Wiadomości
Przewodnik bezpiecznego korzystania z Google
TAGI:
bezpieczeństwo, Google
Jak często uzmysławiamy sobie, że Google może zapisywać i przechowywać każdą frazę, którą wpisaliśmy do ramki wyszukiwania? Istnieje przecież szansa, że ujawnienie takich informacji może poważnie narazić naszą reputację. A Gmail, czy kiedykolwiek wysyłaliśmy za pomocą tej usługi wrażliwe informacje? A co z danymi biznesowymi przechowywanymi w Google Docs?
W zależności od używanych usług, dane o naszych zwyczajach, biznesie, działaniach, planach, inwestycjach giełdowych, a także dotyczące zdrowia - mogą znajdować się gdziekolwiek na serwerach Google, wraz z rekordami tras podróży czy odwiedzanych witryn WWW.
Dobra wiadomość to taka, że Google wprowadza anonimowość do logów swoich serwerów usuwając po dziewięciu miesiącach ostatnie trzy cyfry z adresów IP związanych z wyszukiwaniem, a po 18 miesiącach powiązane z tym ciasteczka. Ten zabieg utrudnia powiązanie wyszukiwań z adresem IP po tym okresie.
Nadal jednak pozostaje spore okno umożliwiające podglądanie naszego życia w cyberprzestrzeni i nie tylko. Co będzie, jeśli dane takie zostaną publicznie udostępnione? Sprytny napastnik może uzyskać dostęp do naszej informacji włamując się bezpośrednio do serwera Google lub hakując indywidualne konto.
Spora liczba usług oferowanych przez Google to wiele dróg dotarcia do tych danych - każda z tych usług wprowadza swoje własne ryzyko, a cyberprzestępcy to nie jedyna grupa ludzi, która potencjalnie może być zainteresowana naszymi rekordami w Google. Mogą to być również np. różne agencje rządowe.
Czy można zapewnić sobie bezpieczeństwo nie rezygnując jednocześnie z usług Google? W tym celu konieczne będzie podjęcie kilku niezbędnych kroków, które mogą zapobiec potencjalnemu niebezpieczeństwu grożącemu informacjom przechowywanym na serwerach Google i ochronią integralność naszego konta.
Dobra wiadomość to taka, że Google wprowadza anonimowość do logów swoich serwerów usuwając po dziewięciu miesiącach ostatnie trzy cyfry z adresów IP związanych z wyszukiwaniem, a po 18 miesiącach powiązane z tym ciasteczka. Ten zabieg utrudnia powiązanie wyszukiwań z adresem IP po tym okresie.
Nadal jednak pozostaje spore okno umożliwiające podglądanie naszego życia w cyberprzestrzeni i nie tylko. Co będzie, jeśli dane takie zostaną publicznie udostępnione? Sprytny napastnik może uzyskać dostęp do naszej informacji włamując się bezpośrednio do serwera Google lub hakując indywidualne konto.
Spora liczba usług oferowanych przez Google to wiele dróg dotarcia do tych danych - każda z tych usług wprowadza swoje własne ryzyko, a cyberprzestępcy to nie jedyna grupa ludzi, która potencjalnie może być zainteresowana naszymi rekordami w Google. Mogą to być również np. różne agencje rządowe.
Czy można zapewnić sobie bezpieczeństwo nie rezygnując jednocześnie z usług Google? W tym celu konieczne będzie podjęcie kilku niezbędnych kroków, które mogą zapobiec potencjalnemu niebezpieczeństwu grożącemu informacjom przechowywanym na serwerach Google i ochronią integralność naszego konta.
Komentarze (0)
- Kingston: Nowa linia dysków SSD
- Microsoft zapowiada nowy system plików - ReFS
- Intel: SSD 520 - nowa linia szybkich dysków
- Praktyczne porady dla administratorów na 2012 rok
- Co powinien wiedzieć każdy specjalista IT?
- Narzędzia dla administratorów sieci
- Windows Intune 3.0 - szansa na perfekcyjne narzędzie?
- Kontrowersyjne decyzje Oracle odnośnie Javy
- Testy penetracyjne pomogą w obronie przed cyberatakami
- MSP: kierunki rozwoju technologii w 2012 roku
Polecane
Przełomowy rok... znowu
Lektura firmowych informacji prasowych i prognoz firm analitycznych nie pozostawia wątpliwości - każdego roku...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...