Airnergy wykorzystuje sygnały radiowe Wi-Fi do ładowania baterii
Amerykańska firma RCA (Radio Corporation of America) pokazała prototypowe urządzenie typu Wi-Fi Hotspot Power Harvester, któremu nadała nazwę Airnergy. Jest to nietypowy zasilacz zamieniający sygnały radiowe emitowane przez standardowe punkty dostępowe na prąd DC, który doładowuje znajdujące się w nim baterie.
Zasilacz ma rozmiary 5 x 7,5 cm, wejdzie na rynek w połowie br. i będzie kosztować ok. 45 USD. RCA pracuje już nad kolejną, mniejszą wersją rozwiązania, które będzie można instalować wewnątrz przenośnego urządzenia elektronicznego. Produkt ten pojawi się w ofercie RCA w 2011 r. i ma kosztować ok. 60 USD.
RCA informuje, że zasilacz (po umieszczeniu go w pobliżu punktu dostępowego Wi-Fi) może doładować baterię zasilającą telefon BlackBerry Bold z 30% do 100% jej pojemności w ciągu 90 minut.
Komentarze (10)
Ciekawe co na to nasze zdrowie ? Tyle mocy w mieszkaniu lub biurze i to pracujące non stop ? A jakie są straty - ile procent energii wyemitowanej można efektywnie przechwycić ? A jezeli w biurze 5 osób się ładuje, to pewnie czas zwiększy się proporcjonalnie. JAkoś nie widze jeszcze geniuszu tego gadżetu
ciekawe czy tej szmocy starczyło by do wibratora :)
W moim organiźmie te fale radiowe też się zamieniają na jakieś sygnały napięciowe, prądowe i bardzo źle się z tym czyję, bo nie wiem co one tam wyprawiają. Kiedyś wokół nadajników istniała strefa ochronna w której nie mogło być budowli mieszkalnych. Taraz mam kilka nadajników mikrofalowych w swiom domu i jeszcze się z tego cieszę. Nie dziś wyłączam WiFi i komórki, przechodzę na sieć swiatłowodową. Tylko jak wyłączyć nadajnik Plusa na biurowcu trzy bloki dalej, może coś pomożecie?
nie ma tutaj zadnej magii, to urzadzenie w srodku ma wbudowany akumulator, ktory caly czas powoli ladowany jest z wifi. w razie potrzeby mozna doladowac sobie telefon w miare szybko ale pozniej urzadzenie musi sie "zregenerowac" i uzupelnic swoj akumulatorek, co trwa zdecydowanie dluzej niz 90 min.
Jak dla mnie to kolejny fake. Gdyby założyć zysk tej anteny około 8 dBi (i tak optymistycznie, bo urządznie jest niewielkie), wycelowanie prosto w antenę hostpotu, 80% sprawność prostownika i przetwornicy impulsowej (bardzo optymistycznie), nie pozyska się więcej niż 5 mW czyli do akumulatora wejdzie około 1 mA przy 3,6V. Naładowanie 500 mAh to 500 godzin. Cierpliwość jest cnotą;)
Nie za bardzo wierzę w taką sprawność - pewnie wszystko zależy od mocy sygnału WI-FI, wątpię, żeby np. z mojego routera, który jest zasilany zasilaczem 5V/800mA wycisnął tyle energii ...
Wcześniej trzeba naładować akumulatorek w tym urządzeniu... ;) Ale bzdury czasami dziennikarze powtarzają... Punkt dostępowy emituje 100 mW, jeśli umieścić taki gadżet tuż obok, to może zaabsorbuje on z 10-20 mW, część z tego pobierze elektronika przetwarzająca to na 5 V w USB. Baterie telefonów mają zazwyczaj 400-1200 mAh przy napięciach 3.6-7.2 V czyli ładowarka o napięciu 5 V dająca 1 A (przekazywane 5 W mocy) będzie je przeciętnie ładować godzinę. To ile godzin potrzeba przy 10 mW? 500? Ładowanie przeciętnej baterii telefonu trwałoby przynajmniej 20 dni. Ktoś na CES położył mydelniczkę z kabelkiem, w dodatku z wgniecionym bokiem, i na pytanie dziennikarza wymyślił naciąganą historyjkę, którą jednak media zaraz rozniosły po świecie.
Na pewno ciekawa opcja :) zwłaszcza, że sieci dookoła ogrom i może tu tkwi siła tego maleństwa :) w domu wyłapuje mi oprócz mojej 4 inne sieci ale czy to faktycznie wystarczy do ładowania czegokolwiek? Choć z drugiej strony mp3 podziała trochę dłużej :)
daje ale napewno nie tyle - a panowie testując na telefonie pewnie podłączyli na półtorej godziny potem odłączyli i zobaczyli że bateria pokazuje full.zawsze pokazuje bo wskaźniki sa niedokładne i pokazują full przy 70% naładowania....
Nie bardzo wierzę, że to urządzenie daje tyle prądu. Sieci WIFI chyba nie emitują tyle mocy ;). Chyba że - ten wynalazek należy trzymać w mikrofalówce ;).
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Prawdziwe powody powstania Microsoft Open Technologies
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Serwery "zombie" w centrum danych
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
