Wiadomości

Internauci chcą "żywej" sieci

28 października 2009 13:15,
Dariusz Niedzielewski

Zwiększające się możliwości uzyskania szerokopasmowego dostępu do sieci zmieniają model korzystania z jej zasobów. Według danych zebranych w najnowszym raporcie analityków Sandvine na popularności zyskują aplikacje czasu rzeczywistego (streaming audio-wideo, gry online, VoIP, sieci społecznościowe, usługi na żądanie), pozwalające doświadczać prawdziwej interakcji. W porównaniu z rokiem ubiegłym ruch sieciowy obsługujący taką "żywą" sieć wzrósł o 15,1 p. proc. (z 17,7 proc. do 32,8 proc.). Szczyt aktywności internautów przypada na godziny wieczorne.

Wyniki badań Sandvine wskazują, że internauci odchodzą powoli od znanego od dawna modelu korzystania z aplikacji sieciowych (najpierw ściągnij, potem otwórz na swoim komputerze i ponownie wyślij wynik), zdecydowanie bardziej wolą korzystać z internetu "na bieżąco". Ruch generowany przez aplikacje audio-wideo wzrósł z 12,6 proc. w 2008 r. do 26,6 proc. obecnie. Jeśli połączymy je z rosnącymi w siłę sieciami społecznościowymi, telefonią internetową (VoIP) i rozwijającym się segmentem gier online, to wzrost jest jeszcze większy (z 17,7 proc. w 2008 r. do 32,8 proc. obecnie).

"Żyjemy tu i teraz, co w świecie internetu oznacza generowanie dodatkowych gigabajtów szybko zmieniających się danych." - przekonuje Dave Caputo, prezes i współzałożyciel Sandvine. Caputo podkreśla, że przejście w stronę internetowego "realu" jest możliwe dzięki rosnącej ofercie usługodawców, którzy systematycznie poszerzają pasmo sieciowe dostępne dla klientów. Szybkie i pojemne kanały transmisyjne minimalizują opóźnienia, co pozwala dołączać np. do tradycyjnego VoIP (przesyłanie głosu) również treści wideo (wideokonferencje).

Według analityków Sandvine w ciągu roku zmieniły się także przyzwyczajenia internautów odnośnie godzin spędzanych w sieci. W 2008 r. szczyt obciążenia sieci przypadał na 18:00 - 23:00. Obecnie zaczynamy później (ok. 19:00), a kończymy wcześniej (ok. 22:00). Z badań wynika jednak, że intensywniej wykorzystujemy czas spędzony w internecie. Ciekawym spostrzeżeniem specjalistów jest także to dotyczące zwiększającej się przepaści między zwykłym użytkownikiem globalnej sieci, a osobą namiętnie korzystającej z jej bogactwa. Jak się okazuje 1 proc. najbardziej aktywnych internautów może odpowiadać aż za 25 proc. całego, miesięcznie generowanego ruchu. Ma to swoją negatywną stronę - coraz większa grupa ekspertów twierdzi, że w przyszłości powrócą znane z lat 90tych ubiegłego stulecia opłaty za przesyłanie danych. Być może nie w identycznej formie, ale przy tak dynamicznie rosnącej eksploatacji sieci może się ona po prostu "zatykać".

W raporcie możemy znaleźć również informacje o regionach, których mieszkańcy najintensywniej wykorzystują poszczególne aplikacje czasu rzeczywistego tudzież uwielbiają przesyłać między sobą multimedialne treści audio-wideo. Ameryka Północna jest liderem pod względem popularności serwisu YouTube (zaraz za nią plasuje się rejon Bliskiego Wschodu i Afryki). Mieszkańcy Afryki często zaś korzystają z telefonii VoIP i aplikacji Skype. Bit Torrent pod względem używalności jest kosmopolityczny i równie popularny we wszystkich zakątkach świata.

Badanie “2009 Global Broadband Phenomena" firmy Sandvine (kanadyjski producent inteligentnych rozwiązań kablowych, DSL, FTTx i bezprzewodowych dla operatorów) zostało przeprowadzone wśród przedstawicieli dwudziestu dużych dostawców usług internetowych z terenów: Ameryki Północnej, Łacińskiej, Europy, Azji-Pacyfiku i regionu MEA (Bliski Wschód, Afryka). Łącznie obsługują oni ponad 24 miliony użytkowników szerokopasmowego dostępu do sieci. Jest to już szóste badanie Sandvine tego typu, firma analizuje wykorzystanie sieci przez internautów od roku 2002.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (3)

jed

31-10-2009 08:08

Już tak nie narzekajcie, które z obecnych mocarzy ma tak wspaniałą a zarazem straszną historię. Nasz kraj był ogromnie wyniszczony po wieloletnich wojnach tak naprawdę wszystko co mam teraz zmienia się dopiero od 20 lat, od reformy która zburzyła dotychczasowe systemy stawiając nasz kraj przed olbrzymim wyzwaniem. I co powiecie na chore państwo, które jako jedno z nielicznych w kryzysie wychodzi na plus? Na razie musimy płacić za wiele błędów poprzednich rządów (chodzi mi o odległe lata i miliardowe kredyty których cień odczuwamy do dziś).

informatyk

29-10-2009 21:30

Chore państwo, chore instytucje, chore przedisiębiorstwa (spółki, spółeczki). Kasa, układy, kasa, układy, kasa, układy, ... To "nasza" rzeczywistość, i nikomu nie zależy na tym, by ją zmienić (pomimo szymnych zapowiedzi i obietnic przedwyborczych i tym podobnych).

Pawcik

29-10-2009 16:07

Polska jest zacofana podwzgledem dostepu do internetu w Usa sa o wiele szybsze łacza i tansze niz u nas, po za tym dostawcy internetu robia nam na przekor, zeby miec dostep do internetu trzeba miec jeszcze telefon i abonament, na telefon i dodatkowo umowę za internet co sie mija z celem i staje sie żałosne bo po co komu jedno i drugie?, ten kto chce miec tylko telefon to idzie do salonu i wybiera sobie taki abonament na jakiego go stac, nie wszystkich jest stac na wmuszona oplate za telefon i internet ktory nie zawsze jest dobry i oszukany z limitami wlacznie !, czy to sie w naszym kraju wreszcie zmieni ? .

Polecane

Przełomowy rok... znowu

Lektura firmowych informacji prasowych i prognoz firm analitycznych nie pozostawia wątpliwości - każdego roku...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA