Wiadomości

Nowa metoda obchodzenia zabezpieczeń Windows

4 marca 2010 15:49,
securitystandard

Berend-Jan Wever, specjalista ds. bezpieczeństwa z koncernu Google, zaprezentował nową technikę obchodzenia jednego z najważniejszych zabezpieczeń zastosowanych w nowych wersjach Windows - technologii DEP (Data Execution Prevention).

Wever - znany w społeczności hakerów pod pseudonimem Skylined - stworzył i opublikował prototypowy kod, demonstrujący skuteczność opracowanej przez niego techniki. Z pierwszych analiz wynika, że jego metoda faktycznie pozwala na ominięcie mechanizmu DEP, którego głównym zadaniem jest blokowanie prób uruchomienia nieautoryzowanego kodu. Data Execution Prevention jest jednym z dwóch głównych zabezpieczeń przeciwko takiemu działaniu, zastosowanych w Windows - drugim jest ASLR (Address Apace Layout Randomization).

DEP zabezpiecza system m.in. przed niezwykle popularnym atakami typu buffer overflow - Microsoft wprowadził tą technologię w 2004 r., w Service Packu 2 dla Windows XP (ASLR zadebiutował trzy lata później - w Windows Vista).

"Udostępniłem exploita, ponieważ chcę udowodnić, że nie należy zbytnio ufać w skuteczność kombinacji ASLR+DEP - szczególnie na platformie x86" - napisał Wever w swoim blogu. Warto dodać, że "Skylined" to fachowiec od Windows (dwa lata pracował w Microsofcie jako specjalista ds. bezpieczeństwa) i narzędzi hakerskich - to on spopularyzował technikę o nazwie "heap spraying" , która zdecydowanie ułatwia tworzenie skutecznych exploitów (szczególnie tych wykorzystujących luki w przeglądarkach internetowych).

"To faktycznie ważne odkrycie - technika zaprezentowana przez Wevera może zostać bez problemu wykorzystana przez twórców exploitów. Spodziewam się, że wkrótce zaczną z niej korzystać autorzy takich programów" - komentuje David Sancho, specjalista z firmy Trend Micro. Sancho podkreśla, że już wcześniej znane były pewne techniki obchodzenia DEP - ale metoda Wevera ma nad nimi tę przewagę, że może być bez problemu zaimplementowana do praktycznie każdego exploita.

Ria Rivera, inny specjalista z Trend Micro, dodaje, że hakerzy prawdopodobnie szybko podchwycą tę technikę - bo historia pokazuje, że Wever bywa niezwykle inspirujący dla "kolegów po fachu". "Gdy tylko udostępnił w 2005 r. pierwszego exploita wykorzystującego heap spraying, krótko później pojawiło się mnóstwo podobnych programów. Moim zdaniem tak samo będzie teraz - hakerzy zaczną masowo korzystać z jego metody omijania DEP" - mówi Rivera.

Warto dodać, że aby exploit Wevera zadziałał poprawnie, dezaktywowane musi zostać również zabezpieczenie ASLR - ale to akurat jest dużo łatwiejsze, ponieważ już wcześniej istniały metody obchodzenia tego systemu. Ów prototypowy kod na szczęście nie jest groźny - zbudowano go bowiem w oparciu o exploita na załataną przed dwoma laty dziurę w IE. "Mój kod to typowa prezentacja pewnego problemu - skonstruowałem go tak, by domorośli "hakerzy" nie mogli wykorzystać go do atakowania komputerów swoich babć" - ironizuje Berend-Jan Wever.

Specjaliści są zgodnie co do tego, że Microsoft jest w stanie udoskonalić DEP tak, by atak opisany przez pracownika Google nie był skuteczny. Niestety, na razie nie wiadomo, czy i kiedy koncern podejmie takie działania (firma aktualnie analizuje problem).
Oryginalny tekst został opublikowany na www.securitystandard.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (7)

~n00b

23-03-2010 18:37

OMG... żadna nowość, technika znana co najmniej kilka lat, była nawet prezentowana na jakiejś polskiej stronie (tylko tam było odnośnie grsecurity - ale zasada jest identyczna). Żeby było śmieszniej, pokazano tam jak obejść losowość adresów (czego autor tego bloga nie zrobił, bo jak napisał: "This exploit does not defeat ASLR, it only shows how to defeat DEP if ASLR is disabled or if you can bypass it.") Niewiem co ma do tego ochrona z pełnym wsparciem sprzętowym - przy jump-to-libc nie ma to żadnego znaczenia - skaczemy do funkcji która jest już w kodzie. Podobnie z heap sprayingiem - technika stosowana od lat w niektórych crackach (cała masa nop-ów lub innych 0x40, 0x41...) - gdzie "wstrzelenie" się w dokładny adres jest nieraz niemożliwe.

~Zgodny

04-03-2010 18:40

@paweł Specjaliści są (zgodnie z przypuszczeniami) zgodni ale bynajmniej nie zgłodli z tego powodu.

~pawel

04-03-2010 17:56

"Specjaliści są -> zgodnie <- co do tego[...]" ;)

Feyd

04-03-2010 17:22

@rusineck a kogo obchodza luki w Linuksie, w ostatnim KDE zalatano 13 luk bezpieczenstwa i nikt sie tym nie przejal, to tylko swiadczy w jakim powazaniu ludzie maja Linuksy

~Gość

04-03-2010 17:01

Już w latach siedemdziesiątych AT&T sprzedawał centrale telefoniczne z chipem antykomunistycznym (podanie odpowiedniego kodu przez telefon powodowało mikro wybuch w kluczowym układzie). czy myślicie, że producenci sprzętu nie wmontowują obecnie o wiele bardziej funkcjonalnych rozwiązań specjalnych do swoich chipów? Nic przed tym nie uchroni (zadel linux), gdy delikwent będzie brany na cel a NSA uzna, że jej któraś z serwerowni z wieloma długimi szeregami nowych Cray''ów są warte użycia (bo przecież linux używa standardów, więc jest w zasięgu NSA as well).

~Gość

04-03-2010 16:56

Bardziej ciekawe byłoby jak to by zrobił na platformię x64 (DEP tam działa inaczej bo w pełnym wsparciu sprzętowym i jest piękna protekcja jądra). Serwery są już chyba wyłącznie na x64.

~rusineck

04-03-2010 16:53

Panie Długosz i masz Pan swój najbezpieczniejszy Windows. Która to informacja o wykryciu jakiejś luki w zabezpieczeniach w tym tygodniu? Trzecia chyba. Dla porównania o ilu lukach w *nixach Pan przeczytał w tym tygodniu?

Polecane

Przełomowy rok... znowu

Lektura firmowych informacji prasowych i prognoz firm analitycznych nie pozostawia wątpliwości - każdego roku...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA