Windows Server czy Linux?
Dyskusje o tym, który system jest lepszy nadal wzbudzają emocje. Debaty są gwałtowne, a opinie zazwyczaj skrajne. Jednak według głównego konsultanta SystemExpert, Phila Coxa, który dużo czasu spędził zarówno z Windows, jak i Linuksem, argumentacja przemawiająca za którymś z systemów operacyjnych jest najwłaściwsza, jeżeli w kontekście zadań, które system ma wykonywać - uwzględnia się czynniki, takie jak: koszt, wydajność, bezpieczeństwo i użytkowane aplikacje.
Do tego można dołączyć elastyczność, jaką zapewnia możliwość dokonania modyfikacji jądra systemu (rzecz niedostępna w przypadku Windows) i wiele innych korzyści wnoszonych przez otwartość kodu źródłowego Linuksa. Ale nie jest to cała prawda, jeżeli pominie się silne argumenty przemawiające na korzyść Windows, zwłaszcza jego cechy przydatne w przedsiębiorstwie.
I tak np. wspomniana możliwość modyfikacji jądra pociąga jednak za sobą konieczność dysponowania doświadczonym personelem IT, który potrafi zabezpieczyć ciągłość działania środowiska produkcyjnego. Biorąc pod uwagę to, że wielu użytkowników może tworzyć swoje własne odmiany systemu, a także to, że istnieją rożne odmiany Linuksa (jak SuSE czy Debian) - do utrzymania takiego środowiska w ciągłym działaniu wymagane są specjalne umiejętności, a to oznacza również dodatkowe koszty.
Cox uważa też, że choć Windows oferuje platformę może nie tak elastyczną, to jednak stabilną, a kiedy rozważamy integrację aplikacji to Windows znacznie ją ułatwia. W zakresie kontroli dostępu Windows zostawia daleko w tyle Linux - mechanizmy kontroli dostępu można w Windows ustawić bez konieczności instalowania dodatków programowych.
Konieczność łatania systemu jest nieuchronna zarówno w Windows, jak i Linuksie. Jednak proces ten jest znacznie łatwiejszy dla Windows. Microsoft jest jedynym źródłem łatek dla systemu, natomiast w przypadku Linuksa, trzeba samemu decydować czy korzystać z łatek przygotowanych przez jakąś jednostkę open source, na przykład OpenSSH, czy czekać aż łatki dostarczy komercyjny dostawca Linuksa, taki jak Red Hat czy Novell.
Dla przedsiębiorstw ważny jest też fakt, że Microsoft to jednolity, pojedynczy punkt kontaktu dla klientów biznesowych, natomiast w przypadku Linuksa konieczna jest wiedza, gdzie się udać i po co - jest to więc dużo bardziej skomplikowane (nie istnieje takie rozwiązanie jak np. "TechNet dla Linuksa"). Użytkownicy Linuksa muszą być aktywnymi uczestnikami, często "klanowej" społeczności open source, aby uzyskać optymalne wyniki w jego stosowaniu.
Tego rodzaju argumenty mogą wyjaśniać, dlaczego Windows Server nadal ma olbrzymie powodzenie w segmencie enterprise, chociaż niektóre sektory gospodarki, jak np. instytucje finansowe, stają się w coraz szerszym zakresie użytkownikami Linuksa.
Cox zauważa też, że Linux i aplikacje open source są popularne w ekstranetach przedsiębiorstw funkcjonujących na styku z internetem, a Linux staje się także pewnym rodzajem technologii przemysłowej dla dostawców, którzy używają go w swoich produktach i usługach - na przykład centra danych środowiska przetwarzania Amazon EC2 opierają się na serwerach wirtualnych Xen Linux.
