Pomimo zagrożeń firmy słabo dbają o zabezpieczenia dla Web 2.0
Najnowsze badania pokazują, że firmy nie nadążają z zabezpieczeniami przed nowymi zagrożeniami związanymi z technologiami Web 2.0. Chociaż zagrożenia związane z WWW staja się coraz bardziej powszechne w ostatnich latach, biznes nadal skupia się głównie na ochronie poczty elektronicznej.
Badania pokazały też, że ponad jedna trzecia pracowników w tych organizacjach spędza co najmniej godzinę dziennie na odwiedzaniu witryn WWW nie związanych z pracą.
Firmy podejmują środki zaradcze chroniące przed zagrożeniami poczty elektronicznej, ale nie poświęcają dostatecznej uwagi znacznie poważniejszym wektorom dzisiejszych zagrożeń - zagrożeniom internetowym powodowanym przez powszechne używanie WWW przez pracowników. Według badań Webroot liczba kodów złośliwych związanych z WWW zwiększyła się o 500 proc. w roku 2007, ponieważ cyberprzestępcy projektują coraz to nowe sposoby ataków za pośrednictwem osobistych internetowych kont pocztowych pracowników, witryn społecznosciowych i innych aplikacji Web 2.0.
W tak zagrożonym środowisku biznes musi wykorzystywać rozwiązania ochronne zapewniające dodatkowy poziom zabezpieczeń dla operacji online i użytkowników mobilnych. Według badań, 85 proc. kodów złośliwych jest teraz dystrybuowanych przez WWW, a 49 proc. organizacji dopuszcza nieograniczone korzystanie z sieci społecznościowych przez pracowników, którzy nie monitorują sprowadzanej zawartości pod kątem kodów szkodliwych.
Pracownicy regularnie korzystają z blogów, Wiki i innych źródeł informacji online, które są najbardziej narażone na ataki i infekcje, ponieważ zwierają treści pochodzące od dużej liczby anonimowych współpracowników, a nie jednego, zaufanego źródła. Z drugiej strony, prawie 30 proc. decydentów IT nie wie, czy w ich organizacjach pracownicy używają aplikacji Web 2.0. Jednak brak wiedzy nie oznacza braku obaw. Prawie połowa badanych organizacji potwierdziła swoje obawy narażenia wrażliwych danych związane z Web 2.0.
Komentarze (15)
@tad: "FF nie posiada centralnego zarządzania nim w firmie" - a ty swoje co 2gi dzien od pol roku, troll powinien byc przygotowany do dyskusji (bo sa takie narzedzia). A zasady w miare bezpiecznej sieci korporacyjnej sa proste: kazdemu wlasciwe uprawnienia, biala lista, no java, no flash, no gierki, no komunikatory, no activex no IE, no Win.
@piotr - masz znowu rację! Jednak wtych latach, na pisaniu pod VS zarabiamy zancznie więcej w tym samym czasie niż na pisaniu pod czymś innym. NIe dlatego, że się wygodniej pisze, bo większość z nas przesiadła się na VS z platform takich jak netbeans eclipse czy zend, które znaliśmy ale VS daje lepsze wyniki w wydajności tworzenia aplikacji i jakości kodu w rozumieniu łatwości jego rozwoju, wszystko już po kilku miesiącach intensywnej nauki albo juz po roku rozpoznawania bojem + [[asp.net/learn]] i msdn i wiele innych. Gdy masz wiedze na poziomie certyfikatu, to różnica jest zdumiewająca - porównując się z doświadczonymi i drogimi programistami i architektami na linuksa.
@ tad, a czekasz na gotowe rozwiazania?, bo ci się wygodniej pisze na MS, i sprzedajesz potem to klientowi twierdząc, że Ty winy nie ponosisz za dziury w systemie. A za chwile zjecie własny ogon. Tak samo jest z softem który ty kupujesz od MS i na którym pracujesz, też ci to ktoś wciska i twierdzi że jest ok, a tak samo dobrze wie jak ty, ze to szajs, tyle że się na tym łatwo pracuje. ja nie twierdze ze w Linuksie już wszystko jest, ale twierdze ze idzie w dobrym kierunku, w przeciwieństwie do softu z MS.
