możliwości. W BT od czasu do czasu planujemy scenariusze w podobny sposób i z różnych przyczyn, ale osobiście nie sądzę, żeby to się sprawdzało przy określaniu kształtu przyszłości.

Możemy porównywać różne scenariusze, ale kiedy myśli się o przyszłości w dziedzinie tak wysoko wyspecjalizowanej, jak przedsiębiorstwa telekomunikacyjne, można łatwo dojść do tego, jak ta przyszłość będzie wyglądać, bez zbędnego planowania scenariuszy. Tak więc wydaje mi się, że lepiej jest podejmować próby przewidywania tego, co się zdarzy, niż układać listę różnych możliwości.

Co pomaga Panu w takim razie przewidywać technologiczną przyszłość?

Dużo czytam. Staram się zawsze trzymać rękę na pulsie. Czytam czasopisma biznesowe i opiniotwórcze, a także periodyki dotyczące technologii i przeglądam strony internetowe, żeby mieć zawsze aktualne wiadomości. I spędzam dużo czasu słuchając innych, żeby dowiedzieć się, co myślą o tym, co może się wydarzyć w ich polach zainteresowań. Czytanie i rozmowy pochłaniają dużo czasu. Oprócz tego dużo czasu spędzam wyobrażając sobie, zastanawiając się nad różnymi interakcjami, aż wreszcie pojawia się wizja przyszłości. Kiedy omawiam ją z innymi, często się kłócimy, to jasne. Na przykład ktoś może określić moje wnioski jako głupie, a wtedy ja decyduję czy je jeszcze raz przemyśleć. I tak dzielenie się moją wizją z kolegami pozwala mi udoskonalać moje pomysły i dojść do lepszych wniosków.

Dziesięć lat temu, w maju 1997 roku, Deep Blue wygrał turniej szachowy z G. Kasparowem. Czy uważasz, jak wtedy Kasparow, że było to pierwsze objawienie nowego rodzaju inteligencji?

Tak, to świetny przykład na to, co można osiągnąć za pomocą inteligencji opartej na technologii komputerowej. Okazało się, że taka inteligencja nie musi wcale działać tak, jak ludzka, by osiągnąć te same cele. Deep Blue nie działał jak człowiek. Wykonywał ogromną ilość obliczeń. Ale był maszyną pozbawioną świadomości. Był po prostu tępą maszyną, nie zdającą sobie sprawy z własnego istnienia. Tylko przetwarzał liczby, by rozwiązać problemy, nad którymi głowił się jeden z najdoskonalszych umysłów ludzkich.

Był to jednak moment przełomowy. Myślę, że szczególnie przełomowy dla samego procesu myślowego. Wielu z nas zdało sobie sprawę, że nie trzeba dokładnie badać fizjologii działania mózgu, aby rozwiązywać problemy wymagające inteligencji; rozwiązanie takich problemów można powierzyć wielu komputerom, a nie jednemu wielkiemu komputerowi, obdarzonemu świadomością istnienia.
Niemniej jednak, myślę, że kwestia produkcji maszyn obdarzonych świadomością czy samoświadomością jest wciąż aktualna. Jak sądzę, takie maszyny wyprodukujemy między 2015 a 2020 rokiem. Ale nie będą one podobne do nas. Będą świadome i myślące podobnie jak my, ale będą działać zupełnie inaczej. Będą jak istoty pozaziemskie. Będą myśleć inaczej niż my, ale jednak będą myśleć. Nie muszą wyglądać jak my, żeby myśleć tak samo.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (14)

RLC

15-05-2009 08:22

Zobaczcie Państwo łaskawie stronę [[www.realizatorzy.prv.pl]]może to pomoże trochę wyjaśnić sprawy dyskutowane. Życzę Państwu dużo szczęścia zgodnie z wzorem wyprowadzonym na podanej stronie na podstawie fizycznego pojęcia dobroci. OProf.dr habil. inż. Jerzy Lechowski

techhh

06-11-2007 00:38

Nie bedzie nigdy sztucznej inteligencji. Idac jego rozumowaniem to komputer juz mysli jak dodaje 2+2. Owszem beda skomplikowane aplikacje oferujace ogromne mozliwosci. Odchodzac od czysto naukowego podejscia mozna powiedziec, ze do inteligencji potrzebna jest dusza. Jedni to wysmieja ale wiekszosc ludzi w cos wierzy takze cos w tym jest. 20 lat temu futurologowie powiedzieliby ze dzisiaj bedziemy jesc tylko jedzenie w pastylkach a jednak mamy dzisiaj powrot do zdrowej zywnosci. Oczywiscie nie wrocimy do liczydel ale jest pewna granica technologiczna, ktorej sie nie przeskoczy. W przyszlosci ludzie beda pewnie mniej pracowac, wiecej bawic sie, podrozowac. Wiele roznych prac beda wykonywaly roboty. Pozostaje tylko problem wojen i ich skutkow..

sztuczny neuron

18-12-2011 15:28

kolego a piec czy mał maja duszę, a rozwiązuja skompolikoproblemy, utrzymuja sie przy życiu. Na poczatek chodzi o taka inteligencje - prostą tyle, że mozliwą do cyfrowego ukierunkowania na określone zadania, jak np dla robota na innej planecie

Marcin Machura

05-11-2007 14:06

Czy jeśli w 2020 roku ktoś uzywajac Google Sets 2.0 i Google AutoCreation czy Google Intelligence Booster zrobi odkrycie/wynalazek na Nobla, to kto go dostanie? On? Ludzie z Google? Soft?

Tokamak

04-11-2007 21:57

Więcej takich artów w IDG!

Guerilla

04-11-2007 09:15

Ian Pearson nie jest politykiem czy ekonomistą jak napisał Futurulusus Rysio. Tutaj jest jego bio: [[http://www.btinternet.com/~ian.pearson/data.htm]] Co do mylenia się i błędów w przewidywaniu. Pierwsza raport "BT Timeline" powstał pod koniec lat 80. Podobnie jak aktualny opisywał co może się zdarzyć się na świecie w najbliższych i tych bardziej odległych czasach. Tamten raport sprawdził sie w 85 procentach - mam na myśli czas, w którym żyjemy. W raporcie było zjawisko SPAMu, e-commerce i wiele innych. Aktualny BT Timeline można zobaczyć tu: [[http://www.btplc.com/Innovation/News/timeline.htm]]

zniesmaczony

03-11-2007 23:29

Jak on może trzepać za to kasę?W takim razie każda osoba mająca wyobraźnie i chcąca "pogdybać" powinna zarabiać kokosy.Ludzie to głupie istoty....Krzyż im na drogę.

hades

03-11-2007 21:49

Futurysta zapomniał o jednym, potrzeba przełomu w procesie zasilania SI. Owszem można pozwolić sobie na pojęcie świadomości maszyny ale my dopiero kopiujemy "proste" funkcje organizmu jak sterowane przez móżdżek funkcje równowagi. Do świadomości jeszcze daleka droga. Gdyby jednak założyć powstanie "samowystarczalnych" artilektów ludzkość wypełni swoją ewolucyjną rolę i "bunt maszyn" lub matrix stanie się rzeczywistością o ile .. już nią nie jest ;-).

Gf

03-11-2007 00:42

A ja myslałem ze to popdruid pisze bzdury, a tu proszę. gosc jeszcze za swoje bzdurne wypociny zgarnia kasę. Ludzie dziś potrafią zachwycac się wszystkim. I daja sie wrabiac oszustom.

Neo 5727

02-11-2007 16:18

Futurulusus Rysio, zgadzam się z Tobą. Na szczęście przewidywania futurologów prawie zawsze są błędne. Wystarczy przypomnieć, jak to w latach 70. i 80. XX-go wieku najmądrzejsi spece od futurologii przewidywali rozwój technologiczno-kosmologiczny. Wszelkie ich prognozy są z dzisiejszej perspektywy po prostu śmieszne... Uważam jednak, że stworzenie samoświadomej, podejmującej samodzielne i twórcze decyzje, sztucznej inteligencji jest bardzo, bardzo trudne, ale zupełnie możliwe. Na razie nagroda Nobla powinna już być przyznana za stworzenie systemu o samodzielnej inteligencji tej miary, co np. inteligencja karalucha czy pszczoły... Ale gdy już naprawdę powstanie sztuczna istota o osobowej świadomości, będzie to dla ludzi doświadczenie równie przełomowe i fascynujące jak kontakt z inną cywilizacją. Chciałbym tych doświadczeń doczekać. Mam nadzieję, że w ludzkiej historii na Ziemi nie będą to doświadczenia ostatnie...

Futurulusus Rysio

02-11-2007 15:54

Artykuły traktujące o przyszłości są tak samo ciekawe jak niepewne. Jeżeli ktoś jest takim optymistą w sprawach przyszłości snującym wizje o wspaniałościach nowego świata jak Ian Pearson to nie traktuję takich ludzi poważnie. Zbyt wiele takich wizjonerów już przerabiałem. Futurulus Ian P. przewiduje powstanie SI mdz. 2015-2020. Ten pan chyba nie rozumie złożoności problemów które wymagają rozwiązania. Po pierwsze nie poznaliśmy dokładnych mechanizmów powstawania "życia", a tym samym początków ewolucji "życia" (choć problem ewolucji jest bardziej ogólny i dotyczy zagadnienia Sensu Istnienia Wszechświata). Po drugie potrzeba jakiejś bazy do budowy symulatora. Śmiem wątpić, że komputer w obecnej postaci podoła temu zadaniu. Wydaje mi się, że do zainicjowania SI potrzebne będą programowalne procesory co mogła by nam zaoferować spinotronika, ale jest w jeszcze w powijakach. Nobel w 2020 to moim skromnym zdaniem fantazja z najgorszych filmów pseudo SF jak np. Matrix. Pan Ian P. jest ekonomistą, filozofem a przede wszystkim politykiem. Z całym szacunkiem dla pana P. niech lepiej zajmie się "politycznym optymizmem" w polityce, czyli tym co potrafi najlepiej, a futurologię pozostawi fizykom i matematykom.

Forged

02-11-2007 15:52

Zapomniałem dać ocenę -więc jeszcze raz z PIĄTECZKĄ :-)

Forged

02-11-2007 15:51

Zabrakło w tym wywiadzie jednego fundamentalnego pytania: czy kolejnym etapem rozwoju cywilizacji ludzkiej(?) technicznej będzie po HOMO SAPIENS SAPIENS, HOMO ROBOTICUS? P.S. Wywiad super - daję 5.

matek

02-11-2007 14:46

ja myślę że jak człowiek przyzwyczai się bić maszynę to będzie ją bić nadal

Polecane

Przełomowy rok... znowu

Lektura firmowych informacji prasowych i prognoz firm analitycznych nie pozostawia wątpliwości - każdego roku...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA