Wiadomości

Internauci podświadomie narażają się na wyłudzenie danych

25 sierpnia 2010 11:25,
Maciej Kluk

Kolejny raport potwierdził smutną prawdę o zachowaniu użytkowników w Sieci. Większość z nas nie interesuje się ochroną swoich danych. Okazuje się jednak, że to nie do końca nasza wina.

Do takich wniosków doszli badacze w opublikowanym właśnie na łamach Journal of Consumer Research raporcie. Większość użytkowników nie potrafi lub nie chce zadbać o swoje bezpieczeństwo i ochronę danych zamieszczanych w Internecie. Autorzy raportu nie zakończyli działań na stwierdzeniu tej oczywistości. Poszli o krok dalej i zadali sobie pytanie - dlaczego tak się dzieje?

Wbrew naszej naturze

Okazało się, że wpływ na nieodpowiedzialne zachowanie użytkowników Sieci mają same systemy zabezpieczeń, które działają wbrew temu co wiemy o psychice ludzkiej i naszych naturalnych odruchach. Chodzi tu przede wszystkim o formę ostrzegania przed zagrożeniem.

Badacze doszli do zaskakujących wniosków. Im bardziej źródło zapewnia i przypomina o bezpieczeństwie danych tym mniej jakichkolwiek informacji w nim podajemy. Jeśli jednak źródło w ogóle nie podejmuje tematu ochrony prywatności i jeszcze na dodatek ma charakter nieformalny to przeciętny użytkownik jest w stanie podać w nim dużo więcej wrażliwych, kontrowersyjnych danych o samym sobie.

Badacze sprawdzili ten fenomen bazując m.in. na ankietach internetowych dotyczących zachowania użytkowników. Jedna z nich miała charakter bardzo formalny, znak uczelni Carnegie Mellon University i zapewniała o bezpieczeństwie danych. Druga była stworzona w niedbały sposób, miała młodzieżowy charakter i pytanie zadane bardzo nieformalnie ("How BAD Are U???").

Nieformalny charakter witryny = swobodne podejście do swoich danych

Grupa osób biorących udział w badaniu po wstępnym obejrzeniu ankiet uznała, że ta pierwsza sprawia dużo lepsze wrażenie i na pewno jest bezpieczniejsza jeśli chodzi o ujawnianie swoich danych. Niestety ta tendencja nie potwierdziła się gdy badani użytkownicy przeszli do rozwiązywania ankiet. Okazało się, że więcej osób było w stanie odpowiedzieć na bardzo prywatne pytania i przyznać się do różnych kontrowersyjnych aktywności właśnie w tej mniej formalnej.

Ta tendencja potwierdziła się także w ostatnim teście badaczy, którzy prosili użytkowników o wybranie z puli stron tych, które mogli by podejrzewać o spreparowane i przygotowane do ataku na ich komputery. Okazało się, że badani nie potrafili poprawnie ocenić ryzyka.

We wnioskach badacze podkreślili, że użytkownicy Internetu są bardzo narażeni na manipulacje. Co więcej, przypominanie im o zachowaniu bezpieczeństwa w Sieci w sposób w jaki robi się to obecnie powoduje sytuację dokładnie odwrotną od zamierzonej. Użytkownik zachowuje ostrożność, lecz także stara się nie korzystać z takiej witryny. Na innej, nie podejmującej tematu ochrony, o bezpieczeństwo już nie dba.
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (4)

~Jasio

26-08-2010 12:13

@max > Ukrywanie źródeł to dowód tego, że mamy coś do ukrycia. Z definicji. ;) > Najczęściej coś mało chwalebnego. A to już nadinterpretacja. Może po prostu nie chcemy, żeby ktoś zarabiał na kopiowaniu naszej pracy? Może to i jest mało chwalebne, ale w końcu podstawą biznesu jest to, że na naszej pracy zarabiamy my. Nieprawdaż?

~max

25-08-2010 14:10

Jedyne badania, na które powołać się może tadek, to badania psychiatryczne, na które powinien się wkrótce zgłosić. Siejesz FUD, tadziu. Jak zwykle. Pustosłowie i nowomowa. Jak na razie najwięcej ataków jest na produkty closed source, mimo że takie super bezpieczne. Twoje myślenie, tadek, przypomina podejście małego, przestraszonego zwierzaka, który chowa głowę w krzaki, byle nie widzieć niebezpieczeństwa. Źródła są dla ludzi. Ukrywanie źródeł to dowód tego, że mamy coś do ukrycia. Najczęściej coś mało chwalebnego.

~do Tad''a

25-08-2010 13:39

podaj źródło badań, na które się powołujesz

~Gosć

25-08-2010 12:25

im bardziej jestem oftyczkowany w firefoxie i im bardziej jestem opensourcowany systemem tym bardziej dziecinnie nieodpowiedzialny - taka podświadomość wynikająca z samego wyboru bycia jakoby "bezpiecznym". Opensource (też wg badań) głownie analizują służby i psychole oraz włamywacze - autorzy i dobrzy ludzie zwykle nie chcą się grzebać w tych naroślach bo mają kolejne otwarte tematy.

Reklama

Huawei celuje w rynek biznesowy

Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.


Polecane

Koniec Windows XP początkiem problemów?

Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA