Microsoft vs Core Security - spór o dziurę w wirtualnym Windows
Specjaliści z firmy Core Security twierdzą, że w oprogramowaniu Microsoftu jest luka, umożliwiająca włamywanie się do systemów Windows uruchomionych w wirtualnych maszynach. Koncern z Redmond nie zamierza jednak przygotować łaty, ponieważ jego zdaniem żadnego błędu nie ma.
"Microsoft nie uważa tego problemu za lukę w zabezpieczeniach - ich zdaniem żadna poprawka nie jest w tej chwili potrzebna. Powiedzieli nam, że być może zrobią coś z tą usterką w jakimś kolejnym service packu. Naszym zdaniem to poważny błąd - tę lukę należy usunąć jak najszybciej" - mówi Ivan Arce, szef działu technicznego Core Security.
Microsoft faktycznie przyznał, że nie traktuje problemu z oprogramowaniem Virtual PC, Virtual PC 2007 oraz Virtual Server 2005 jako błędu w zabezpieczeniach - "Funkcja, o której mówią przedstawiciele Core, to nie jest błąd jako taki. Oni opisali po prostu pewną teoretyczną metodę ataku, w którym musi zostać wykorzystany jakiś inny błąd w zabezpieczeniach - to raczej pewien sposób wykorzystania innych błędów, niż luka jako taka. Zdaje sobie sprawę z tego, że na pierwszy rzut oka różnica jest dość subtelna - ale właściwe rozróżnienie tych dwóch spraw jest bardzo ważne" - komentuje Paul Cooke, jeden z dyrektorów działu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo produktów Microsoftu.
Opisany przez Core Security błąd umożliwia "napastnikowi" ominięcie kilku podstawowych dla bezpieczeństwa systemu Windows technologii zabezpieczających - chodzi tu m.in. o DEP (data execution prevention) oraz ASRL (address space layout randomization). To z kolei może pozwolić na skuteczne wykorzystanie jakiejś luki w oprogramowaniu (która normalnie nie byłaby groźna, ponieważ DEP lub ASRL blokowałyby wszelkie próby użycia jej do zaatakowania Windows). Co ważne - metoda opisana przez specjalistów z Core Security jest skuteczna wyłącznie w przypadku systemu uruchomionego w wirtualnej maszynie - Okna zainstalowane na zwykłym komputerze nie są podatne na taki atak. Błąd nie występuje również w oprogramowaniu wirtualizacyjnym Microsoft Hyper-V (wprowadzonym w Windows Server 2008).
Ivan Arce przyznaje, że przedwczorajsze opublikowanie exploita i szczegółowego opisu problemu było próbą wywarcia nacisku na Microsoft - specjaliści chcieli w ten sposób zmusić firmę do szybkiego przygotowania poprawki. Jak widać, plan spalił na panewce - koncern z Redmond łaty przygotować nie zamierza. W każdym razie nie w najbliższym czasie.
Microsoft przyznaje, że wirtualne systemy faktycznie mogą być bardziej narażone na ataki niż te zainstalowane na fizycznej maszynie - koncern potwierdził też, że dotyczy to m.in. Windows XP uruchomionego w ramach tzw. Trybu XP w Windows 7 (dzięki tej funkcji w nowym systemie można bez większych problemów uruchamiać stare aplikacje). Ale przedstawiciele firmy zastrzegają, że ryzyko jest niewielkie - nawet jeśli atak zakończy się powodzeniem, to napastnik i tak uzyska dostęp tylko do zasobów Windows działającego w maszynie wirtualnej - system, w którym ta maszyna będzie uruchomiona, przez cały czas będzie bezpieczny.
Komentarze (27)
Gościu! Widać że nie wiesz co piszesz. Niestety Windows jest dziurawy jak sito. Nazywając kogoś domorosłym sam sobie ubliżasz. Zobacz dlaczego w żadnym systemie Linux nie złapiesz wirusa, czy nie zaznasz próby żadnego włamania.Zastanów się nad tak prostą sprawą, a dopiero krytykuj kogoś kto się na tym zna.
Microsoftowi NIE ZALEŻY na łataniu Virtual Server/PC, bo chce tę linię produktów uśpić, a istniejących użytkowników skłonić do migracji do Hyper-V/App-V/MED-V (nie za darmo, oczywiście). Rozgrzebywanie tych mechanizmów jest swoją drogą trudne, długotrwałe i kosztowne, więc... szkoda się do tego brać. Taniej jest udawać, że problemu nie ma, a za rok się powie, że to niszowy problem. Prawda jest wręcz taka, że Microsoftowi jest na rękę dokładnie taka sytuacja. Niepewność została zasiana.
@viśtek Ja siedzę teraz na "swoim" legalnym Windowsie i też widzę znaki zapytania w twoich komentarzach.
nie moja wina że wasz systemik nie odróżnia iso-8859-2 od utf-8 ... zainstalujcie normalny system to będzie wam się wy¶wietlało ok :D
Świstek się wkurzył. Jeden post ze złym kodowaniem to mało muszą być dwa obok siebie.
ależ maxiu również i na to ci odpowiadałem (choć pewnie znów cenzura wycięła) że na mojej maszynie wszystko się wy¶wietla ok :) a najwyraĽniej twój l33towy system ma jaki¶ problem z rozpoznaniem kodowanie na tej stronie :) ja też nie mam ochoty na jałow± dyskusję zwłaszcza że prędzej ¶wiat się skończy niż wy się przyznacie do czegokolwiek co łamie wasze dogmaty.. :) przypomnę tylko że identyfikacja projekcyjna jest częstym zjawiskiem u zakomplksionych outsiderów obrażonych na cały ¶wiat :D
ależ maxiu również i na to ci odpowiadałem (choć pewnie znów cenzura wycięła) że na mojej maszynie wszystko się wy¶wietla ok :) a najwyraĽniej twój l33towy system ma jaki¶ problem z rozpoznaniem kodowanie na tej stronie :) ja też nie mam ochoty na jałow± dyskusję zwłaszcza że prędzej ¶wiat się skończy niż wy się przyznacie do czegokolwiek co łamie wasze dogmaty.. :) przypomnę tylko że identyfikacja projekcyjna jest częstym zjawiskiem u zakompleksionych outsiderów obrażonych na cały ¶wiat :D
viśtek - a nie mówiłem ci już, żebyś sobie w swoim super-profesjonalnym gadżecie do grania w gierki poprawił kodowanie, bo znakami zapytania sypiesz?;) jeśli twierdzisz, że mam zainstalowane tylko dwa programy, czyli ff i oo, to nie mamy o czym rozmawiać. Nie mam zwyczaju marnować czasu na beserwiserów i mitomanów.
@ maxiu & wesoły: a ja pisałem już wielokrotnie (choć akurat tych postów cenzura nie chciała pu¶cić) żeby¶cie się dokładnie przyjrzeli logom z losowej aktualizacji swojego lubudu.. gołym okiem można zauważyć stosunek updateów dotycz±cych samego systemu (programów systemowych i bibliotek) do tych dotycz±cych programów użytkowych (czyli w zasadzie dwóch: oo i ff)... poza tym nie zapominajcie że u normalnego, statystycznego usera Windows dochodzi jeszcze ms Office który również się aktualizuje przez win update! i zapamiętaj sobie maxiu że nie lepszej prowokacji niż wasz nadęty ton linuchowych mędrców... żaden schizofreniczny ramol waszego bełkotu nie przebije! bo za nim przynajmniej stoj± liczby i zadowoleni użytkownicy a za wami cóz.. chyba tylko jeszcze bardziej nawiedzona grupka oszołomów.. :D
Będę to przypominał przy każdej okazji. Panie Dawidzie Długoszu jak ma się Pana poczucie rzetelności w kontekście Pańskich stwierdzeń w artykule [[http://www.pcworld.pl/news/356265/Windows.7.kontra.reszta.swiata.html]] oraz powyższego artykułu. Patrzy Pan ludziom bez zawstydzenia w twarz ? Akurat mam XP-eka i Windows 7 na wirtualce. Nie popadł bym w czarną rozpacz gdyby się posypały, mam początkowe migawki, lecz nie lubię gdy mi ktoś/coś grzebie w maszynie.
re viśtek: już raz rozmawialiśmy na ten temat, a ty jak katarynka powtarzasz swoje absurdalne teorie. re Next: widzisz, kolego, po którejś id*otycznej prowokacji takiego trola jak viśtek, tad czy ramol, odechciewa się pisać do nich miło, kulturalnie i ogólnie w tonie porozumienia.
Wesoły, po co to "dziecko" w twoim komentarzu? Czyżbyś jednak nie był pewien swoich argumentów, że podpierasz się metodą ad personam? Emocje grają? Coś innego? Tak czy owak - to "dziecko" najwięcej mówi o tobie: osobie, której wypowiedzi należy zignorować.
Ciekawe kiedy znajdzie się jakiś majster co napisze exploita, który sobie z trybu XP w Win7 botnet zrobi :D. Albo lepszy pacjent, który podrzuci coś do wirtualnego XP w taki sposób, że wyjdzie to do bazowego systemu. Nie ma tu filozofii - wystarczy współdzielony dysk między systemem bazowym, a wirtualnym i zostawiamy na dysku śmieci - user wyklika resztę za szkodnika :).
To są procedury bezpieczeństwa 1) zewnętrzna firma zgasza błąd 2) MS - bagatelizuje go 3) zewnętrzna firma opisuje błąd jawnie 4) MS - bagatelizuje go nadal ;-) :)
@viśtek, zauważ dziecko że w systemie mamy aktualizowane również niemal WSZYSTKIE aplikacje. Wiesz gdzie jest różnica ? Mój system jest w miarę szczelny. Twój nie dość że jest dziurawy, nie dość że ma zintegrowaną dziurawą przeglądarkę to jeszcze ma masę nieaktualizowanego dziurawego softu. Ogólnie taki serek. Współczuję...
@rusineck: no popatrz a mi te polskie drogi przypominają właśnie lajnuxxa ;) wasi developerzy codziennie zarzucają po kilkaset łat a po paru miesiącach i tak zapominają o tych załatanych dziurach i błędach przepisując je na nowe (tym razem już na pewno najdoskonalsze :) ) api...
Najwspanialszy pod słońcem Windows przypomina mi polskie drogi - kładą łatę obok łaty, a dziury i tak wyłażą. Ale taniej jest dalej łatać, niż zrobić całkiem nową i lepszą nawierzchnię.
Emzol, ale przecież to prawda że co miesiąc Microsoft wydaje łatki. Po protu mało co one łatają :-D
@emzol Zapomniałeś, że w teście sporządzonym profesjonalnie... I że niewydawanie łatek jest zaletą :)
Ale jak to? W Windows? Niemożliwe, przecież kilka tygodni temu ten system w teście systemów operacyjnych sporządzonym przez redakcję ZRÓWNAŁ Z ZIEMIĄ linuksy i Mac OS X! "lukę znaleźli we wrześniu ubiegłego roku i wtedy też powiadomili o niej pracowników Microsoftu." Ale jak to? Przecież do NAJBEZPIECZNIEJSZEGO systemu operacyjnego łatki są wydawane regularnie co miesiąc!
Kiedy do panienek z IDG dotrze, że publikując adresy IP naruszają prawo o ochronie danych osobowych? Druga rzecz. Skasujcie posty Tadeusza, bo zaniżają poziom serwisu, nie wnosząc niczego poza dezinformacją.
Czyli jak firma ma program do wystawiania faktor i paragonów uruchomiony pod trybem XP to haker może bez żadnych kłopotów przejąc numery kart kredytowych czy dane osobowe klientów.
Dlaczego nikt sie nie zastanawia co będzie, gdy w ten sposób ktoś się włamie do maszyny, która jest dołączona do domeny... KIEDYŚ administrator domeny musi się na nią zalogować :) Czasami warto poczekać, podrzuciwszy kukułcze jajo. Niejedna domena została przejęta tą drogą.
Tak tak, MS nie wypuszcza poprawek, bo klient i tak już przecież zapłacił za system, więc co za różnica, prawda ekspercie?
Tad, znów trafiłeś w samo sedno: gdyby M$ chciał załatać swoje dziury (jak FX i wielu innych z open sorce), to codziennie wypuszczałby kilkanaście poprawek.
Ta... To nie błąd - to funkcjonalność ;)
gdyby MS działął pod publiczkę domorosłych znawców (jak FX i wielu innych z open sorce) to codziennie wypuszczałby kilkanaście poprawek - co za różnica, prawda domorośli?
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Prawdziwe powody powstania Microsoft Open Technologies
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Serwery "zombie" w centrum danych
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
