Wiadomości

IBM rezygnuje z Microsoft Office

14 września 2009 11:05,
Dominik Błaszczykiewicz

360 tysięcy pracowników IBM otrzymało polecenie by nie korzystać w biurze z Microsoft Office i zamiast tego zainstalować własny IBM Lotus Symphony zbudowany na bazie OpenOffice.org 1.x.

Niemiecki magazyn "Handelsblatt", powołując się na własne źródła w IBM, poinformował, że pracownicy firmy dostali 10 dni by zmienić wykorzystywane przez siebie oprogramowanie Microsoft Office biurowe na autorskie IBM Lotus Symphony. Osoby, które z pewnych względów chciałby dalej korzystać z Microsoft Office, będą musiały uzyskać zgodę kierownictwa.

IBM twierdzi, że zmiana oprogramowania biurowego na własne IBM Lotus Symphony nie jest związana z redukcją kosztów, tylko z "szerszą polityką wykorzystywania zasobów open-source". Warto dodać, że firma już pewnego czasu sugerowała swoim pracownikom zmianę oprogramowania. "Handelsblatt" podaje, że w IBM już ponad 330 tysięcy osób korzysta z IBM Lotus Symphony.

IBM Lotus Symphony to pakiet biurowy należącej do IBM firmy Lotus. Oparty o OpenOffice.org 1.x zbiór aplikacji zawiera edytor tekstu "documents", który pozwala na tworzenie zwykłych dokumentów tekstowych, biznesplanów, listów czy notatek, arkusz kalkulacyjny "spreadsheets" umożliwiający tworzenie, edycję i dzielenie się arkuszami oraz aplikację do tworzenia prezentacji "presentations". IBM Lotus Symphony obsługuje otwarty format ODF, jest także kompatybilny z formatami MS Office (jednak bez OOXML).
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (24)

~ydk2

11-05-2011 01:00

nie wiem jak reszta ja używam linuxa nacodzień i im dłużej go mam a mam z 10 lat tym bardziej nie chce wracać do windy bo może za dobrze ją znam, co do autocad to jest tego mnóstwo 2d 3d electric nie electric i jakoś nie zauważyłem aby np: varicad był gorszy od reszty. jak openoffice od msoffice, ja akurat w mso nie widzę nic szczególnego również w funcjonalności

hem

02-10-2009 14:11

OpenOffice jest prymitywny. Potrzebny tych tzw. pracowników są często bardzo duże a i umiejętności też. Proszę popatrzeć do jakiejkolwiek większej firmy (ni mówię o firemkach 1 osobowych) i zobaczyć jak rozbudowane analizy i obliczenia sa wykonywane w Excelu, itd. OpenOffice jest alternatywą tylko dla osób nieprofesjonalnie używających tych narzędzi.

fffatman

15-09-2009 21:14

Jak się komu polityka firmy, w której pracuje, nie podoba (a szczególności terrorystyczny pakiet biurowy), się może zwolnić i poprosić o etat w MS, nieprawdaż?

max

15-09-2009 10:31

re aaa: to już zależy jak kto definiuje rozmiar firmy;) Zresztą nie ważne, czy znasz firmy, które używają Sharepointa, i czy ja znam takie, które go nie używają. Ważne jest to, że są takie i takie, więc nie ma tu mowy o pełnej dominacji tego rozwiązania na rynku. Odbiliśmy jednakowoż od tematu. Powtórzę moją tezę: word do tekstu, excel do przeliczeń. A nie word do robienia kilometrowych zestawień z dynamiczną zawartością, i nie "excel do robienia baz danych". Tu jest pomylenie pojęć. I niepotrzebnie OpenOffice próbuje dublować to w swoim pakiecie.

Adam

15-09-2009 01:22

@popdruid - wiele firm zmigrowało z AutoCADa na Windowsie do Pro Engineera na Linuksie.

phi

14-09-2009 23:52

(komentarz wcięło) Zgadzam się z tym, że powinni uaktualnić obsługę ODF...

phi

14-09-2009 22:39

Wcale się nie dziwię. Inżynierowie IBMa to kopalnia wiedzy i dokładnie się przyjrzeli promowanemu badziewiu pt MS Open XML. Zrobili słusznie, skoro mają własny pakiet, zgodny ze standardami, który wystarczy do najważniejszych zadań, to z niego skorzystali. Znam Symphony, jestem zdania, że w 90% biur w Polsce z powodzeniem może pracować, być może nie dorównuje OO pod względem opcji i dodatków, ale w zamian za to jest stabilniejszy. To naprawdę niezłe oprogramowanie (jest po polsku, działa oprócz Windows także na Makach i Linuksach: Ubuntu, SuSE i RedHat). Ma ważną zaletę - zgodnie z licencją jest za darmo, także do celów komercyjnych w firmach. IBM oraz Novell należą do tych firm, które bez żadnego zdziwienia przyjmują pliki w ODF.

~Gość

14-09-2009 22:21

wszystko fajnie tylko niech ibm jak najprędzej uaktualni obsługę odf-a w tym lotusie. bo póki co to wymiana dokumentów z kimś kto ma oo.org 3.x może się tragicznie skończyć. a szkoda bo dla samego interfejsu już dawno bym przeszedł z oo.org na ls

J

14-09-2009 21:19

faktem jest że pewnej drobnej pierdoły w MSO 2007 nie mogłem poprawić a po otwarciu w OO 3.0 zrobiłem to w 15 sekund

aaa

14-09-2009 19:02

@max Ja właśnie pracuje w takie dużej firmie. I jakoś mamy SharePoint (zresztą tak jak większość moich znajomych z dużych firm). Nie to ze jestem fanem Windows czy Linux. Dla mnie obydwa te systemy maja pełno wad. Systemy te występują pod różnymi nazwami ale bazują w większości na SharePoint lub na oprogramowaniu EMC. Sorry ale koledze to się pomyliło. Małych i średnich to nie stać na SharePointa.

max

14-09-2009 15:42

re aaa: dzięki za wypowiedź. O przykładzie dokumentu, który się nie otwiera poprawnie na nowszych wersjach office''a pisałem niedawno. Chodziło o umowę ubezpieczeniową z PZU. I to nie był problem drobnej różnicy w wyświetlaniu, tylko zupełnym rozjechaniu dokumentu. Skutkiem tego nie mogłem wydrukować umowy. Szczegółów nie będę powtarzał - walają się gdzieś w komentarzach na idg. Co do obiegu dokumentów - większość dużych firm ma własny system do tego celu, który spełnia ich, że tak powiem, specyficzne wymagania. Małe firmy w ogóle tego nie potrzebują. Pozostaje rynek średni - tam możliwe, że MS króluje.

~Gość

14-09-2009 15:25

@popdruid, jakie potrzeby, taki system. Ja od lat nie tknąłem Windowsa bo nie mam takiej potrzeby. @aaa, kwestia jaki format w OO 1.0 użyłeś :P Poza tym to co popularne nie zawsze jest najlepsze (prosty przykład z gadu-gadu). @tad. dla prostych dokumentów wystarczy mi gedit :P Na skomplikowane mam Open Office i format ODF. MSO nie użył bym ani do prostych (bo się nie opłaca kupować kombajnu mając ogródek) ani do skomplikowanych (bo następna wersja taki skomplikowany dokument doc może rozsypać). Przepisałem wiele plików doc w życiu z czasów jak używałem czasem Windowsa i MSO. Od tamtej pory nie tykam tego badziewia nawet patykiem. Otwarte standardy to przyszłość.

popdruid

14-09-2009 15:15

No - akurat z tego mozna zrezygnowac... Spróbowali by zrezygnowac z AutoCada dla konstrukcji mechanicznych... jeszcze z elektronicznymi cadami nie jest pod linuxem tak zle... ALe cala reszta - no coz - bez windowsa sie nie obejdzie... Chyba ze ktos jest programista komputerowym i sobie cos "na szybkiego" zmajstruje z bibliotek OpenCascade... :-))

aaa

14-09-2009 15:00

Z drugiej strony nie dziwię że podjęli taką decyzję (czemu mają dofinansowywać konkurencje), ostatnio IBM stracił paru wielkich prestiżowych klientów którzy zmigrowali się z Lotusa i UCS do rozwiązań MS np. Coca-Cola, Accenture. W wyniki sprzedaży serwerów tez mają nie najlepsze. Gdyby nie MainFrame to by były tragiczne.

aaa

14-09-2009 14:54

@max Trochę kolega przesadza. Mnie się bez problemu otwierają dokumenty jeszcze z Worda 97 w Office 2007 czego nie mogę powiedzieć o dokumentach stworzonych pod OO 1.x a otwieranych pod 3.x. To kolega trochę źle doczytał LS był zainstalowany na początku tylko na 20 tys. PC a później od górnie zainstalowane na 330 tys. Swoją droga mogli by coś zrobić z tym LS. Jak na razie to straszy gniot. Zobaczymy jak tam wersja LS 2.0. A co do obiegu dokumentów to około 60 rynku należy do SharePointa czyli do MS.

Zeke

14-09-2009 14:12

@tad "czy chociażby zwykłe generowanie ciekawszych raportów w sposób zarządzalny" Czy twoje bełkoty pod każdym newsem na pcworld są generowane w sposób zarządzalny? Jeśli nie, powinieneś natychmiast zaprzestać komentowania!

max

14-09-2009 13:54

"Dla robiących coś prostego zwykle wystarczy cokolwiek prostego." np. dla bredzącego tadzia wystarczą jakiekolwiek brednie. Człowieku, ty jak zwykle czytać nie potrafisz. Zgodnie z artykułem: zanim wprowadzono odgórny nakaz korzystania z LS, już 330. tysięcy osób korzystało właśnie z niego. Ty oczywiście musisz dorabiać do wszystkiego swoje chore teorie. Pogódź się z tym: Microsoft Office, jak by bardzo nie był wygodny, ma wadę podstawową: nie jest godny zaufania. Nikt nie wie, czy jego dokument stworzony w MSO otworzy się w innym MSO. Czy otworzy się za kilka lat, mało tego: czy za kilka lat w ogóle będzie mógł go zainstalować. Oprogramowanie ma robić to, do czego jest przeznaczone. Edytor tekstu ma służyć za edytor tekstu, obecnie raczej wizualny, z obowiązkowym warunkiem WYSIWYG. Microsoft WRZÓD tego warunku nie spełnia, za to ma tysiące gadżetów służących do rzeczy, których edytor tekstu robić nie musi. Żadna szanująca się instytucja nie robi swojego obiegu dokumentów w oparciu o mechanizmy wbudowane w cholerny edytor tekstu. Od tego są zupełnie inne rozwiązania.

siwy

14-09-2009 13:12

@tad. Gdyby ostatnie zdanie z Twojego pierwszego posta miało jakiekolwiek odbicie w rzeczywistości nie sądzę aby MS mógł sprzedać choć 20% tego co sprzedaje w tej chwili jeśli chodzi o pakiety biurowe.

Gość

14-09-2009 12:51

@emzol, Piki - wystarczyło umieć czytać, np. zrozumieć co pisze w ostatnim zdaniu - nie popisujcie się tak ostentacyjnie swoimi problemami.

Gość

14-09-2009 12:50

@siwy - wystarczyło przeczytać ostatnie zdanie z mojego komentarza, co do inwektyw to już nie pierwszy raz masz problemy.

Piki

14-09-2009 12:50

Tracę resztki szacunku do tadka. Czemu się nie podpisuje? OpenOffice wystarczy znaczącej większości pracowników. Nie ma potrzeby nabijać kasy MS. Problem z przesiadką wynika tylko i wyłącznie z niechęci do poznawania i uczenia się czegoś nowego.

emzol

14-09-2009 12:34

@siwy Jesteś moim idolem - ja nie zrozumiałem tego, co on napisał :D

siwy

14-09-2009 12:25

Nie bredź tadek. 95% urzędowej czy firmowej korespondencji mogłoby powstać w Wordpadzie. Nie rozumiem po co jakimś urzędasom kupować na każde stanowisko pakiet MSO skoro najbardziej skomplikowanymi dokumentami jakie przeglądają są głupawe slideshowy pod Powerpointa.

Gość

14-09-2009 11:58

Właśnie, trzeba administracyjnie, ze względów politycznych, bo ludzi, którzy widzieli lub używali kilku różnych pakietów i robili coś więcej niże operacje elementarne, to nawet u IBM woleli MS - a co dopiero gdy opercje na MS Office nie są elementarne, jak BI, BPM, kontrola i zarządzanie Workflow i dokumentów, czy chociażby zwykłe generowanie ciekawszych raportów w sposób zarządzalny czy choć trochę ambitniejszy niż zwykłe tworzenie dokumentów w tle. Dla robiących coś prostego zwykle wystarczy cokolwiek prostego.

Reklama

Huawei celuje w rynek biznesowy

Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.


Polecane

Koniec Windows XP początkiem problemów?

Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA