Niebezpieczne pamięci USB firmy Kingston
Firma Kingston opublikowała komunikat w którym ostrzega użytkowników, że w trzech produkowanych przez nią pamięciach USB (pendrive) wykryto luki, które włamywacze mogą wykorzystać do przejęcia kontroli nad tymi urządzeniami.
Producent zapewnia, że inne oferowane przez niego pamięci (takie jak DataTraveler Locker, DataTraveler Locker+, DataTraveler Vault, DataTraveler Vault - Privacy Edition, DataTraveler Elite i DataTraveler Secure) są bezpieczne.
Szczególnie niepokojącym wydaje się fakt, że w grupie niebezpiecznych produktów znalazła się pamięć DataTraveler BlackBox, która posiada amerykański certyfikat FIPS 140-2 Level 2 (Federal Information Processing Standard; standard bezpieczeństwa dla systemów kryptograficznych). Jest to certyfikat wydawany przez rząd federalny USA, potwierdzający, że urządzenie spełnia określone wymagania i jest bezpieczne.
Osoby posiadające wymienione powyżej, niebezpieczne pamięci, powinny zajrzeć na tę stronę.
Komentarze (6)
Do Pana Żdzisława. To co Pan opisał jeśli idzie o trudności dla zwykłych śmiertelników nazywa się terroryzmem i o to chodzi tym, którzy atakują między innymi takie kraje jak USA. Tylko taki naród jak Polacy,którzy za nic mają wszelkie prawo wydaje się to dziwne że inne Rządy starają się o bezpieczeństwo i oceniają to jako zamach na swobody obywatelskie.Zobaczymy co Pan napisze jak Polska stanie się celem wzmożonych ataków wszelkiej maści bandziorów a Nasz rząd nic nie zrobi żeby Panu tej wolności nie odebrać.
cóż certyfikaty teraz nadaję sie przeglądając dokumentacje i sprawdzając kompletność podpisów a nie przeprowadzając testy.....a najgłupsze co może być to nadac certyfikat bezpieczeństwa pamięciom na usb.....zaszyfrować mozna wszystko i wole plik zaszyfrować w archiwum rar niz korzystac z tych bzdur dla pendrive''ów
@nh2501: jeśli nie widzisz związku tych spraw... Amerykańskie władze zabierają wolność kawałek po kawałku w imię bezpieczeństwa i walki z ... jak to się nazywało? Aha, TERRORYZMEM! Potem okazuje się, ile te zabezpieczenia są warte. Prawdziwy terrorysta wniesie na pokład co chce, zwykły człowiek nie może mieć buteleczki z lekarstwem (bo z tego przecież można BOMBĘ WYPRODUKOWAĆ!!jedenjeden) Parę dni temu słyszałem, że po wdrożeniu najnowszych zabezpieczeń będzie trzeba stawiać się do odprawy na 4 godziny przed odlotem. No to jest odlot po prostu. Podobnie jest z tymi certyfikatami wystawianymi przez rząd federalny: są świetne i trzeba je mieć, żeby startować do jakichkolwiek rządowych projektów, ale w praktyce nie działają i byle hackier je obejdzie. Tu właśnie łączą się foteliki z pendrakami. Problem nie w tym, co robią amerykańskie władze Amerykanom, tylko to, co robią całemu światu: wprowadzają prawdziwy terror strasząc zagrożeniami, których albo nie ma, albo które sami powodują.
Jazu, dziękujemy za relację z pogranicza kanadyjsko-amerykańskiego. Oddajemy teraz głos do studio. IDG, co na to branża IT?
A w samolotach wszyscy siedza na fotelikach na godzine przed ladowaniem i siku w pampersa se mozna zrobic jedynie. Kolega lecial wlasnie z Kanady do USA. Wiem, ze nie na temat, ale jakze sie nie odezwac przy t akiej okazji.
Ale wtopa federalnego rządu USA a nie samego Kingstona.
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
- Serwery "zombie" w centrum danych
- Motorola Mobility została przejęta przez Google
- Zarządzanie heterogenicznym środowiskiem wirtualizacji
- Tańszy roaming w Unii Europejskiej
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
