UE: jeszcze tańszy roaming
Koszty połączeń roamingowych, wysyłania SMS-ów oraz dostępu do internetu w sieciach komórkowych systematycznie będą spadać. Na mocy porozumienia, które zawarto dziś (wtorek, 24 marca 2009 r.) w Parlamencie Europejskim, od 1 lipca br. mieszkańcy krajów UE będą chronieni przed zbytnią dowolnością w kształtowaniu cen za mobilne usługi międzynarodowe - opłaty mają być jeszcze niższe od tych zawartych w projekcie ustawy z 2007 roku.
Jeśli wszystkie kraje UE ratyfikują umowę w krótkim czasie (prawdopodobnie w kwietniu br.), to będzie to jedna z najszybciej podjętych decyzji legislacyjnych w historii uchwalania ustaw w Unii Europejskiej - wstępny projekt wypracowanego dziś porozumienia przedstawiono bowiem we wrześniu 2008 r.
Dokument określa maksymalne stawki, jakie mogą nakładać operatorzy sieci komórkowych za połączenia międzynarodowe (roaming) na terenie Unii Europejskiej. Od 1 lipca br. limit będzie wynosił 43 eurocenty (bez VAT-u) za minutę połączenia wychodzącego oraz 19 eurocentów za połączenie przychodzące. Już za rok opłaty te mają zostać obniżone do odpowiednio: 39 eurocentów i 15 eurocentów. Najmniejsze stawki mają obowiązywać od 2011 r. - 35 eurocentów i 10 eurocentów.
Początek batalii o obniżenie cen za połączenia roamingowe datowany jest na 2007 r. Proponowane wówczas opłaty były wyższe od tych zawartych w dzisiejszym porozumieniu (wynosiły: 46 eurocentów za minutę wykonanego połączenia i 22 eurocenty za minutę połączenia odebranego).
Aby sprostać nałożonym wymaganiom operatorzy będą musieli masowo wprowadzić naliczanie sekundowe dla połączeń trwających ponad 30 sekund. Dotychczas niejednokrotnie zaokrąglano je do pełnej minuty, co powodowało, że użytkownicy sieci płaci średnio o 24 proc. większe rachunki niż wynikałoby to z faktycznie wykonanych/odebranych połączeń (estymacja z końca zeszłego roku).
Zgodnie z zawartym porozumieniem sukcesywnie zmniejszać się będą również opłaty za wymianę danych w roamingu. Począwszy od 1 lipca br. górna stawka za wysłanie SMS-a będzie wynosiła 11 eurocentów (pod koniec ubiegłego roku średni koszt wysłania krótkiej wiadomości tekstowej w połączeniu roamingowym sięgał 29 eurocentów).
W 2009 r. i latach następnych zmienią się ponadto stawki za 1 MB pobranych z Sieci danych. Od lipca br. koszt ten będzie wynosił 1 euro, za rok 80 eurocentów, a w 2011 r. - 50 eurocentów. Aby uniknąć zbyt wysokich rachunków za mobilne połączenia z internetem operatorzy mają być zobowiązani do informowania abonentów korzystających z roamingu o zbliżaniu się do progu 50 euro (pierwszy SMS po osiągnięciu 40 euro i następny po przekroczeniu domyślnego limitu).
Komentarze (7)
@tirkish jak rozumiem, jesteś za likwidacją urzędów antymonopolowych i tym, by za 10 lat jedyna słuszna firma w każdej istotnej branży doiła z ludzi tyle, ile jej się podoba, wykosiwszy wcześniej konkurencję? Ja dziękuję, ale wolę, by rynek był wolny tam gdzie jest wolny, a tam gdzie i tak by nie był (monopole i oligopole) lepiej niech ograniczenia wprowadzają urzędy, niż bezpośredni zarabiający.
tak swoją drogą to rynek sam powinien ustalić jakie będą ceny połączeń, a nie taki czy inny urząd - a wszyscy mówią o wolnym rynku buhahaha
mario: tu nie chodzi o roaming na Wybrzeżu Kości Słoniowej, tylko o kraje UE. Od 2011 będzie 35/10 eurocentów, potem będzie pewnie 15/5 aż w końcu będzie x/0, gdzie x to cena za połączenie krajowe. To element integracji europejskiej, likwidowaniu barier pomiędzy krajami członkowskimi. Gdy to się już stanie, podróżując o UE nikt nie będzie musiał się interesować roamingiem i nie będzie musiał kupować innego telefonu ani karty prepaid. Ja dostrzegam tutaj ogromną korzyść i uważam, że warto wprowadzać takie regulacje.
Typowe, w UE, prawie każdy przepis (dyrektywa) jest nastawiony na powiększanie dochodu wielkim i blokowanie mniejszych a pospulstwu daje się jakiś ochłap z pańskiego stołu w postaci nowym limitów. Wielcy za to mają zapewnioną dodatkową blokadę finansową dla chcących wejść na ten rynek nowych graczy i dodatkowe dziesiątki miliardów zysku uratowane na każdy rok.
@Adam: roamingu po prostu nikt nie używa - każdy jak jedzie na dłużej do innego kraju to kupuje telefon/kartę prepaid i nie interesuje go roaming. Żadne sztuczne regulacje tutaj niczego nie zmienią, a klient czy jest roaming czy go nie ma i tak sobie poradzi, bez tracenia publicznej kasy przez urzędników i polityków na durne regulacje. Wszystkie te operacje kosztują dużo a korzyści z nich niewiele - niech lepiej obniżą podatki, jak pieniądze zostaną w naszych kieszeniach to sobie każdy poradzi.
Są kraje europejskie ze sporą ilością operatorów, silną konkurencją, bardzo niskimi stawkami krajowymi, a za roaming i tak się tam dużo płaci bo ileś tam kasy żądają zagraniczni operatorzy. Regulacje unijne z pewnością oprawią sytuację, bo ich efekty już są widoczne.
Zamiast wymyślać bzdurne porozumienia powinni ułatwić założenie sieci komórkowej, mniej koncesji i zezwoleń i po problemie. Wtedy pojawi się więcej konkurencji i ceny spadną.
- Skanery WiFi na platformę Android
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Prawdziwe powody powstania Microsoft Open Technologies
- MDT 2012: Microsoft aktualizuje Deployment Toolkit
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
