A co na to Cisco?
23 maja 2008 10:09
NetWorld
Cisco - jeden z największych dostawców sieciowych urządzeń aktywnych. Administratorzy lubią lub nienawidzą sprzętu tego producenta. Nikt jednak nie kwestionuje pozycji Cisco na rynku. Rozwiązania koncernu często stanowią odniesienie dla urządzeń innych dostawców. Rzeszę zwolenników powiększa dobrze rozwinięta ścieżka szkoleniowa. Jak Cisco postrzega branżę IT w perspektywie kilku lat? W jakim kierunku podążą usługi oferowane użytkownikom i firmom? Czy warto zdobywać certyfikaty Cisco? Na takie pytania możemy znaleźć odpowiedź w wywiadzie, którego udzielił Neil Anderson. Autor książki Cisco Networking Simplified jest dyrektorem departamentu Enterprise Systems Engineering w Cisco Systems.
Neil AndersonJakie umiejętności należy posiąść, aby nie bać się w przyszłości o karierę? Które dziedziny są najbardziej istotne?
Moim zdaniem gorąca piątka to: bezpieczeństwo, mobilność, rozwiązania konwergentne/VoIP, przesyłanie obrazów wideo przez sieć IP (video over IP) oraz przyśpieszanie aplikacji.
Dlaczego transmisje wideo znalazły się na Pańskiej liście?
Znaczenie Video over IP najprawdopodobniej wzrośnie w ciągu najbliższych lat. Cisco przeprowadziło ostatnio badania, z których wynika, że w 2007 roku ruch wideo w internecie przewyższył całkowity ruch wygenerowany w globalnej sieci w roku 2000. Nawet w naszej korporacyjnej sieci ruch audiowizualny już stanowi 40-50% całkowitego ruchu. Popularność aplikacji wideo będzie rosła, gdyż coraz częściej używamy narzędzi do pracy grupowej. Różnego rodzaju wideokonferencje, strumieniowe przesyłanie obrazu... to wszystko dopiero początek.
Nie wspominał Pan o sieciach bezprzewodowych. Zajęłyby one szóste miejsce?
Moim zdaniem rozwiązania bezprzewodowe na dobre zagościły już na rynku i każdy powinien ich używać. Starałem się wymienić kierunki, w których należy się podszkolić, ponieważ wiedza z tych dziedzin będzie potrzebna. WLAN to po prostu część infrastruktury sieciowej, którą należy znać, gdyż jest i będzie obecna w firmie. Nie jest to już jednak nic nowego.
Czy uważa Pan, że SIP zostanie wyparty przez jakiś inny protokół?
Moim zdaniem SIP nie jest jeszcze na szczycie swojej popularności. W przyszłości następca będzie musiał być bardziej multimedialny, gdyż aplikacje będą korzystać z wielu multimedialnych strumieni przychodzących i wychodzących. Jeśli znajdzie się protokół o takich możliwościach to najpewniej zastąpi on SIP.
Czy można uzyskać tytuł CCNA nie mając doświadczenia z prawdziwym sprzętem?
Oczywiście. Praktyka z pewnością byłaby pomocna, ale nie jest wymagana.
Jakiej rady udzieliłby Pan osobom przygotowującym się do CCIE?
W przypadku tego certyfikatu doświadczenie praktyczne jest konieczne. Zakładając, że mówimy o Routing & Switching CCIE, zalecałbym dokładne przyjrzenie się formom routingu (OSPF i EIGRP) oraz protokołom związanym z dostarczaniem usługi tj. MPLS i BGP. Oczywiście należy dobrze przećwiczyć topologie sieci i różne scenariusze. Podsumowując, w przypadku CCIE najlepszym przygotowaniem jest duża praktyka.
Który z certyfikatów akademii Cisco jest najbardziej pożądany przez pracodawców?
Sądzę, że zawsze był to CCIE. Jednakże kilka innych jest warte uwagi. Przykładowo: CCDE - Cisco Certified Design Expert, CCSP, CCIE-Security, CCVP lub CCIE-Voice.
Połączenia VoIP na dobre zagościły już w naszym życiu, lecz usługi związane z "teleobecnością" (telepresence) nie są popularne. Czy ta sytuacja Pana zdaniem ulegnie zmianie?
To jasne, że wraz z upowszechnieniem się narządzi do współpracy, usługa teleobecności przestanie być dla nas obca. Potwierdza to obserwacja klientów Cisco, którzy kupują coraz więcej tego typu rozwiązań. Co stoi na przeszkodzie? Ludzka świadomość. Wiele osób myśli, że to kolejna odmiana wideokonferencji. A teleobecność to zupełnie coś innego. Dlatego przede wszystkim należy zrozumieć, czym jest ta usługa. W moim przedsiębiorstwie dzięki takim rozwiązaniom przeprowadzono blisko 80 tysięcy godzin spotkań. Zaoszczędziliśmy 100 milionów dolarów na kosztach podróży. Proszę też pomyśleć o korzyściach dla środowiska naturalnego. Mniej podróży to mniejsza emisja gazów do atmosfery.
Teleobecność to coś więcej niż wideokonferencja
Jak już wspominano wcześniej transmisje głosu i wideo w sieciach IP są bardzo popularne. Czy w związku z tym ważniejsze stały się zagadnienia związane z QoS, czy odpowiedzią na wszelkie kłopoty jest zawsze zwiększenie pasma?
