Współczynnik energooszczędności PUE dla centrów danych - jest porozumienie
Przedstawiciele przemysłu oraz agencje rządowe działające w USA, Europie i Japonii, przyjęli wspólne ustalenia w zakresie metodologii pozwalającej określać, czy centrum danych zasługuje na miano energooszczędnego środowiska obliczeniowego.
Konsensus w tej sprawie nie przyszedł łatwo, biorąc pod uwagę fakt, że musiały go osiągnąć organizacje działające na różnych kontynentach. Jak informuje organizacja Green Grid (która koordynowała prace), dużą zasługę mają tu takie podmioty, jak U.S. Department of Energy, U.S. Environmental Protection Agency, European Union Code of Conduct i Japan Ministry of Economy.
Porozumienie przewiduje, że o tym, czy dane centrum jest energooszczędne będzie decydować współczynnik Power Usage Effectiveness (PUE). Oblicza się go dzieląc moc pobieraną przez wszystkie urządzenia zainstalowane w centrum danych przez moc pobieraną tylko przez sprzęt IT (serwery, przełączniki, pamięci masowe i inne urządzenia). Współczynnik jest tym korzystniejszy, im bardziej zbliża się do wartości 1 (a w żadnym przypadku nie powinien być większy niż 2).
Jeszcze inaczej ujmując, współczynnik pokazuje, jaki procent całej energii pobieranej przez centrum danych przypada na urządzenia IT, a jaki na urządzenia utrzymujące centrum danych w ruchu (chłodzenie, oświetlenie i inne urządzenia mechaniczne).
PUE został opracowany przez Green Grid i był prezentowany od dawna na wielu konferencjach, gdzie spotykał się zawsze z żywym zainteresowaniem producentów sprzętu informatycznego oraz użytkowników centrów danych. Ze współczynnikiem PUE konkurował głównie DCiE (Data Center Infrastructure Efficiency), który - nie wdając się w szczegóły - stanowi odwrotność parametru PUE.
Porozumienie przesądza o wyborze współczynnika PUE, jednak strony muszą jeszcze uzgodnić wiele szczegółowych kwestii, takich jak dokładne sposoby obliczania poboru mocy przez różne urządzenia pracujące w centrum danych. Ale pierwszy, najważniejszy krok został już zrobiony.
Komentarze (4)
Wait, I cannot fathom it being so straihgtfowrard.
That''s going to make things a lot easeir from here on out.
Czyli serwerownia powinna być np. nieoświetlona z samymi serwerami bez infrastruktury mogącej pobierać energię a nie konieczną do pracy serwerów, czyli czym to się różni od pseudoserwerowni i wogóle po co komu taka serwerownia poza celami propagandowymi i do sprawozdań urędniczych - rozsądek zastąpiono przepisami.
"(a w żadnym przypadku nie powinien być większy niż 2). " - a potem na wszystkich przekraczających 2 nałożyć odpowiedni podatek ;) Już widzę, jak koncerny chwalą się że ich produkt ma wartość bliższą 1 a nie 2...
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Prawdziwe powody powstania Microsoft Open Technologies
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Serwery "zombie" w centrum danych
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