@piotr - nie chodzi o to, czy linuks jest darmowy, czy stabilny, to oczywiste. Chodzi o to, że ja mam wiekszy zysk pienięzny i satysfakcji przy tym samym wysiłku, gdy sami (w naszej firmie) tworzymy soft dla innych firm w VS2008sp1 wydajniej (z jego SOA C#3 z WF WCF WPF LINQ do wszystkiego itd) - niż za pomocą eclipse netbeans czy zend, jak było do niedawna w innych 3 zespołach nie korzystających z VS (a został tylko jeden reszta przeszła na VS albo została wymieniona). Wydajność przy tworzeniu softu (a jeszcze większa przy jego rozwoju) przekłada się na sukcesy biznesowe, na większe możliwości rozwoju firmy i własne. To jest real. Ceny zakupu Windows VS, MS SQL, jakieś niuanse w różnicach między systemami operacyjnymi są małe w porównaniu do zysków na wydajności tworzenia softu. Przypominam, że linuks wciąż ma te chore skrypty, które wymagają modyfikacji gdy konfiguracja nie jest podstawowa, a ich zawartość jest na poziomie rozwoju softu sprzed ponad 20 lat, (zobaczcie powershell 2 z jego pipe nie tylko dla strumienia teksu ale też dla obiektów itd, a który i tak bywa niezbyt często konieczny dla admina). Rozwiązanie zróbcie coś istotnie lepszego do tworzenia współczesnego modyfikowalnego poważnego softu, nadal tak bardzo nie odstajecie ale braki się powiększają(architektury, jezyki, środowisko, samouczki itd) a wtedy MS będzie musiał wziąć się bardzo do roboty, bo teraz to ma trochę luzik.
@Gość - szkoda, że mas trudność aby dostrzec, że można skonfigurować ie7pro nawet zautomatyzować tak aby nie było problemów w infrastrukturze, szkoda, że przez pryzmat FF nie widzisz postępu - inni robią inaczej, jednak na potrzeby firm lepiej. Dlaczego mam przytaczać dane powszechnie dostępne w internecie za rok 2008? Nie potrafisz sam czytać nic innego tylko fora FF, chyba FF tego nie zabrania? Może jednak spróbujesz przynajmniej (ja próbowałem co kilka miesięcy i dlatego wybraliśmy IE z IE7Pro - kolejną nową wersję) zrobić każdą rzecz poprawnie - a nie przez pryzmat FF - czyli usiłować zrobić w IE to samo tak samo jak w FF - bo podejście odwrotne, patrzenie na FF i jego konfigurację przez pryzmat doświadczeń z IE też może prowadzić do błędów, że FF jest tragiczne tam gdzie jest tylko słabe lub robi to namiastkowo lub naokoło lub wymaga więcej pracy od IT.
@ tad Polityka MS jest taka, żeby jak najwięcej zarobić, nie dziwie się, o to chodzi w biznesie, ale rozwój oprogramowania na platformę otwarta jest moim zdaniem bardziej przyszłościowy i nie widzę innej drogi rozwoju softu (i niech mi tu jakiś miłośnik gier nie pisze, że jest na odwrót bo nie biorę pod uwagę gier). Ponieważ, dostajesz system za darmo i nikt cie nie zmusza w przypadku rozwoju firmy powiedzmy za 3, 4 lata do zakupu nowego systemu na którym twój soft, który masz już wdrożony może nie chodzić, lub się buraczyć. Dlatego większość softu dla firm, jest dalej pisana pod DOS, bo to zawsze pójdzie i wszędzie a po za tym naprawdę nie trzeba mieć sprzętu za 2GB RAM. I druga sprawa platforma otwarta jest bezpieczniejsza i stabilniejsza bo w większości ma architekturę Uniksową, a nic lepszego do tej pory nie wymyślono. Każda sójka swój ogon chwali, ale wydaje mi się że przesadnie jesteś skupiony w jednym punkcie i boisz się otworzyć oczy na coś więcej. Raz byś spróbował to byś się przekonał, że jest coś więcej niż Windows.
@tad > Te dane nie są z 2008r, informatyka poszła do przodu Owszem, ale Ty nie podałeś żadnych konkretów, tak więc moje (nawet jeśli nieco przestarzałe) mają nieskończenie wyższą wartość merytoryczną. > FF nie posiada centralnego zarządzania nim w firmie. > wystarczy, że będziesz sam myślał poważnie i szerzej Jak pokazuje post phi, nie masz racji... A więc tekst o myśleniu szerzej odnieś raczej do siebie. To o kompleksach również :)
to co jest do kontroli FF w firmie to za mało gdy są domeny, sprzęt typu notebooki, palmtopy. Co do instalacji IE7Pro, to trzeba umieć konfigurować swoją infrastrukturę, daje się zrobić poprawnie, nawet zautomatyzować (powershell). Dzięki za porady.
@phi - masz rację!
@piotr - masz wybór, popieram. Jednak jak piszesz soft, to jego tworzenie jest jakieś 25% wydajniejsze pod VS2008sp1 (w porównaniu do eclipse netbeans zend) gdy deweloperzy i architekci doświadczeni, a około20% wydajniejsze gdy to są zdolni studenci. W przypadku rozwoju/modyfikacji większego softu, zysk czasowy jest nawet większy. Co przekłada się na około 2 razy większy zysk. Pomyśl co mógłbyś zrobić gdybyś miał 2x większy zysk za ten sam wysiłek (nie mylić np. z samym przychodem). Robiliśmy takie testy (2 razy) na paru grupach w odstępie roku. Wybraliśmy oczywiście MS - daje większą wartość dodaną w tym samym czasie przekładającą się na znacznie większy zysk i zadowolenie i czas dla siebie/rodziny. Rozwiania inne są stosowane coraz bardziej sporadycznie. Może tak kiedyś (oby nie za późno dla wszystkich) konkurencja MS wypracuje coś lepszego od VS, to i MS będzie adekwatnie szybciej się rozwijał ze swoim WCF WPF LINQ do wszystkiego itd. :)
@tad - narzędzia do kontroli FF są od dawna. Poczytaj w dokumentacji, to się dowiesz jak to zrobić. Ludzie zamknięci w technologiach Microsoftu nie potrafią myśleć inaczej. IE7Pro to jest crap, zaś admina, który go w korporacjach wdraża, należy zwolnić. Alarmy podnoszone przez IPSy po instalacji tego badziewia to udowadniają. Zgadzam się z jednym: "Po zmianie szefów IT na poważnych, bezpieczeństwo adekwatnie wzrośnie". To jest prawda. Rozumiem to tak: Po wywaleniu dziurawego Internet Explorera i zastosowaniu dodatkowych środków ochrony, bezpieczeństwo adekwatnie wzrośnie. Sugeruję pozbycie się w całości Windows na desktopach i migracja do środowiska terminalowego. Działa na 100%. Może tak nie jest?
@Gość - ciesz się, że przynajmniej próbuję pisać po polsku. Te dane nie są z 2008r, informatyka poszła do przodu (fora ff i linuksa nie?). FF nie posiada centralnego zarządzania nim w firmie. Obecnie używanie FF w firmie (i nie tylko) jest tragicznym niedopatrzeniem - takie macie działy IT i takich "informatyków". Nie musisz mnie traktować poważnie (nie to miejsce), wystarczy, że będziesz sam myślał poważnie i szerzej, to już będzie sukces. Jest taki błąd powierzchowności, u ludzi z kompleksami: oceniają i czepiają się tego co potrafią dostrzec/zrozumieć, pomniejszają resztę (taki automat obronny).
Nie tylko przeglądarka jest winna. Miom zdaniem Windows nie nadaje sie do przeglądania internetu.
@tad Wypowiadasz się, a nawet nie wiesz, że "nie" przed czasownikami pisze się osobno. To wiedza z okolic 2-3 klasy podstawówki przecież! I chcesz, by ktoś traktował Cię na poważnie? Zresztą sugestie, że IE jest bezpieczniejsze od FF... w 2006''ym FF miał 9 "niebezpiecznych dni", a IE grubo ponad 200 (dni, w których istniały exploity konkretnego błędu a nie wydano oficjalnej łatki na niego). Skoro twierdzisz, że to FF jest niebezpieczne, poprzyj to jakimikolwiek faktami. I nie mów o wtyczkach, jakby tu była różnica na korzyść IE. IE też ma swoje pluginy - paski. W FF przynajmniej muszę sam się postarać, by zainstalował mi się dodatek. W IE często wystarczy nieopatrznie kliknąć OK na jakiejś stronie.
i dlatego ff ma tyle wejść zliczanych - bo IT niedba. Po zmianie szefów IT na powaznych, bezpieczeństwo adekwatnie wzrośnie. ff zachowa się, o ile będzie możliwość centralnego ustawiania/blokowania modyfikacji konfiguracji ff - bo za pomocą wtyczek można go zamienić w cokolwiek dowolnie psującego i szkodzącego też. Ponadto, ilu naprawdę potrzebuje do pracy coś więcej niż IE z dodatkiem IE7Pro?(jest już nowy)
- Kingston: Nowa linia dysków SSD
- Microsoft zapowiada nowy system plików - ReFS
- Intel: SSD 520 - nowa linia szybkich dysków
- Praktyczne porady dla administratorów na 2012 rok
- Co powinien wiedzieć każdy specjalista IT?
- Narzędzia dla administratorów sieci
- Windows Intune 3.0 - szansa na perfekcyjne narzędzie?
- Kontrowersyjne decyzje Oracle odnośnie Javy
- Testy penetracyjne pomogą w obronie przed cyberatakami
- MSP: kierunki rozwoju technologii w 2012 roku
Polecane
Przełomowy rok... znowu
Lektura firmowych informacji prasowych i prognoz firm analitycznych nie pozostawia wątpliwości - każdego roku...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...