Wiadomości

Net Applications: IE spada poniżej 70 proc., Firefox przekracza próg 20 proc.

2 grudnia 2008 11:19,
Józef Muszyński, IDG News Service

Microsoft Internet Explorer utracił kolejne procenty udziału w rynku przeglądarek, Firefox przekroczył granice 20 proc.

Według danych firmy Net Applications, uzyskanych z monitorowania stron jej klientów, udział Internet Explorer spadł w listopadzie poniżej 70 proc., do 69,8 proc. (71,3 proc w październiku). Swoje wyniki poprawiły przeglądarki Mozilla, Apple i Google.

Przeglądarka Mozilla Firefox przekroczyła na krótko próg 20 proc. w październiku, utrwalając ten wynik na koniec listopada - 20,8 proc. Apple Safari i Google Chrome również odnotowały zwiększenie udziałów - odpowiednio o 0,6 i 0,1 punktu procentowego.

Dane podawane przez Net Applications pokazują znaczny wzrost udziałów Firefox i Safari w czasie weekendu, co oznacza iż swój przyrost zawdzięczają użytkownikom domowym. W przedsiębiorstwach zazwyczaj używana jest przeglądarka Internet Explorer.

W ciągu dwóch lat udział Firefox w rynku przeglądarek wzrósł o 48 proc. i chociaż zdarzały się miesiące stagnacji, przyrost ten stabilnie rośnie.

Przeglądarka Google Chrome, która ostro wystartowała we wrześniu, w kolejnych miesiącach trochę przycichła, osiągając w listopadzie 0,83 proc. udziału (w październiku 0,74 proc.). Chrome nadal jest dostępna w wersji beta i jedynie na platformie Windows XP i Vista.

Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (9)

fffatman

02-12-2008 20:58

Red-Angel: Bo to dane wszechświatowe a nie polskie.

phi

02-12-2008 19:00

Odpuście tadowi, biedny musi wyrobić normę microsoftowej reklamy. Z czegoś musi żyć, prawda?

luste

02-12-2008 17:39

Aż krew zalewa jak się czyta takie sprzeczne wewnętrznie zdania: "W ciągu dwóch lat udział Firefox w rynku przeglądarek wzrósł o 48 proc. i chociaż zdarzały się miesiące stagnacji, przyrost ten stabilnie rośnie." Czy w liceum dziennikarze są już tak pewni humanistycznej ścieżki swojej kariery, że całkowicie zaniedbują matematykę/logikę? Stabilny wzrost przyrostu udziału rynkowego oznacza, że zarówno pierwsza jak i druga pochodna udziału rynkowego po czasie jest dodatnia. Stagnacja oznacza natomiast zerową pierwszą i drugą pochodną po czasie. Proponuję więc przeredagować zdanie i napisać, że to udział rośnie, a nie przyrost udziału (bo w rzeczywistości przyrost udziału firefoxa akurat spada). No i trzeba wykreślić słowo "stabilnie", skoro zdarzają się miesiące stagnacji.

Red-Angel

02-12-2008 16:50

Widzę, że wg tych statystyk Opera nie istnieje.

siwy

02-12-2008 14:16

Każde zetknięcie z dowolną wersją IE które mimo woli zdarza mi się w pracy przekonuje mnie żebym sam z własnej woli nigdy w to łajno nie wlazł. Zbliża się być może tadziu chwila kiedy praca nad kolejnymi wersjami IE lub setkami łat do niego bedzie Twoim ulubionym "marnowaniem czasu" i "zwiększanie ryzyk na zdarzenia i procesy negoatywne" bo nikt kto nie bedzie do tego zmuszony najzwyczajniej go IE nie użyje.

max

02-12-2008 13:26

"katalizator demoralizacji" - czy w twojej szkolnej bibliotece jest coś poza dziełami Lenina, tadziu?

nick

02-12-2008 12:47

Wiesz to bardzo dobrze (chyba że jesteś zaślepiony i ograniczony - używając twojej terminologii), że właśnie ograniczoność (w 90%) powoduje używanie IE, ponieważ: ograniczoność wiedzy i umiejetności powoduje produkowanie stron internetowych i różnych składników pod tę przeglądarkę; bo się użytkownikom nie chce instalować czegoś lepszego; bo "administracja" nie chce zainwestować trochę czasu na zainstalowanie i skonfigurowanie (bezpieczne!) lepszej przeglądarki, tracąc czas na to badziewie, na widok którego (i na sam widok) może zmaleć produktywność, podczas gdy w poważnych firmach pracują ludzie, którzy są na ogół przyzwyczajeni do lepszych rozwiązań, a jednak nie mogą ich stosować w miejscu pracy.

bluescreen surfer

02-12-2008 12:40

tadek, szczególnie zaniepokoiłeś mnie tym sabotarzem. Mówię to jako łajnuch-user.

tad

02-12-2008 12:22

użytkownicy domowi są mniej odpowiedzialni od większości adminstratorów w firmach. A może użytkownicy domowi łatwiej ulegają propagandzie a później łatwiej narzekają (oczywiśćie nie na siebie) albo próbują zastosować swoje lokalne optymalizacje w pracy nie licząc się z globalną optymalizacją (sabotarz, katalizator demoralizacji, marnowanie czasu pracy nie tylko swojego, zwiększanie ryzyk na zdarzenia i procesy negoatywne - ale co to obchodzi ogłupionego użytkownika, niech się matrwią przełożeni).

Polecane

Przełomowy rok... znowu

Lektura firmowych informacji prasowych i prognoz firm analitycznych nie pozostawia wątpliwości - każdego roku...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA