Immunet - nowy pomysł na antywirusa
Ostatnio coraz częściej słyszymy, że klasyczne aplikacje antywirusowe nie sprawdzają się w dzisiejszych realiach. Być może właśnie dlatego niewielka amerykańska firma Immunet postanowiła zupełnie zmienić sposób funkcjonowania antywirusów - tworząc aplikację zabezpieczającą, działającą w chmurze.
Zasada działania programu jest prosta - większość operacji (skanowanie, analiza plików, usuwanie wykrytego złośliwego oprogramowania) odbywa się w tzw. chmurze, dzięki czemu użytkownik nie musi instalować w systemie skomplikowanej, wymagającej regularnego uaktualniania, aplikacji antywirusowej. Na komputerze trzeba jedynie zainstalować niewielki - ok. 4 MB - program kliencki.
"Użytkownik nie musi pamiętać o pobieraniu aktualizacji - wystarczy, że zainstaluje w systemie niewielkiego klienta, umożliwiającego korzystanie z zasadniczego antywirusa, działającego w naszej infrastrukturze chmurowej. To tam znajduje się nasza baza złośliwych aplikacji, która może być rozwijana w nieskończoność. Nasz system ma wiele zalet - wyklucza np. fałszywe alarmy, bo wszystkie nietypowe wskazania można natychmiast sprawdzić. W skrócie rzecz ujmując - dla klienta nasz produkt działa dokładnie tak samo, jak każdy inny antywirus. Tyle, że zajmuje tylko ok. 1/10 zasobów zajmowanych przez typową aplikacją AV" - tłumaczy Friedrichs.
Firma już kilka miesięcy temu udostępniła darmową wersję beta swojej usługi - do tej pory skorzystało z niej ok. 60 tys. klientów. Dostarczone przez nich uwagi i wskazówki pozwoliły na dopracowanie aplikacji, która powinna wkrótce trafić na rynek w finalnej wersji (Oliver Friedrichs spodziewa się, że produkt będzie gotowy do oficjalnej premiery już w drugim kwartale br.).
Immunet powstał w 2008 r. - firma ma obecnie zaledwie 10 pracowników, wśród których znaleźli się m.in. Alfred Huger, były wiceprezes firmy Symantec oraz Adam O'Donnell, odpowiedzialny swego czasu za dział "cloud computing" w firmie CloudMark (specjalizującej się w bezpieczeństwie poczty elektronicznej oraz systemach antyspamowych).
Oliver Friedrichs tłumaczy, że zastosowanie cloud computing w aplikacji antywirusowej daje jej szereg przewag nad klasycznymi skanerami AV - chodzi m.in. o to, że nowe definicje zagrożeń mogą znacznie szybciej być implementowane do programu (nie trzeba bowiem dostarczać ich do setek tysięcy kopii aplikacji na całym świecie - wystarczy, że zaktualizowane zostanie oprogramowanie w chmurze). Potencjał "chmury" wydają się zresztą doceniać również inni gracze z sektora bezpieczeństwa - kilka firm oferujących obecnie tradycyjne antywirusy już zapowiedziało, że również zamierzają stworzyć produkty zabezpieczające oparte na chmurze.
Co ciekawe, aplikacja firmy Immunet będzie mogła bez większych problemów działać obok klasycznych skanerów AV - przedstawiciele firmy zapewniają, że jej produkt już teraz bezkonfliktowo współpracuje z programami firm McAfee, Symantec, AVG i 23 innych dostawców (ta lista ma być zresztą sukcesywnie wydłużana).
Komentarze (4)
Immunet Protect jest bardzo "lekki" i skuteczny.
Immunet Protect jest jednak lżejszy od Pandy,nie odczuwa się jego działania,a robi swoje.Sprawdżcie sami,polecam!
Dokładnie, już sporo czasu używam Pandy CloudAV i jestem bardzo zadowolony. Nie widzę tu w takim razie żadnego novum, skoro Panda działa na tej samej zasadzie, może przeznaczyła za mało pieniędzy na promocję w mediach?
Panda Cloud już od ponad roku ioferuje darmową ochronę w chmurze, więc nie wiem...więc jaka to nowość ? Oprócz tego chmura ma jedna wadę, komputer musi być na stałe podłączony do internetu. Oczywiście w dzisiejszych czasach nie jest to jakiś wielki problem, ale jednak przykładowo laptopy zazwyczaj nie są podłączone cały czas do sieci. W takiej sytuacji gdy przykładowo ktoś podłączy do niego pendrive''a z wirusem, to właściwie będzie bezbronny. Swoją drogą, wirusy które będą atakować takie aplikacje, w pierwszej kolejności prawdopodobnie będą próbowały odciąć dostęp do sieci na danej stacji, by dalej spokojnie prowadzić atak.
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Prawdziwe powody powstania Microsoft Open Technologies
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Serwery "zombie" w centrum danych
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