Pasmo, przepustowość sieci nie jest rozwiązaniem samym w sobie. Pamiętajmy, że jeśli zwiększymy wydajność naszej sieci to także inne aplikacje wykorzystując dostępne pasmo zaczną pracować szybciej. Dlatego większe pasmo to nie zawsze rozwiązanie problemów usług wymagających większej jakości. Z drugiej strony pamiętajmy, że czym szybsza sieć tym szybciej rozprzestrzeniają się po niej robaki i wirusy. Quality of Service będzie musiało się zmienić, choćby ze względu na usługi wideo. Większość zasad QoS postrzega transmisje wideo jako pojedynczą aplikacje, tj. wideokonferencję. W przyszłości musimy być w stanie rozróżnić wiele form aplikacji wideo, nadać im odpowiednie priorytety i poprawnie przesłać.
Jakie jest Pańskie zdanie na temat IPv4? Pula adresowa jest rzeczywiście za mała?
To pytanie wraca jak bumerang. Wiele osób wierzy i próbuje udowadniać, że IPv4 jest wystarczająco dobre. Inni przeczą temu twierdzeniu. Moim zdaniem, kwestia ilości dostępnych adresów to tylko jeden z argumentów w dyskusji IPv4 kontra IPv6. Z pewnością istnieje wiele, a nawet bardzo wiele urządzeń, które zostaną przyłączone do sieci. Może to spowodować kłopot z adresowaniem. Zapomina się jednak, że są także inne zalety IPv6. Być może to właśnie one zadecydują o migracji do IPv6. Warto wspomnieć na przykład o poprawionej obsłudze transmisji multicast, ulepszonych mechanizmach szyfrowania. Pula adresów to nie wszystko.
Pańskim zdaniem, kiedy zajdzie konieczność przejścia na nowszą wersję IP?
Dobre pytanie. Jeśli się nie mylę, to minęły już, co najmniej trzy przewidywane daty. Osobiście nie wierzę, że takie ultimatum istnieje. Zaczniemy korzystać z IPv6, kiedy będą ku temu odpowiednie powody. Przykładem może być NTT w Japonii. Zdecydowali się na wersję szóstą w sieci do dystrybucji telewizji HDTV, ponieważ v6 lepiej obsługuje multicast. Potrzeba jest matką wynalazków, nie odwrotnie. Powoli przyjdzie czas na IPv6.
Co Pan myśli o komunikatorze Skype?
Wszystko zależy od tego, kto z niego korzysta. W przypadku użytkownika domowego, to całkiem interesujące rozwiązanie. Najbardziej mnie zastawania, jak to się stało, że bez żadnej reklamy miliony ludzi pobrało program i zaczęło go używać. To chyba czysty przykład marketingu szeptanego. Podoba mi się innowacyjność Skype. Użytkownik biznesowy ma wiele innych wymagań, których Skype dziś nie spełnia. VoIP to tylko jedna z form komunikacji. Wideo, możliwość współpracy, IM, współdzielenie aplikacji i integracja z innymi systemami tego oczekuje biznes. To dziś jest określane mianem ujednoliconej komunikacji (Unified Communications).
O czym nie wolno zapomnieć w przypadku transmisji VoIP?
Jakość i niezawodność VoIP znacząco się poprawiła w minionych latach. Dlatego coraz więcej firm decyduje się na wdrożenie tej formy komunikacji. Trzy kwestie nie mogą zostać pominięte, jeśli chcemy się cieszyć po wdrożeniu VoIP. Po pierwsze, sieć musi być zaprojektowana z myślą o wysokiej dostępności, w przypadku awarii przełączenie na łącza zapasowe musi być praktycznie niezauważalna. Po drugie, zasady QoS powinny zostać ustalone nawet, jeśli wydaje się nam, że wydajność sieci jest bardzo dobra. W przypadku przeciążenia zdefiniowany QoS zagwarantuje wyższy priorytet dla połączeń głosowych. Po trzecie, należy zawsze pamiętać o bezpieczeństwie. Jeśli atak się powiedzie, to wszystkie aplikacje (włączając te transmitujące głos) będą zagrożone.
Czy wierzy Pan, że w 2011 roku nastąpi "upadek" internetu? Czy blokowanie stron takich jak YouTube to jedyna szansa na bardziej racjonalne korzystanie z internetu?
Nie wierze w takie rzeczy. Przeprowadziliśmy interesujące badania dotyczące prognoz ruchu w ogólnoświatowej sieci w przyszłości. Wyniki nas zaskoczyły. Ruch wideo będzie ogromny. Postrzegam to jednak jako wyzwanie dla dostarczycieli usług ISP. Moim zdaniem czeka nas kolejna "fala" narzędzi do współpracy i współdzielenia informacji. W przeszłości istniało wiele barier, które zniknęły. Dziś każdy może nakręcić film, opublikować go w internecie. To prowadzi do znaczęgo wzrostu ruchu. To dopiero początek... Czy to może spowodować upadek Sieci? Nie... Nie wierze w to.
***
Rozmawiała Julie Bort (Networkworld, USA)
Opracował Marcin Suszkiewicz