Wiadomości

W 2010 r. uważajmy na scareware

15 marca 2010 09:03,
Ludwik Krakowiak

Twórcy oprogramowania typu scareware mogą zarobić w 2010 r. nawet 300 milionów dolarów - ostrzega McAfee. Zdaniem firmy antywirusowej nawet najbardziej zaawansowani użytkownicy komputerów są podatni na takie oszustwa.

Scareware to stosunkowo nowa kategoria szkodliwego oprogramowania - są to aplikacje udające antywirusy, których podstawowym zadaniem jest wyłudzenie pieniędzy od użytkownika. Internauta otrzymuje wyświetlane na ekranie fałszywe komunikaty o niskim poziomie zabezpieczeń komputera a następnie oferty zakupu programu, który ten poziom "znacząco podniesie".

To oczywiście nieprawda, jednak metoda okazuje się wyjątkowo skuteczna. Firma McAfee odnotowała w ubiegłych dwóch latach aż 660-procentowy wzrost liczby programów scareware. Spółka szacuje, że w 2010 r. zyski cybeprzestępców płynące z rozpowszechniania fałszywych antywirusów mogą osiągnąć nawet 300 mln USD.

Rosnąca popularność tej metody ataku wynika z prostego faktu - jest ona znacznie skuteczniejsza niż standardowe sposoby wykradania danych użytkowników. Użytkownicy nie są okradani, ale sami dobrowolnie wpłacają pieniądze przestępcom, wierząc, że zapewni im to bezpieczeństwo.

Z tego powodu McAfee uruchomiła usługę Consumer Threat Alerts, dzięki której użytkownicy mogą otrzymywać doniesienia o najnowszych zidentyfikowanych zagrożeniach sieciowych. Spółka radzi też, by z daleko idącą rezerwą odnosić się do wszelkich okienek pop-up zachęcających do pobierania oprogramowania antywirusowego lub przeprowadzenia "bezpłatnego skanowania systemu". Warto też poszukać informacji o producencie rzekomego antywirusa.

Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (9)

~Wielblad

16-09-2010 19:03

Nie ma co sie dawac, tymbardziej oszczedzac na oprogramowaniu, mnostwo jest dostepnych w sieci zabezpieczen, jednak naprawde skutecznych niewiele, aktualnie spyware doctor z antywirusem od PC tools, moge zaliczyc za jeden z bardziej udanych

~Gość

16-03-2010 09:28

" oni sami muszą pisać i modyfikować skrypty o ile chcą mieć coś ponad standard i trywialność (i shellowe i php i javascript itp.)" Bo z Windowsa nie wyjdziesz poza trywialny standard :P Poza tym tdd to tylko jedno z wielu podejść. Więc nie wykazuj się ignorancją bo zaraz znowu zaczniesz tu pisać że Microsoft ma nieskryptowy javascript...

~och ty karol

15-03-2010 18:08

@Gość IP: 195.164.254.135 15-03-2010, 11:50 Przykład, który podałeś wskazuje na jedno, jeżeli pozostawia się niedoświadczonemu użytkownikowi możliwość instalacji czegokolwiek wymagającego tak wysokich uprawnień (pisanie po Rejestrze Windows) to zawsze, wcześniej czy później, kończy się to problemami. Dziewięćdziesiąt dziewięć procent "wirusów" nic nie zdziała na koncie użytkownika o ograniczonych uprawnieniach, można je "wygarnąć" skanerem online. Pracując na "adminie" sam prosisz się o kłopoty.

~phi

15-03-2010 14:57

To już nie jest ten Tadzio co kiedyś, teraz IDG wynajęło płatnego bełkota, który udaje styl Tadzia i jest ciągle pakowany śmieciami marketingowymi Microsoftu. Nieudolnie zresztą.

~Zeke

15-03-2010 14:17

@fffatman Tadziu ma rację, nie ośmieszaj się prymitywnie tylko bełkotliwie, jak on sam! :P Promujmy ośmieszanie się z klasą - dla ograniczonych do Windowsów!

~max

15-03-2010 13:40

A jak to się stało, tadziu, że nie wypowiedziałeś się na temat poprawek do poprawek do Office''a?

~Gość

15-03-2010 12:19

fffatman: nie ośmieszaj się tak prymitywnie. Dla ograniczonych do linuksów nie ma potrzeby pisać skryptów: oni sami muszą pisać i modyfikować skrypty o ile chcą mieć coś ponad standard i trywialność (i shellowe i php i javascript itp.), które są miernie testowalne (a w zasadzie nietestowalne poprawnie zgodnie z np. tdd) co jest immanentną wadą w/w.

~Gość

15-03-2010 11:50

Personal Internet Security - taki oto program dzieci zainstalowały koledze!!! Zablokował pulpit, antywirusa i panel sterowania (nic nie usunął - dokumenty z pulpitu były dostępne z po. Nie można go było usunąć nawet z pozycji trybu awaryjnego. Dopiero cofnięcie systemu sprzed instalacji programu przywrócił komputer do życia. Przy próbie de instalacji program prosił o wpłatę kasy na pełną wersję, przy czym wykrywał 42 różne zagrożenia (trojany i wirusy!!!). Graficznie super :) ale nie polecam - choć to darmowy SUPER WIRUS

~fffatman

15-03-2010 11:24

Ach, ach, już sie boję, tad pewnie już pisze prosty skrypt w VS.

Polecane

Przełomowy rok... znowu

Lektura firmowych informacji prasowych i prognoz firm analitycznych nie pozostawia wątpliwości - każdego roku...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA