6 powodów ograniczających innowacyjność Microsoftu
W zeszłym roku Microsoft przeznaczył na prace badawczo-rozwojowe prawie o 50 proc. więcej niż IBM, ponad trzykrotnie więcej niż Google i Oracle oraz niemal dziewięciokrotnie więcej niż Apple. Mimo to nikt nie uważa koncernu z Redmond za firmę dziewięć razy bardziej innowacyjną od producenta komputerów Mac i iPhone`a. Dlaczego? Oto 6 przyczyn
5. Działanie trochę w oderwaniu od rynku
Wizja rynku IT w wydaniu Microsoftu niekoniecznie pokrywa się ze stanem bieżącym i oczekiwanym przez inne podmioty tworzące ten sektor. Praktyczna realizacja niektórych pomysłów Microsoftu okazuje się niewypałem tylko dlatego, że nie jest w żaden sposób skorelowana z sytuacją na rynku.
Jako przykład przytoczyć można zbiór protokołów IPSec. Programiści koncernu z pewnością poświęcili wiele czasu na opracowanie i implementację mechanizmów IPSec w systemach Windows. W swoich założeniach protokoły te miały ułatwiać tworzenie i administrację bezpiecznymi, szyfrowanymi połączeniami pomiędzy komputerami. Dzięki nim firma dysponująca środowiskiem informatycznym zbudowanym w oparciu o programowe rozwiązania Microsoftu mogłaby zabezpieczyć wewnętrzne połączenia sieciowe. Brzegowe zabezpieczenia sieci stałyby się zbędne. Teoretycznie. Zabrakło m.in. współpracy z producentami systemów do zarządzania ruchem, routingiem i warstwą sprzętową sieci. Obecnie jedynym narzędziem umożliwiającym sprawne zarządzanie środowiskiem sieciowym wykorzystującym protokoły IPSec jest wbudowane w Windows Server 2008 R2 narzędzie DirectAccess. Działa ono jednak tylko w parze ze stacjami roboczymi działającymi pod kontrolą Windows 7...
6. Polityka wersjonowania oprogramowania
Microsoft zwykł oferować przynajmniej kilka, zróżnicowanych funkcjonalnie wersji jednego oprogramowania. Taki model może sprzyjać innowacyjności oprogramowania, ale niekoniecznie wtedy, gdy tańsze aplikacje są w zasadzie okrojonymi funkcjonalnie odmianami najdroższej wersji. Nad wszystkimi zestawami funkcji i zależności pomiędzy nimi czuwa zwykle jeden zespół deweloperów. Już sama kontrola powiązań pomiędzy poszczególnymi funkcjonalnościami w warstwie technologicznej oprogramowania stanowi ogrom pracy. Pracy, która mogłaby być wydatkowana na rozwój technologii.
Na koniec warto dodać, że Microsoft nie jest osamotniony w trudach sprostania szybkim zmianom branży teleinformatycznej. Powyższe obserwacje przynajmniej w części odnoszą się do wszystkich większych koncernów - nie tylko w branży IT. Nadmierna skala działalności i rosnąca liczba klientów z czasem zwykle stają się istotnym ograniczeniem dla bujnych planów kierownictwa większości firm. Biorąc to pod uwagę trzeba przyznać, że Microsoft radzi sobie całkiem nieźle.
Opracowanie na podstawie tekstu Six reasons why Microsoft struggles with innovation Julie Bort dla amerykańskiego Network World
Czytaj też:
10 największych błędów biznesowych branży IT
Pięciu użytkowników z piekła rodem
5 błędów, które mogą zniszczyć karierę w IT
Komentarze (10)
"Prawdopodobnie to dlatego Microsoft dekadę temu nie zdecydował się temu kupić niewielkiej ale dobrze zapowiadającej się firmy VMware." VMWare nie kupił, ale kupił Connectix Corporation. VirualPC w pierwszej wersji od MS z wyglądu różnił się tylko nowymi ikonkami w stylu MS.
A ja sądzę, że firma która wydaje 9.000.000.000$ rocznie na wytwarzanie technologii, ma wystarczająco dużo pieniędzy, aby stworzyć dobry biznesplan. Jestem przekonany, że w dyskusji strategów Microsoftu z krytykami ich poczynań, Ci pierwsi zmiażdżyli by ich tysiącami argumentów. Bo na pewno przed podjęciem każdego kroku rozważają wszystkie za i przeciw oraz podejmują optymalną decyzję. Według mnie, artykuł ten opisuje wspólne problemy z jakimi MUSZĄ borykać się firmy działające w tej branży, co z resztą zostało podkreślone w podsumowaniu.
Śmieszy mnie trochę stwierdzenie, że MS nie kupuje gotowych rozwiązań konkurencji. Osobiście wymieniłbym więcej produktów kupionych i przerabianych niż zrobionych od zera.
bo Microsoft to szpece od sprzedaży a nie od innowacyjności w oprogramowaniu. Wystarczy spojrzeć na Vistę i jej przemalowaną wersję Windows7.
Ja znam innych 6 powodów ograniczających Microsoft: 1. Bill Gates 2. Bill Gates 3. Bill Gates 4. Bill Gates 5. Bill Gates 6. Bill Gates
"Może i by upadła - business is business, tyle że ta największa na świecie firma sporo kasy ładuje w błoto. Gdyby wybrała inny sposób marnowania środków m.in. za Twoją licencję Windows to może nie musiałbyś co tydzień instalować kilku patchy... Poza tym ciekawe ile procent wynalazków opracowanych w laboratoriach Apple za 9x mniejszą kasę ląduje w śmietniku albo nie wychodzi poza fazę projektową, a ile w przypadku MS" Kasa nie idzie w błoto. Jak to napisał sam Bill w książce "Biznes szybki j@k myśl" wiedza ze wszystkich słabych projektów w końcu po jakimś czasie się przydaje. Przykładem jest M$ Office, który zdominował rynek, mimo, że wcześniejszy pakiet biurowy Microsoftu nie mógł pokonać pakietu Lotus. Nie mamy dostępu ani do tego ile projektów Appla ani Microsoftu wylądowało w śmietniku, więc czemu sądzisz, że Apple nie wyrzuca więcej kasy? Oni po prostu mają dużo węższy zakres firmy (Microsoft to naprawdę nie tylko Windows, Office i "te podróby iphona")
Ad pkt 4 - niekoniecznie MS wszystko robi po swojemu: kupili FoxPro, FrontPage''a, Internet Explorera, Visio. Także w przypadku wirtualizacji kupili gotową technologię. A że akurat Connectix był na sprzedaż a nie VMware to nie wina MS. I jeszcze jedno: DOSa też kupili gotowego ;) Panie dziennikarzu, czasem trzeba sprawdzić fakty, choćby w wikipedii. Niestety rzetelność nie tylko w tym zawodzie zanika
@Shadowsword, Może i by upadła - business is business, tyle że ta największa na świecie firma sporo kasy ładuje w błoto. Gdyby wybrała inny sposób marnowania środków m.in. za Twoją licencję Windows to może nie musiałbyś co tydzień instalować kilku patchy... Poza tym ciekawe ile procent wynalazków opracowanych w laboratoriach Apple za 9x mniejszą kasę ląduje w śmietniku albo nie wychodzi poza fazę projektową, a ile w przypadku MS
Pan redaktor tak wytyka błędy, a chciałbym zobaczyć jak działa jego największa na świecie firma... Nie zależnie od tego, czyli lubię produktu Microsoftu, czy nie, uważam, że jednak znają się na rzeczy i takie wskazówki to sobie można w d*** wsadzić, bo są bezwartościowe. Prawdopodobnie, gdyby Microsoft poprawił błędy wytknięte w tym artykule za 3 lata przestałby istnieć.
Czyli sugeruje się, że MIcrosoft by zyskał, gdyby oddał rynek konkrentom, a sam skupiłby się na wąskim jego fragmencie. Ależ praca prowadzone w Microsftcie dotyczą głównie podstaw (wprowadzanych następnie do produktów jak .net czy systemy operacyjne, bazy danych, jezyki, środowiska deweloperskie, architektury, technologie programistyczne itd) i nie bardzo dotyczą wzornictwa przemysłowego czy naginania się do pomysłów panów i pań docentów (z ich ew. studentami) o tym jak i powinno co wyglądać w świecie biznesu lub wielkiej informatyki.
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Prawdziwe powody powstania Microsoft Open Technologies
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Serwery "zombie" w centrum danych
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
