Wiadomości
Przyszłość deduplikacji danych
Wśród technologii tworzonych wokół pamięci masowych i ochrony danych, jedna budzi szczególnie duże zainteresowanie, jak również wiele wątpliwości - deduplikacja.
Zainteresowanie jest zrozumiałe, ponieważ potencjalna wartość tej technologii, w kategorii zmniejszania zapotrzebowania na pamięć masową, jest porównywalna z korzyściami jakie przynosi wirtualizacja serwerów. Korzyści jakie wnosi ta technologia - lepsze usługi (np. odzyskiwanie danych oparte na dyskach) przy jednoczesnej redukcji kosztów - są niewątpliwie atrakcyjne.
Chociaż korzyści są oczywiste, to jednak droga do ich uzyskania niekoniecznie jest prosta. Nie jest łatwo podjąć decyzję o zastosowaniu konkretnej technologii, kiedy technologia ta przejawia się w tak wielu różnych formach. Deduplikacja, podobnie jak przedtem kompresja, może być zawarta w wielu różnych typach produktów. Chociaż nie jest to lista kompletna, główne opcje to: oprogramowanie składowania, urządzenia pamięci sieciowej (NAS) i wirtualne biblioteki taśmowe (VTL).
Te trzy rodzaje produktów są istotnie różne w sposobie implementacji deduplikacji i mają swoje własne zalety. Przy ocenie tych rozwiązań trzeba brać pod uwagę takie m.in. przeciwstawne cechy jak deduplikacja źródła lub w miejscu przemieszczenia, deduplikacja w czasie przetwarzania danych lub po przetworzeniu, zakres globalny czy lokalny itp.
Tak jak w każdym innym zestawie produktów, ta różnorodność odzwierciedla dążenie do optymalizacji pod kątem specyficznych celów projektowych czy rynkowych: wysoka wydajność, niski koszt, duże przedsiębiorstwo, mały lub średni biznes, itp. Do niedawna, jeden z aspektów deduplikacji był generalnie niekwestionowany - to jest skupienie się na danych wtórnych, zwłaszcza danych składowania. Jednak pojawiają coraz wyraźniejsze oznaki, że to powoli się zmienia.
Deduplikacja w teorii może być stosowana wszędzie, gdzie ma się do czynienia z znacznymi wolumenami danych, co wyjaśnia dlaczego tak pasuje do składowania danych. Jeżeli rozejrzeć za innymi takimi "skupiskami danych", to jednym z potencjalnych obszarów, który się nasuwa są zwirtualizowane środowiska serwerowe.
Niedawno NetApp zaproponowała deduplikację dla podstawowych (pierwotnych) pamięci masowych w tych środowiskach. Firma stale rozwija obsługę deduplikacji, początkowo oferując ja dla pamięci wtórnych (paltforma Nearstore), następnie dla pamięci pierwotnych serii FAS, a ostatnio dla bram NAS serii V, gdzie duplikacja może dotyczyć pamięci EMC, HDS, HP i innych.
Mogą, co prawda, pojawić się tu problemy wydajnościowe, ale ponieważ koszt pamięci pierwotnych i wtórnych często wyraża się stosunkiem 20:1, to pomysł zastosowanie tej technologii nawet do części środowiska pamięci pierwotnych jest kuszący.
Chociaż korzyści są oczywiste, to jednak droga do ich uzyskania niekoniecznie jest prosta. Nie jest łatwo podjąć decyzję o zastosowaniu konkretnej technologii, kiedy technologia ta przejawia się w tak wielu różnych formach. Deduplikacja, podobnie jak przedtem kompresja, może być zawarta w wielu różnych typach produktów. Chociaż nie jest to lista kompletna, główne opcje to: oprogramowanie składowania, urządzenia pamięci sieciowej (NAS) i wirtualne biblioteki taśmowe (VTL).
Te trzy rodzaje produktów są istotnie różne w sposobie implementacji deduplikacji i mają swoje własne zalety. Przy ocenie tych rozwiązań trzeba brać pod uwagę takie m.in. przeciwstawne cechy jak deduplikacja źródła lub w miejscu przemieszczenia, deduplikacja w czasie przetwarzania danych lub po przetworzeniu, zakres globalny czy lokalny itp.
Tak jak w każdym innym zestawie produktów, ta różnorodność odzwierciedla dążenie do optymalizacji pod kątem specyficznych celów projektowych czy rynkowych: wysoka wydajność, niski koszt, duże przedsiębiorstwo, mały lub średni biznes, itp. Do niedawna, jeden z aspektów deduplikacji był generalnie niekwestionowany - to jest skupienie się na danych wtórnych, zwłaszcza danych składowania. Jednak pojawiają coraz wyraźniejsze oznaki, że to powoli się zmienia.
Deduplikacja w teorii może być stosowana wszędzie, gdzie ma się do czynienia z znacznymi wolumenami danych, co wyjaśnia dlaczego tak pasuje do składowania danych. Jeżeli rozejrzeć za innymi takimi "skupiskami danych", to jednym z potencjalnych obszarów, który się nasuwa są zwirtualizowane środowiska serwerowe.
Niedawno NetApp zaproponowała deduplikację dla podstawowych (pierwotnych) pamięci masowych w tych środowiskach. Firma stale rozwija obsługę deduplikacji, początkowo oferując ja dla pamięci wtórnych (paltforma Nearstore), następnie dla pamięci pierwotnych serii FAS, a ostatnio dla bram NAS serii V, gdzie duplikacja może dotyczyć pamięci EMC, HDS, HP i innych.
Mogą, co prawda, pojawić się tu problemy wydajnościowe, ale ponieważ koszt pamięci pierwotnych i wtórnych często wyraża się stosunkiem 20:1, to pomysł zastosowanie tej technologii nawet do części środowiska pamięci pierwotnych jest kuszący.
Komentarze (0)
- Skanery WiFi na platformę Android
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Prawdziwe powody powstania Microsoft Open Technologies
- MDT 2012: Microsoft aktualizuje Deployment Toolkit
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