Komentarze (30)
uwielbiam czytać takie artykuły a jeszcze większą radochę mam czytając komentarze :D hahahhahaha lepsze niż maraton uśmiechu - tak trzymać panowie! -- artykuł leci na bash.org xD
Linux nie jest idealny (opensource to jedna wielka radosna twórczość dziwnych ludzi którzy zamias mieć inne zainteresowania, piszą programy - pełna błędów i fuszerki), to jednak samo jądro Linuxa jest dobrym produktem, a wiele jest stabilnych wartościowych dystrybucji. W porównaniu do Linuxa, Windos Server to jedno wielkie g... - w którym wszystkie się p..., i co gorsza nikt nie wie dlaczego. Co to jest wogóle za system operacyjny - który nie dostosowuje się to standardów, tylko ma swoje własne kobylaste, dziwne rozwiązania ?. Nie mówiać o tym że dziesiąki rzeczy jest nadmiarowych (np. kilka systemów rozwiązywania nazw - po co to komu - przecież standardem jest DNS). Większość pomysłów Microsoftu to wogóle nie dające się zastosować smieci strasznie obciążające system
co do aktualizacji, zaobserwowałem że w windows są aktualizowane wyłacznie oprogramowanie od microsoft, a w linuksie całe pozostałe wolne oprogramowanie
Ja nie jestem informatykiem,ale potrafię zaktualizować Linuksa,a autor po prostu bredzi.Wszystkie szanujące się firmy(nawet Microsoft ma swoje serwery na Linuksie)stosują na serwerach Linuksa.Co to za informatyk,który umie obsługiwać tylko serwery z Windowsem?Odnoszę wrażenie,że Microsoft przez rozsiewanie podobnych bredni przez swoich klakierów,chce zniechęcić ludzi do Linuksa,bo pali się im grunt pod nogami.Zamiast sami stworzyć system oparty o jądro Linuksa,szybki i bezpieczny,to robią te swoje zasobożerne gnioty zajmujące na starcie po 11G.
@roomas Oczywiście, że jest. MS nie ma monopolu na Federated Identity. Inaczej reszta świata musiałaby używać Windows, a tak nie jest - na liście Top 500 superkomputerów tylko 1% (jeden procent) to Windows, niestety.
Biedni ci admini od Linuksa. Dość, że muszą znać angielski to jeszcze powinni potrafić posługiwać się wyszukiwarką. Przerażające !
hej fani linuksa mam pytanie: czy istnieje w linuksie odpowiednik Active Directory Federation Services w windowsie ??
Dlaczegfo nie wspomniał Pan o dziurach w windowsie? Dlaczego mikrosoft wypuszcza co chwilę uaktualnienia nawet dla win7. Co Pan powie na to, że jedna dziura jest łatana a powstaje inna. Jak można wierzyć że windows jest wspanialy. Jest to nieprawda. Mikrosoft jest gigantem więc nie można złego slowa powiedzieć na ichprodukty? Czekamy na poważną opinię.Co do linuxa jest sporostron z pomocą. Trzeba wiedzieć gdzie ich szukać.
Nie wyobrażam sobie postawienia komercyjnej usługi hostingowej na Windowsach bez wyposażenia sieci w load balancer i klastrowanie firm trzecich (czyli NIE-MICROSOFTOWE). Do tego dodajcie jeszcze klaster IPSów plus rozwiązanie chroniące zawartość hostowaną (F5 na przykład), bo inaczej trudno upilnować przed atakami dnia zerowego. Tymczasem tę samą funkcjonalność nasz dział hostingowy opędza za pomocą klastra kilku maszyn Solaris + Linux. Za 1/3 kosztów i dwa razy wydajniej.
Zresztą sam zauważ. Przy giełdzie rozwiązania oparte na Linuksie na systemach Linuksowych które jest administrowane przez kogoś znającego Linuksa, w stosunku do dotychczasowych rozwiązań Microsoftowych jest: 500% wydajniejsze 50% tańsze w zakupie ma przynieść 10.000.000 milionów funtów oszczędności w stosunku do poprzedniego rozwiązania I jest to oficjalny raport z giełdy Londyńskiej. Więc jesteś nadal pewny co do tego co mówisz ?
@timtas, ta wypowiedź "Niestety nie jestem wprawnym administratorem jesli chodzi o linuksa, unixa i inne dystrybucje." właściwie kończy dyskusje. To że czegoś nie potrafisz nie znaczy że jest to trudne. Po prostu się nie nauczyłeś. W drugą stronę działa to podobnie. Parę lat siedzę na Linuksie (tylko na nim) a Windowsa spotykam jeszcze tylko u brata (gdzie właśnie jestem) i tyle. W pracy również korzystam z Linuksa. Złapałem się na tym że miewam problemy ze znalezieniem czegoś w Windowsie bo się odzwyczaiłem i sporo zapomniałem. Administrator Linuksa nie jest drogi. NIE WIEM skąd masz takie dziwne przeświadczenie. Poza tym jest o nich łatwiej jak o administratorów Windowsa. Poza tym większość administratorów Linuksa zna również Windowsa co jest dodatkowym atutem bo radzą sobie wszędzie. Znajomy pracuje w IBM i się troszkę orientuje. Kolejna rzecz przy jakiej się mylisz to to że Linuksowcy nie znają rozwiązań Microsoftu. Wybacz ale myśmy się na nich wychowali. Większość od nich zaczęła, musieliśmy z nimi pracować w szkołach czy na studiach. Właśnie dlatego że je znamy - nie korzystamy z nich. Co do zawieszania to spróbuj ich użyć tam gdzie panuje większy ruch, w profesjonalnych lub masowych zastosowaniach. To że postawisz serwer czy cuś dla 100 osób i działa nie oznacza że rozwiązanie jest dobre. Ktoś tu dobrze wskazał giełdę Londyńską której duży ruch położył wielokrotnie rozwiązania Microsoftu. Rozwiązanie oparte na Linuksie jest o połowę tańsze, ma przynosić 10 milionów funtów roczne oszczędności i jeszcze na dodatek jest 5x szybsze. To wzorcowy przykład.
Tak czy siak... Linux to szajs i traci popularność i to sa fakty. Na serwerach już tylko ma 44% a było 90% to jawna porażka w ciągu ostatnich 5 latm a na laptopy-pc system generalnie leży i kwiczy poniżej 1%. być może linuchom i fanboys z gimnazjum na starych gratach ze śmietnika ten system odpowiada, ale jak widać w handlu to kupujący decyduje i wybiera system jaki jest najlepszy jakim jest MSwin. Na koniec... może niech mniejszość 1% zacznie szanować większość i bzdur nie pisze... Wasz linux to badziew z lukami o których nikt nie chce głośno mówić przy 1% użytkowników bo zupełnie straciłby szansę i rację bytu, a dodatkowo cyberprzestępcy nie atakują tego systemu chwilowo o czy zapominacie pseudo specjaliści..
Witam, Niestety nie jestem wprawnym administratorem jesli chodzi o linuksa, unixa i inne dystrybucje. Nie mogę się zgodzić z rozmówcami, którzy piszą o łatwości zarządzania czy łatania tych systemów. Wiem, że jeśli ktoś ma dużą wiedzą na ten temat to dla niego jest to łatwe. Administratorzy, którzy mają przyzwoitą wiedzą na ten temat spędzili dużo czasu na naukę i chwała im za to. A z pewnością nie działają charytatywnie. A koszt utrzymania tekiego administratora jest stosunkowo większy od zakupu rozwiązania Microsoftu. Osobiście nie byłem przekonany do Microsoftu ale po spotkaniu z serverem SBS milę się rozczarowałem, rozwiązanie napewno kosztowne (zakup licencji i wdrożenie) ale to tylko koszty początkowe. Myślę, żę utrzymanie pół roczne administratora linuksa przewyższa koszt wdrożenie SBSa. Milę też byłe zaskoczony, że można np. pół roku nie zaglądać do SBS i się kręci, a większość "linuksowców" przekonywała mnie, że rozwiązania Microsoftu wieszają się średnio raz na dzień. ;-) Wsparcie Microsoftu też jest duże, przy problemie potrafią prowadzić "za rączkę". Tak więc myślę, że większość opinii o Microsoft bierze się z tego, że "linuksowcy" nigdy nie poznali tych rozwiązań, wręcz ich nie znają. Myślę, że nie można żle pisać o czymś czego się nie zna. A "linuksowcy" w większości tak piszą!!!Na koniec, nie bronię firmy Microsoft i jej produktów, ale śmieszy mnie jeśli ktoś źle mówi o "Vista" a chwali "7",a więszkosći przypadków dlatego, że "Vista" była pierwsza i ludziem ją poznawali,a "7" jest młodszym bratem bliżniakiem który dziedziczy wiedzę o tego rodzaju systemie po "Viście". Ale to pozostawiam, do oceny innych. Pozdrawiam.
@bitx To nie jest kwestia reklamy, tylko SLA (mówimy o poziomie enterprise). Stać cię, to płacisz za 99,999% uptime''u. I to jest ten poziom, na którym produkty MS nie dają rady - podręcznikowy przykład obiecywania czegoś, czego się nie da dotrzymać, to giełda w Londynie.
twketman ale są też ludzie którzy mają od lat na desktopie windowsa. Ciekawe co za aplikacje robicie i w czym powstają. Mógłbyś napisać jakijś ciekawy artykół. Wesoły przeczytaj jeszcze raz mój komentarz, fragment dotyczący reklamy.
bitx, uptime powyżej 99% to nie jest nic nadzwyczajnego. W ciągu 365 dni oznacza to że serwer będzie maksymalnie wyłączony na jakieś 80h (tak na oko). Jak by mi któryś z serwisów nie działał 80h to bym zmienił usługodawcę. A od paru lat tego nie robiłem. A uwierz mi że sam też prowadzę monitoring swoich serwisów i gdyby padł choćby o 4 nad ranem na parę minut to bym o tym wiedział. @max, biorąc pod uwagę teksty w stylu "jak zmienić tło w google" wnioskuję że o fizyce kwantowej coś tu przeczytasz równie głupiego.
Byłbym zapomniał. 1.
A może autor chciałby kandydować na prezydenta? Podobnie jak obecni kandydaci pierdzieli jak potłuczony. Słuchaj, misiu: nie wiesz, to się nie wypowiadaj. Jasne? Jak masz swoje zdanie na temat, dajmy na to, fizyki kwantowej, ale na oczy nie widziałeś nawet podręcznika z liceum, to jest prośba: pisz swoje bzdety na swoim blogu, a nie tutaj.
luka2010 nie wie co pisze. Jestem informatykiem i od lat na desktopie mam Linuxa. W mojej firmie liczba Windowsów zarówno na serwerach jak i na desktopach systematycznie się kurczy, a aplikacje które tworzymy dla klientów (tysiące wdrożeń w całej Polsce) zwykle oparte są o linuxa i opensource. Google też coś od Windows woli trzymać się z dala... Pozdrawiam
Gdyby nie późna pora postawiłbym sbsa z paroma rolami na virtualnej maszynie i odpaliłbym stoper aby przytoczyć dane. Może ktoś cierpi na bezsenność albo nie idzie jutro do pracy ?
Kto wyłącza? Sprzątaczki lub humaniści. Co do "odpalania" się SBSa - te 15 min jest w 100% prawdziwe. Jak ci kochani panowie z ministerstwa napchają tam jakiegoś nero, no-ip i innych pierdół, których się nie używa (z ipatem włącznie), to potem się cierpi. U mnie na szkole stoją 3 sbsy - najstarszy musi mieć przewalaną całą zawartość dysku raz w miesiącu, bo zazwyczaj po takim okresie użytkowania coś mu siada. Mogłobyć coś postawione na POSIXowcach, ale niestety lenistwo administratora (który niewiadomo jakim cudem skończył w ogóle studia informatyczne) doprowadziły do stałego mulenia 3 pracowni.
Ja nie wiem o czym wy piszecie. Macie chyba jakiejś kompleksy. rusineck a kto wyłącza serwery po 45 minutach pracy ? Chyba jakiś umysłowo chory. Po drugie nie wierzę aby serwer sprzętowo sprawny odpalał się 15 minut, takiej bajki dawno nie czytałem. Ja mam do czynienia z serwerami IBM miałem tez HP i one same z siebie po włączeniu przycisku zasilania długo wstawały zanim system zaczął się ładować. Ale to jest wina sprzętu, a właściwie konstrukcji. Mój znajomy, jak nawaliło cos w serwerze Fujitsu to jeszcze dłużej serwer wstawał. Z tego co wiem to do pracowni sprzęt dostarczała firma Emax, a właściwie Emax tylko wygrał przetarg i mieli swoich podwykonawców. Wiem bo byłem obecny na prośbę dyrekcji jednego z liceów przy instalacji sprzętu. Także zamiast biadolić na SBS trzeba było zgłosić fakt złego działania sprzętu do Emaxu albo do ich podwykonawcy albo nie podpisywać protokołu odbioru. Wesoły to że firma Ci oferuje 99% to musisz traktować tak samo jak to że proszek X wypierze Ci białe skarpety od obornika albo dzięki pewnemu specyfikowi schudniesz 15kg w 2 tygodnie.
Mam trochę odmienne zdanie na ten temat. Tego artykułu w ogóle nie powinno być. Dylemat co lepsze itp. jest śmieszny. Ci którzy się znają na komputerach i na własnej skórze doświadczyli problematyki serwerów urządzeń jak i programów wiedzą, że nie wolno porównywać systemu operacyjnego z czymś czego nie można nawet zdefiniować(może aplet:) ). Linux Unix Mac to po prostu działa. !!!!!!!!!!!! Natomiast Windows w każdej postaci jest dla LAMERÓW, którzy nie mają pojęcia o co w tym tak naprawdę chodzi.
Kilka lat temu w szkołach budowano pracownie internetowe w oparciu o SBS. Od razu nauczyciele informatyki w mojej placówce przyszli wkurzeni, że SBS odpala się jakieś 15 minut, co daje 1/3 lekcji, po drugie komputery klienckie otrzymują dostęp do sieci właśnie przez SBS, więc jeśli lekcja prowadzona jest w oparciu o internet, to prawie pól tej lekcji jest zmarnowane - to była pierwsza rzecz, którą zlikwidowaliśmy. Kompy klienckie mają bezpośredni dostęp, bez SBS jako bramy. Dalej, serwery w pracowniach są niestety wyłączane, więc wyobraźcie sobie, jakie uczucia targały nauczycielem, który wchodził po kimś innym do pracowni i musiał wszystko odpalać na nowo. Dla porównania postawiłem serwerek oparty o PLD, żaden tam demon, zwykłe PIII (o ramol zaraz będzie pyszczył). Restart tego kompa trwa kilka minut, a jak już chodzi, to po aktualizacji restartują się usługi, a nie cały serwer jak to jest w przypadku SBS. Dodatkowo serwer na SBS po uruchomieniu po trzech latach ma takiego zamuła, że szkoda gadać, mimo regularnej konserwacji systemu. Gdyby nie warunki postawienia pracowni dawno SBS by wyfrunął, ale trzeba czekać jakieś 5 lat i się męczyć.
luka2010 (ak Ramones), moja mama zawsze powtarzała że jeżeli nie ma się niczego w temacie do powiedzenia to lepiej się nie odzywać. Nie jeden Troll powinien brać z Ciebie przykład. Co do administratorów. Tu i tu znajdziesz administratora. W PL o dobrego administratora znającego unixowe systemy nie trudno. Zresztą nie tylko w PL. A dobry administrator nie ogranicza się do jednej platformy z uwagi na to że często jeszcze można spotkać środowiska hybrydowe. Tak więc nie odzywaj się skoro nie jesteś w temacie. Ja wiem że jak zobaczysz słowo na L to od razu cały Twój trollowy repertuar jaki nam tu wypisujesz raz za razem odgrzebujesz ale powiem Ci że stali bywalcy znają go już na pamięć. @zyg, do tego co napisałem wcześniej. Wystarczy popatrzeć na duże portale internetowe, giełdy i ogólnie miejsca gdzie panuje duży ruch. Windowsa tam nie uświadczysz.
A na laptopy i pc system linux leży i kwiczy, bo każdy wie jaki to badziew. A programiści z linuksami to generalnie dzieci z gimnazjum i ribia następny syf dla nikogo co widać po 1% użytkownikach linuksa w 1000 odmianach dla golasów bez kasy na nowy laptop z MSwin7 i dobre prawdziwe programy i system ochrony Norton. Obecnie linuksy na serwerach mają już tylko 44% do 39% MS i za kilka lat spadnie ich ilość do 20% bo ludziska wiedzą lepiej że warto jednak kupić serwer z MS a nie taniej z linux i płacić krocie za administratora systemu aby ten syf jakoś działał bezpiecznie. :)
Czyżby autor zapomniał dopisać "Artykuł sponsorowany"? Dawno nie czytałem większych bzdur. Nie chodzi o to, czy lubię MS czy nie, pracuję i z jedną i z drugą platformą, więc mam okazję porównać. Po pierwsze, Linux daje wybór, czy chcesz standardową konfigurację z aktualizacjami, czy niestandardową, którą skonfigurujesz sam, czy wypasioną z komercyjnym wsparciem. Nie mieszajmy tego. Używam od 10 lat różnych standardowych odmian Linuksa z aktualizacjami. W 99% przypadków maszyny są bezobsługowe i bezproblemowe. Zaglądam do logów raczej z poczucia obowiązku, bo nic się nie dzieje. Po drugie, co do aktualizacji, zetknąłem się wiele razy z przypadkami nieprawidłowej pracy serwerów MS po zainstalowaniu aktualizacji, na maszynach linuksowych - nie przypominam sobie ani jednego przypadku. Znam administratorów MS, którzy nie instalują aktualizacji, bo boją się, że coś się rozleci. Po trzecie, platforma MS pracująca pod dużym obciążeniem działa czasem niestabilnie i jest to trudne do diagnozowania. Wiele razy byłem świadkiem sytuacji, że IIS serwował dane w 50% poprawnie, w 50% niepoprawnie, dopiero po kilku restartach wracał do normy. Po czwarte, nawet administratorzy MS potwierdzają, że popularność tej platformy wynika w dużym stopniu z obawy przed zmianą np. z Exchange na coś innego. Bo jak wiadomo Exchange współpracuje głównie sam ze sobą (no jeszcze z AD). Wiele firm do dzisiaj używa starych MS Exchange z interfejsem webowym gorszym od przeciętnego darmowego webmaila. Wybaczcie, nie lubię, gdy ktoś wciska mi bajeczkę o stabilności systemów, gdy zwyczajnie nie chce mu się nauczyć czegoś nowego i dopilnować. Po piąte, warto wyciągać wnioski ze statystyk. Linuksa używają tylko duże enterprisowe systemy? (popatrzcie na technologię największych portali). Jest odwrotnie. Te systemy stały się enterprisowe m.in. dzięki zastosowaniu Linuksa, który daje sporą swobodę i skalowalność. Znam przykłady prostych aplikacji w ASP.NET, które już przy jednym (!) użytkowniku wysycały 100% zasobów serwera dwurdzeniowego, 4GB RAM, po czym stawały (pisane przez zawodowego programistę .NET, żaden tam amator).
Cena, integracja i te sprawy to fajna rzecz ale jak pokazuje przyklad apple i jego poglady na flash-play''era otwarty kod to od jakiegos czasu zaleta sama w sobie...
