Desktop klasyczny czy wirtualny?
Technologia VDI (Virtual Desktop Infrastructure) - wirtualizacji komputerów PC - to ostatnio gorący temat. Wraz z popularyzacją wirtualizacji serwerów coraz więcej firm zaczyna się zastanawiać nad rozszerzeniem tego typu rozwiązań również na systemy PC, zwłaszcza że w najnowszej wersji Windows 7 Microsoft wprowadził mechanizmy umożliwiające wirtualizację komputerów klienckich. Część analityków zaczęła głosić, że rok 2010 będzie "rokiem wirtualizacji PC" i początkiem masowej popularyzacji technologii VDI.
Oszczędność nie zawsze efektywna
W praktyce wielu użytkowników martwi się przede wszystkim tym, że duża liczba wciąż wykorzystywanych komputerów PC z Windows XP szybko się starzeje. Czasami więc mają oni nadzieję, że migracja np. do Windows 7 pozwoli na przedłużenie ich życia w roli terminali systemu VDI. Choć klasyczny PC z systemem Windows w żadnym stopniu nie przypomina urządzenia typu cienki lub zerowy klient, ale dopóki umożliwia połączenie z systemem VDI, dla administratora nie ma większego znaczenia, jakie urządzenie końcowe jest wykorzystywane. Należy jednak pamiętać o późniejszych kosztach utrzymania systemu, które mogą istotnie zmienić czas planowanego zwrotu inwestycji.
Stąd też pojawiła się idea konstrukcji terminali zero client, które eliminują konieczność zarządzania i serwisu - niezbędnych przy urządzeniach typu zarówno cienki, jak i gruby klient. Wśród producentów, którzy zapewniają, że ich produkty oferują tego typu funkcje, można wymienić Pano Logic, Teradici, ClearCube, Digi, nComputing, Wyse.
Na przykład w lutym br. firma Pano Logic zapowiedziała, że będzie oferować swoją technologię innym producentom sprzętu. Udostępniając licencje, Pano Logic chce spopularyzować własną technologię na skalę masową, licząc, że jej rozwiązania sprzętowe zaczną być instalowane w monitorach LCD, klawiaturach lub smartfonach, przekształcając te urządzenia w funkcjonalne terminale VDI.
Jednocześnie firma rozpoczęła kampanię marketingową swoich produktów jako "jedynych na rynku, prawdziwych urządzeń typu zero-client", otwarcie kwestionując zapewnienia innych producentów, że oferują taki sprzęt. Przedstawiciele Pano Logic mówią, że konkurencyjne produkty są po prostu mniejszymi, bardziej energooszczędnymi i łatwiejszymi w zarządzaniu wersjami cienkich klientów. "Obecnie tylko Pano oferuje zerowych klientów, czyli urządzenia, które nie mają procesora, pamięci, lokalnego systemu OS oraz nie wymagają aktualizacji oprogramowania firmware, konfiguracji ani opłat licencyjnych" - podkreśla Parmeet Chaddha, wiceprezes Pano Logic.
Urządzenia Pano wykorzystują własny protokół komunikacyjny, który jest znacznie efektywniejszy niż tradycyjne protokoły stosowane w systemach VDI, takie jak Microsoft RDP (Remote Desktop Protocol). "Można je określić jako interfejs PCI zainstalowany w komputerze, ale o zasięgu rozszerzonym przez okablowanie sieciowe" - mówi Parmeet Chaddha.
Z kolei Dell zaprezentował w marcu br. nową wersję korporacyjnego terminala FX100, określanego przez producenta jako urządzenie typu zerowego klienta, która obsługuje protokół strumieniowego przesyłania danych PCoIP (PC-over-IP), opracowany przez Teradici, oraz najnowszą wersję systemu VMware View 4.0.
FX100 nie ma procesora ani dysku, choć wyposażono go w niewielką wewnętrzną pamięć, która umożliwia uruchomienie sprzętu. "FX100 to zerowy klient, który ma równie prostą architekturę, jak konkurencyjne urządzenia Pano Logic" - zapewnia Robert Ayala, dyrektor Dell Commercial Client Group.
Czy zerowy klient zrobi karierę i jak ważne jest, aby był to "prawdziwy zerowy klient"? "Jeśli urządzenie wygląda i funkcjonuje jak zero client nie wymagający żadnego zarządzania, to dla użytkownika nie ma znaczenia, jakie technologie są wykorzystywane po stronie back-end" - odpowiada na to pytanie niezależny analityk Brian Madden.
Różne modele systemów wirtualnych PC
1. Zdalne, hostowane komputery PC
Metoda wykorzystująca usługi terminalowe. Na serwerze uruchamiany jest jeden obraz systemu operacyjnego lub aplikacji, a wiele urządzeń klienckich loguje się do niej za pomocą oprogramowania do zarządzania połączeniami (connection broker). Maszyna kliencka jest używana tylko do wyświetlania obrazu współdzielonej aplikacji oraz przekazywania sygnałów tworzonych przez mysz i klawiaturę.
Zalety: Niski koszt systemu oraz wysoki poziom kontroli danych i aplikacji.
Wady: Wydajność zależy od jakości połączenia sieciowego. Protokoły obsługujące wyświetlanie obrazów często nie pozwalają na efektywne przekazywanie skomplikowanej grafiki. Niektóre z aplikacji przeznaczonych dla komputerów PC nie mogą pracować na serwerze w trybie umożliwiającym ich współdzielenie przez wielu użytkowników. System jest mało elastyczny - nie pozwala na lokalne przechowywanie danych, korzystanie z większości urządzeń peryferyjnych dla PC, wymianę lub kopiowanie danych przy użyciu pamięci przenośnych, a także nie może funkcjonować, gdy zabraknie połączenia sieciowego.
Przykłady oprogramowania i sprzętu:
Oprogramowanie: Citrix XenDesktop, Wyse ThinOS, Microsoft Remote Desktop Services, Microsoft Enterprise Desktop Virtualization (MED-V), VMware View Manager.
Rozwiązania sprzętowe: Pano Logic Device, Remote, terminale cienki klient nComputing, terminale cienki klient Wyse, Sun Ray Ultra-Thin Client, Symbiont Network Terminal, Rangee Thin Client.
2. Zdalne, wirtualne aplikacje
Metoda dobrze znana każdemu użytkownikowi, który kiedykolwiek korzystał z aplikacji webowych. W odróżnieniu od wyżej wymienionego modelu, od urządzenia klienckiego wymaga jedynie przeglądarki internetowej i obsługi standardowych protokołów webowych HTTP, HTTPS, SSL itp., żeby utworzyć bezpieczne połączenie do transmisji grafiki i danych. Zależnie od tego, jak aplikacja została zaprojektowana, urządzenie klienckie może być wykorzystane do wspomagania przetwarzania niektórych danych lub grafiki, albo też służyć jedynie do wyświetlania obrazów i przekazywania sygnałów myszy oraz klawiatury.
Zalety: Od pracowników działu IT nie wymaga kontroli sprzętowego i programowego środowiska użytkownika.
Wady: Brak możliwości zarządzania sprzętowym i programowym środowiskiem wykorzystywanym przez użytkowników, często negatywnie wpływa na wydajność aplikacji. System nie może funkcjonować, gdy brak jest połączenia sieciowego.
Przykłady systemów: Citrix XenApps, Microsoft Remote Desktop Services, VMware View, VMware ThinApps.
3. Zdalne, hostowane, dedykowane, wirtualne komputery PC
Model ten, w porównaniu z usługami terminalowymi i aplikacjami webowymi, jest kolejnym krokiem w kierunku rozszerzania funkcji oraz ograniczania kosztów i zużycia zasobów.
Zamiast współdzielenia jednej instancji aplikacji lub systemu operacyjnego przez wielu użytkowników, serwer udostępnia każdemu użytkownikowi indywidualną maszynę wirtualną VM, zawierającą system operacyjny i odpowiedni zestaw aplikacji.
Wiele maszyn VM uruchomionych na serwerze może współdzielić jego zasoby lub też każda z nich może działać na dedykowanym jej komputerze kasetowym typu Blade PC. Aplikacje działają na zdalnym serwerze lub też ich obraz może być strumieniowo przekazywany do urządzenia klienckiego. W tym drugim przypadku możliwe jest przekazywanie tylko tych elementów systemu operacyjnego i aplikacji, które są użytkownikowi potrzebne. Oprogramowanie jest uruchamiane lokalnie i wykorzystuje moc przetwarzania urządzenia klienckiego, ale nie korzysta z lokalnej pamięci masowej.
Wirtualne PC hostowane na serwerze
Zalety: Rozwiązanie pozwala na uruchamianie dowolnych aplikacji, nawet tych, które nie mogą pracować w trybie współdzielenia, oraz umożliwia odizolowanie aktywności użytkowników i wykorzystania zasobów.
Wady: Wymaga znacznie większej przepustowości sieci i wyposażenia w sprzęt po stronie serwera, niż model zdalnych, współdzielonych komputerów PC. Wydajność w dalszym ciągu zależy od jakości połączenia sieciowego oraz efektywności protokołów obsługujących grafikę. System nie działa, gdy brak jest połączenia sieciowego.
Przykłady systemów: Citrix XenDesktop, Wyse ThinOS, VMware View, Microsoft Remote Desktop Services, Microsoft Enterprise Desktop Virtualization (MED-V).
Wirtualne PC przekazywane strumieniowo
Zalety: Z reguły możliwe jest uzyskanie lepszej niż w innych systemach wydajności aplikacji graficznych, bo jej przetwarzanie jest realizowane lokalnie.
Wady: Wymaga większej niż inne rozwiązania mocy przetwarzania urządzeń klienckich, co zmniejsza potencjalne oszczędności możliwe do uzyskania przy wdrażaniu wirtualnych PC. Podobnie jak wcześniej wymienione, system nie działa, gdy brak jest połączenia sieciowego.
Przykłady systemów: Citrix XenDesktop, XenApp, XenProvisioning, Wyse TCX, VMware View Manager, ThinApps, Composer, Microsoft VDI.
4. Lokalne aplikacje wirtualne
W praktyce jest to przede wszystkim platforma Java. Aplikacje są ładowane z serwera na urządzenie klienckie i tu uruchamiane przy wykorzystaniu lokalnej mocy przetwarzania i pamięci. Ale działają one w odizolowanym "pudełku", określanym jako sandbox, czyli środowisku, które wymusza zestaw reguł i ograniczeń definiujących, jakie funkcje i połączenia lokalny komputer może realizować.
Zalety: Możliwość korzystania z większych zasobów lokalnych i w efekcie często większa wydajność aplikacji. Mniejsze wymagania co do pasma przepustowości sieci oraz możliwość pracy w trybie offline, gdy połączenie sieciowe jest niedostępne.
Wady: Ograniczona możliwość zarządzania sprzętem i kontroli bezpieczeństwa danych przez pracowników działu IT.
Przykłady rozwiązań tej klasy: Citrix XenApp, Wyse TCX, VMware ThinApp, Microsoft Application Virtualization.
5. Lokalny, zwirtualizowany system operacyjny
Rozwiązanie to występuje w dwóch podstawowych wersjach. Pierwsza to zainstalowany w komputerze klienckim, PC lub notebooku, hypervisor uruchamiający maszynę wirtualną, która tworzy samodzielne środowisko odizolowane od sprzętu i oprogramowania działającego na zewnątrz VM. W drugim przypadku, hypervisor jest zainstalowany w systemie BIOS i pozwala użytkownikowi na niezależne uruchamianie wielu instancji systemu lub różnych systemów operacyjnych bez potrzeby korzystania z oprogramowania OS pełniącego rolę podstawowego hosta.
Zalety: Możliwość uruchamiania wielu systemów OS w jednym komputerze bez problemów dotyczących ich zgodności, a także obsługi urządzeń klienckich, takich jak smartfony lub komputery naręczne.
Wady: Możliwość wystąpienia konfliktów w dostępie do zasobów. Względnie mała dojrzałość technologii hypervisorów klienckich i mechanizmów zapewniających bezpieczeństwo.
Przykłady rozwiązań tej klasy: Citrix Dazzle, Wyse PocketCloud, TCX, VMware View Client Virtualization, Microsoft VDI.
Komentarze (2)
Szanowny Panie autorze artykułu, proszę najpierw zgłębić temat wirtualizacji, a dopiero potem pisać na temat wirtualizacji. Pomimo, że stara się Pan być obiektywny, to i tak finał jest "negative". Męczą mnie artykuły i ludzie, którzy tylko widzą problemy (takie bojki i zastałki). Koszty!!!! Szanowny Panie, w firmie której pracuje koszt wdrożenia VMWare VI3, a następnie vSphere 4 w wersji standard to 545 USD ceny z 2008 (przypominam, że dolar był w tym okresie dość tani) Więc cena tej technologii jest do przyjęcia, a dodam że VMWare oferuje też rozwiązania za free takie jak ESXi. A co z promocjami, które raz po raz oferuje VMWare? Prawda jest taka, że cenę wdrożenia wirtualizacji można idealnie dopasować do możliwości finansowych swojego portfela. Co do wirtualnych pulpitów, jak ktoś potrzebuje "górnej" pólki to wybiera Citrx''a VMWare View, itd.. Osobiście długo szukałem tego elementu...i znalazłem naprawdę ciekawe oprogramowanie z firmy ThinStuff alternatywa dla MS terminal, bije na głowę MS w cenie jak i możliwościami. Terminale - cena zależna od hardware i software, można było kupić terminale WYSE S50L za 297 euro (marzec 2010), zresztą każdy z tych elementów to oddzielny klocek, który możemy łączyć w dowolny sposób. Przecież można wdrażać wirtualizację wykorzystując zasoby hardware które już posiadamy, brak kasy na terminale to działaj na starych PC''ach z odpowiednim oprogramowaniem linux, albo windows! Co do oprogramowania, które ma problemy ze środowiskiem terminalowym - trzeba wymienić! (tak na marginesie, to w większości wystarczy odpowiednia konfiguracja, sam mam takie oprogramowanie i to 16bit, gdzie ustawienia są zapisywane w jednym pliku w katalogu windows, tu wystarczyło tylko pobawić się uprawnieniami w windows i problem znika) Aplikacje które były pisane przez profesjonalistów nie mają żadnego problemu z pracą w środowisku terminalowym (Office, Corel X5, Adobe, Abby FR, nawet płatnik z czytnikiem kart, itd.) Proszę pamiętać,że na rynku pojawia się coraz wiecej rozwiązań, które doskonale eliminują problemy ze sprzętem w wirtualnych komputerach (np. USB) Dla mnie wirtualizacja jest cudem :)...zamiast "supportować" 120 PC, zarządzam tylko 6 wzorcowymi wirtualnymi serwerami z zainstalowanym oprogramowaniem terminalowym i nie ma już problemu z serii "muszę zabrać/przeinstalować komputer", zmienił się też czas instalacji nowego stanowiska z kilku godzin do kliku minut! Instalacja poprawek, nowych programów...zdalnie, o każdej porze, szybko, bez konfliktów :) W razie awarii wirtualnej maszyny, jej kopia jest dostępna w ciągu 5 min (oszczędność = koszt przerwy dla firmy,działu, pracownika) 100 % wykorzystanie licencji posiadanego oprogramowania (okres wakacyjny i praktykanci) Olbrzymia skalowalność takich rozwiązań. A co Pan powie o powiązaniu edukacja - wirtualizacja? Tu też z własnego doświadczenia wiem, że bez tak prostych rozwiązań jak VMWare Player o instalacji systemów słuchacze mogli by tylko pomarzyć. Plusów wirtualizacji jest naprawdę sporo, tylko trzeba je dostrzec - STRACH ma tylko wielkie oczy :) Jeżeli ktoś potrzebuje pomocy, odpowiedzi w temacie wirtualizacji proszę pisać do mnie na e-mail''a "zbyndo@gmail.com" Pozdrawiam
W takich sytuacjach trudno nie o kasę a o DECYZJĘ. W korporacjach dobrze sprawdza się szeroko rozumiana reguła 80/20. 80% maszyn wykonuje te same prace (edytor, arkusz, prezentacja, mail, komunikator). I tu miejsce dla wirtualizacji na 100%. Obok jednak zostaje te 20% stacji których ''wirtualizować'' nie wolno. Kto zaoferuje receptę na koegzystencję tych dwóch światów, może rządzić rynkiem.
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Prawdziwe powody powstania Microsoft Open Technologies
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
- Serwery "zombie" w centrum danych
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
