Dziurawe oprogramowanie open source
18 stycznia 2008 09:40
Janusz Chustecki
Duńska firma Secunia (zajmująca się bezpieczeństwem systemów komputerowych) informuje, że w zeszłym roku w systemie operacyjnym Red Hat Linux i przeglądarce Firefox wykryto więcej dziur niż w "podobnych" produktach oferowanych przez Microsoft.
Jednocześnie luki typu "zero-day" dostrzeżone w przeglądarce FireFox były likwidowane szybciej niż podobne dziury odkryte w przeglądarce Internet Explorer. Informacje takie można znaleźć w opublikowanym w tym tygodniu przez firmę Secunia raporcie Secunia 2007 Report.
Biorąc pod uwagę liczbę dziur dostrzeżonych w programach antywirusowych przeznaczonych dla przedsiębiorstw, pierwsze miejsce zajmuje firma CA (187 dziur). Kolejne miejsca zajmują: Symantec (73), Trend Micro (34), ClamAV (15), McAfee (13) i F-Secure (6).
Przyczyną zidentyfikowania tak dużej liczby dziur w rozwiązaniach firm CA i Symantec może być to, że oferują one szeroką gamę produktów, przy czym niektóre z nich zawierają nie tylko programy antywirusowe, ale również wspierają inne opcje. W przypadku firmy CA wiele dziur odkryto w produktach linii ARCServe Backup, przeznaczonych dla komputerów typu desktop oraz dla notebooków.
Jeśli chodzi o Symantec, to wiele dziur znaleziono tu dlatego, ponieważ produkty tej firmy korzystają często z usług narzędzi wytwarzanych przez niezależnych dostawców oprogramowania. Przykładem może tu być narzędzie o nazwie Autonomy Keyview SDK, używane przez program Symantec Mail do przeglądania plików Lotus 1-2-3.
Systemy operacyjne
Tu ocenie poddano następujące produkty: Windows (98 i nowsze systemy), Mac OS X, HP-UX 10.x i 11.x, Solaris 8, 9, i 10, i Red Hat (wyłączając Fedorę). Najwięcej dziur odkryto w zeszłym roku w systemie Red Hat (633), z czego 99% to dziury znajdujące się w elementach opracowanych przez niezależnych dostawców oprogramowania.
Na drugim miejscu znajduje się system Solaris (252 dziur; z czego 80% to dziury znajdujące się w elementach napisanych przez niezależnych dostawców oprogramowania). Trzecie miejsce przypadło systemowi Mac OS X 235 (235 dziur; z czego 62% to dziury znajdujące się w elementach napisanych przez niezależnych dostawców oprogramowania).
W systemach Windows wykryto 123 dziury (z czego 96% przypadło na dziury zlokalizowane w samym systemie operacyjnym), a w systemie HP-UX 75 dziur (z czego 81% to dziury znajdujące się w dodatkowych elementach napisanych przez niezależnych dostawców oprogramowania).
W Red Hat znaleziono tyle dziur głównie dlatego, że system zawiera dużo dodatkowych elementów i narzędzi (w tym dwie różne przeglądarki, kilka edytorów grafiki, czytników dokumentów PDF, itd.). Systemy Red Hat, HP-UX i Solaris są wykorzystywane do zarządzania serwerami, dlatego wspierają szereg dodatkowych opcji i mechanizmów, czego nie można powiedzieć o różnych wersjach systemów Windows i Mac OS X.
Przeglądarki
Jeśli chodzi o przeglądarki, to prym wiedzie Firefox (64 dziury). Kolejne miejsca zajmują: Internet Explorer (43 dziury) oraz Opera i Safari (po 14 dziur). Ważne jest tu to, że dziury typu "zero-day" wykrywane w przeglądarce Firefox były usuwane szybciej niż w innych przeglądarkach.
Na osiem dziur typu "zero-day" wykrytych w 2007 r. w przeglądarce Firefox, załatano pięć dziur, z czego załatanie trzech trwało ponad tydzień. Na 10 dziur typu "zero-day" wykrytych w przeglądarce IE, załatano tylko trzy dziury, a najkrótszy czas załatania dziury wyniósł 85 dni.
Biorąc pod uwagę dodatki towarzyszące przeglądarkom, najwięcej dziur odkryto w formantach ActiveX (399 dziur; w 2006 r. było to 45 dziur). Bardzo dużo dziur w formantach ActiveX wykryto w maju 2007 r. Kolejne miejsca w tej kategorii zajęły programy Quicktime (35 dziur) i Java (21 dziur).
Komentarze
Redakcja NetWorld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.18.68.230
- 18-01-2008, 14:38
Jeżeli do Windowsa zainstalowałoby się tyle oprogramowania, której jest dostępne z Red Hatem, to liczba dziur wzrosła by niemiłosiernie. Do tego sam Windows jest już od dawien dawna łatany, dlatego dziur jest coraz mniej. Najbardziej pociesza fakt, że dostawcy oprogramowania open source w większości reagują dużo szybciej na dostrzeżone błędy niż Microsoft :)
Jednak zawsze jakiś złoty środek trzeba znaleźć - Linux do pracy, Windows do zabawy :D
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.10.105.114
- 18-01-2008, 15:43
Publikowany przez was schemat zaprzecza treści newsa. W systemie RedHat odkryto wedle tegoż obrazka zaledwie 4 dziury a w Windowsie 118! Pozostałe dziury przypisane RedHatowi dotyczyły dodatków. Przypomnieć trzeba, że użytkownik instalujący Windowsa niemal ppozbawiony jest oprogramowania dodatkowego. Ma jedynie WordPada, Messengera, Notatnik i kilka innych gadżetów. Instalując Linuksa wraz z nim dostajesz cały zestaw oprogramowania: kilka przeglądarek, programy biurowe, graficzne, gry etc. Jest więc nieco więcej okazji aby coś okazało się dziurawe.