Autor chyba jest masochistą wystawiając się na publiczny lincz (albo ten kto te śmieszne argumenty podał). Sprostowanie. 25% lepsza wydajność przy znacząco niższych kosztach. Modyfikacja jądra nie wymaga doświadczonego personelu. Wymaga informatyka. I to nawet nie sztabu a jednego. A skoro tak czy siak zatrudniamy administratora to minimum wiedzy powinien posiadać. A nie są to jakieś sekretne sztuczki. Utrzymanie środowiska w ciągłym działaniu nie wymaga umiejętności. To po prostu działa. Wystarczy popatrzeć na firmy hostingowe z Linuksem które oferują uptime rzędu 99%. Nie mówiąc o rozwiązaniach dla dużych firm i projektów które są o niebo lepiej przygotowane jak tanie hostingi dzielone. Windows zostawia w tyle Linuksa biorąc pod uwagę mechanizm kontroli dostępu ? To jakiś żart czy autor lub osoba cytowana tylko udawała że korzysta z serwerów Linuksowych ? Może jakieś detale ? Bo ja odnoszę wrażenie że jest wręcz odwrotnie. I tak, nie mówię o desktopach a serwerach. Integracja aplikacji to kiepski argument. Microsoft dostarcza aplikacje które pozwalają na integrację tylko SWOICH produktów głównie. Więc uzależniamy się od jednego dostawcy to raz. Mamy utrudniony dostęp do oprogramowania innych dostawców to dwa. Po trzecie przecież nie tylko Microsoft dostarcza kompletną usługę. Novell czy Red Hat również. Również nie widzę problemu z łataniem systemu. Można skorzystać z komercyjnych (i jednak o niebo tańszych rozwiązań jak te Microsoftu) dystrybucji jak wersje Enterprise od Novell czy Red Hat które zresztą są bardzo popularne. Wiele firm korzysta również z bardzo dobrych dystrybucji jak Debian czy Gentoo. Co do łatek to sprawa jest prosta. Łatka się pojawia i jest aplikowana. Nie potrzeba restartu, nie potrzeba kombinacji. I na pewno nie czeka się na nią miesiącami będąc odstawionym na odstrzał jak w wypadku Windowsa. Co do jednolitego produktu. Dalej autor pomija Novell czy Red Hat które zapewniają kompletny komercyjny produkt wraz ze wsparciem. I nie trzeba się nigdzie udawać czy szukać. Dodatkowo Windows Server ma powodzenie względne. Jest po trochu wypierany z sektora Enterprise z prostego względu. NISKA wydajność. NISKA elastyczność, wysokie KOSZTA i uzależnienie się od 1 dostawcy co jest niebezpieczne w biznesie. Do tego dochodzi bezpieczeństwo ze względu na które sektor finansowy tak entuzjastycznie podchodzi do Linuksa.
"Użytkownicy Linuksa muszą być aktywnymi uczestnikami, często "klanowej" społeczności open source, aby uzyskać optymalne wyniki w jego stosowaniu." Ten argument mnie zabił. Chyba ten kto to wypowiedział nie słyszał o komercyjnych dystrybucjach z supportem... "Muszą", "klanowa społeczność"... Samo zło.
- Kingston: Nowa linia dysków SSD
- Microsoft zapowiada nowy system plików - ReFS
- Intel: SSD 520 - nowa linia szybkich dysków
- Praktyczne porady dla administratorów na 2012 rok
- Co powinien wiedzieć każdy specjalista IT?
- Narzędzia dla administratorów sieci
- Windows Intune 3.0 - szansa na perfekcyjne narzędzie?
- Kontrowersyjne decyzje Oracle odnośnie Javy
- Testy penetracyjne pomogą w obronie przed cyberatakami
- 2012 - rok przełomowy dla internetu?
Polecane
Przełomowy rok... znowu
Lektura firmowych informacji prasowych i prognoz firm analitycznych nie pozostawia wątpliwości - każdego roku...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...