Wiadomości

Z USA pochodzi najwięcej "złośliwych" witryn internetowych

10 marca 2010 16:07,
NetWorld Online DN

Specjaliści AVG Technologies opublikowali wyniki badań, z których wynika, że największym na świecie skupiskiem "złośliwych" stron internetowych są Stany Zjednoczone Ameryki. Niemcy i Chiny zajmują kolejne miejsca w niechlubnym rankingu krajów z największą liczbą serwerów udostępniających użytkownikom niebezpieczne oprogramowanie.

Przeprowadzone przez AVG badanie opiera się na analizie zagrożeń zgłoszonych w ciągu ostatnich 6 miesięcy przez 110 milionów użytkowników aplikacji AVG LinkScanner. Wyniki wskazują na wzrost liczby stron ze złośliwym oprogramowaniem atakującym użytkowników. Celem tych ataków jest zazwyczaj kradzież informacji o internetowych kontach bankowych, kartach kredytowych, danych osobowych oraz hasłach dostępu do portali społecznościowych.

Badania pokazują, że problem złośliwego oprogramowania pojawia się nie tylko w odniesieniu do serwerów zlokalizowanych w krajach o złych przepisach i słabej egzekucji prawa. Globalny monitoring aktywnych serwerów zawierających exploity dowiódł, że 44% zainfekowanych serwerów zlokalizowanych jest w Stanach Zjednoczonych. Drugie i trzecie miejsce w tym niechlubnym rankingu, z wynikiem 5%, zajmują ex aequo Niemcy i Chiny. Wiele stron atakujących złośliwym oprogramowaniem to często normalne strony zaatakowane przez hackerów i wykorzystywane przez nich do swoich celów. Niebezpieczne serwery wykryto ogółem w niemal 4,600 lokalizacjach na terenie USA.

Warto zauważyć, że niniejsze badanie nie wskazuje na to, kto jest właścicielem lub kieruje działaniami tego typu serwerów, jako że korzystający z nich przestępcy lub siatki przestępcze mogą znajdować się w dowolnym miejscu na świecie.

"Wyniki tego badania zadają kłam mitom mówiącym o tym, że złośliwe oprogramowanie hostowane jest w krajach ze słabo rozwiniętym prawem dotyczącym przestępstw internetowych" - powiedział Karel Obluk, dyrektor ds. technologii AVG Technologies. "Nasze badania dowodzą, że prawdopodobieństwo natknięcia się na złośliwe treści jest dużo większe w przypadku amerykańskich serwerów, niż w przypadku serwerów zlokalizowanych w Azji lub Europie Wschodniej. Stany Zjednoczone są głównym celem cyberprzestępców z uwagi na wysokorozwiniętą infrastrukturę internetu, dzięki czemu hosting tego typu stron jest tu łatwy i tani. Najbardziej uderza jednak znaczny wzrost liczby zainfekowanych serwerów w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Dzisiejsze techniki hackowania są bardzo wyrafinowane, dlatego przeciętny użytkownik nie jest w stanie stwierdzić, czy dana strona jest bezpieczna, czy też nie. Warto również pokreślić fakt, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy 50% zainfekowanych domen hostowało groźne oprogramowanie przez jeden dzień lub krócej. Ta krótkotrwałość sprawia, że są one trudne do wykrycia i umieszczenia na czas w standardowych, opartych na reputacji systemach bezpieczeństwa. Dlatego tak nieodzowne stało się posiadanie oprogramowania analizującego zagrożenia w czasie rzeczywistym" - dodał.

Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (0)

Polecane

Przełomowy rok... znowu

Lektura firmowych informacji prasowych i prognoz firm analitycznych nie pozostawia wątpliwości - każdego roku...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA