Wiadomości

Black Hat: prezentacja luki "zero-day" w Oracle 11g

5 lutego 2010 04:22,
securitystandard

David Litchfield, znany specjalista ds. bezpieczeństwa (i pracownik firmy NGS Consulting) zaprezentował na trwającej właśnie konferencji Black Hat nieznaną wcześniej lukę w zabezpieczeniach bazy danych Oracle 11g. Litchfield udowodnił też, że błąd ten umożliwia odpowiednio kompetentnemu "napastnikowi" przejęcie pełnej kontroli nad bazą.

Podczas swojej prezentacji ekspert pokazał, jak ów błąd można wykorzystać do obejścia zabezpieczeń wykorzystywanych w produktach Oracle (chodzi tu m.in. o system Oracle Label Security) oraz przejęcia pełnej kontroli nad bazą i uzyskania nieskrępowanego dostępu do danych

David Litchfield przypomniał, że szef Oracle'a, Larry Ellison, wielokrotnie deklarował, iż do bazy danych jego firmy nie da włamać. Ekspert już kilka razy dowiódł, że te słowa nie do końca są prawdziwe - dlatego też od pewnego czasu jego relacje z Oracle są "dość skomplikowane" (jak sam to określił Litchfield).

Najnowsza luka związana jest z błędnym zaimplementowaniem do Oracle 11g Release 2 obsługi Javy - okazuje się, że w pewnym okolicznościach użytkownik o niskich przywilejach może uzyskać dostęp do usług i zasobów, które powinny być dostępne wyłącznie dla administratora (przyczyną są zbyt słabe domyślne zabezpieczenia pewnych zasobów). Podczas prezentacji Litchfield krok po kroku pokazał, jak stosując odpowiednie polecenia i sztuczki zwykły użytkownik może przyznać sobie prawa "admina" i przejąć kontrolę nad bazą.

Dopóki firma Oracle - która została już powiadomiona o problemie - nie udostępni odpowiedniego uaktualnienia, specjalista zaleca administratorom baz danych wyłączenie publicznego dostępu do niektórych narzędzi opartych o Javę. Litchfield dodał też, że poprawki powinny pojawić się już wkrótce - wtedy też opublikowane zostanie szczegółowe opracowanie na temat problemu.

Zdaniem eksperta, bezpieczeństwo nowych produktów Oracle można śmiało ocenić na 4+, aczkolwiek Litchfield zastrzegł, że błędy, o których była mowa na Black Hat, firma powinna wykryć sama znacznie wcześniej, podczas rutynowych testów. Co więcej - gdyby programiści Oracle stosowali odpowiednie praktyki dotyczące tworzenia bezpiecznego kodu, to błędy takie w ogóle nie powinny się pojawić w gotowym produkcie. "Wygląda na to, że Oracle pokłada zbyt duże zaufanie w aplikacjach do wykrywania błędów, które są wykorzystywane dopiero po ukończeniu prac nad produktami" - tłumaczył prelegent.

Pod koniec swojego wystąpienia David Litchfield poinformował uczestników BlackHat, że właśnie zakończył wieloletnią współpracę z NGS Consulting. Zapowiedział też, że teraz zamierza zająć się informatyką śledczą - ale szczegółowych planów na razie nie zdradził.
Oryginalny tekst został opublikowany na www.securitystandard.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (8)

Scorcerer

05-02-2010 13:17

"co innego mieć ciągle dodatkowe problemy z javą wynikajace z jej zrakowacenia a co innego mieć błędy wynikające tylko z tego, że każdy system tworzą ludzie i starać się używać tylko aktualnych rozwiązań i technologii bez zabobonów z dawnych lat." W artykule jest napisane jak byk: "przyczyną są zbyt słabe domyślne zabezpieczenia pewnych zasobów" Czyli jak błąd jest choćby ZWIĄZANY z Javą, to winna jest ta "zrakowaciała" (ciekawe słowo) Java, kulawa implementacja prawdziwego języka programowania jakim jest ... A jak błąd jest spowodowany kiepska architekturą języka programowania ... to oczywiście wina leży po stronie kretyńskich programistów, którzy nie potrafią dobrze wykorzystać wspaniałych i jedynych w swoim rodzaju możliwości Jedynego Prawdziwego I Wszystkomającego języka ... którego powinni używać wszyscy bo wtedy świat byłby lepszy? Mylę się gdzieś?

~Mołot

05-02-2010 10:40

@Darek Pan Litchfield upublicznia wiedzę, która umożliwia popełnianie przestępstw - po to, by posiedli ją nie tylko przestępcy (bo oni mają wiedzę i tak), ale także firmy odpowiedzialne oraz klienci zagrożeni atakiem.

~phi

05-02-2010 10:21

Tadziu ograniczanie się do jednej, mało wydajnej i fatalnie zaprojektowanej platformy (Microsoft Windows w środowisku Intel x86) jest jeszcze gorszym zrakowaceniem od wieloplatformowej i uznanej za standard Javy.

~siwy

05-02-2010 10:10

OK. który z tych frameworków pozwoliłby Ci stworzyć bazę działającą na x86, SPARC, PPC, pod Windowsem, Unixami, Linuxem itp?

~Gość

05-02-2010 09:22

siwy: co innego mieć ciągle dodatkowe problemy z javą wynikajace z jej zrakowacenia a co innego mieć błędy wynikające tylko z tego, że każdy system tworzą ludzie i starać się używać tylko aktualnych rozwiązań i technologii bez zabobonów z dawnych lat. Nie można wyznawać spójnego poglądu, że skoro nie jest momożliwy ideał, to jest akceptowalna dowolnośc w stosowaniu technologii, nawet takich co dodają (by design) sterty problemów - bo akurat to umieją pracownicy. Co do MS, to fajnie jest umieć coś wiecej. Ja wolę mieć jeden framework zamist kilku (czy kilkunastu mniejszych) i marnowac czas na ich wybieranie i dobieranie bo żaden nie jest elastyczny lub optymalny w moich problemach - tak jak to ma niestety java.

~siwy

05-02-2010 09:06

85.128.36.194, nie pozostaje nic jak ujawnić słodką tajemnicę jakich narzędzi użyć do stworzenia bezpiecznej i wydajnej bazy danych, a nastepnie samemu się zastanowić jak to jest że firma produkująca te cudowne narzędzia jak też i bazy nie potrafi takich aplikacji (czyli szybkich i bezpiecznych) stworzyć. To tak drogi tadku (chyba) w kwestii zafixowania na produktach MS.

~Gość

05-02-2010 08:43

Jak zywkle zrakowaciała Java i mentalność ludzi zafiksowanych na niej.

~darek

05-02-2010 08:28

Jak rozumiem, Pan Litchfield upublicznia wiedzę, która umożliwia popełnianie przestępstw, a chwilę później pracuje jako ekspert od ich wyjaśniania.

Polecane

Przełomowy rok... znowu

Lektura firmowych informacji prasowych i prognoz firm analitycznych nie pozostawia wątpliwości - każdego roku...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA