Wiadomości

6 mitów związanych z IPv4 i IPv6

4 marca 2011 09:33,
Józef Muszyński, IDG News Service
TAGI: internet, IPv4, IPv6

Już od 15 lat specjaliści i analitycy internetu mówią o konieczności uaktualnienia stosowanego schematu adresowego (IPv4), aby móc zapewnić adresy IP gwałtownie rosnącej liczbie nowych urządzeń w Sieci. Wielu szefów działów IT wciąż powiela nieprawdziwe informacje, uzasadniając brak wdrożenia standardu IPv6.

Popularność internetu spowodowała wyczerpanie adresów klasy IPv4. Zgodnie z tym standardem pojedynczy adres zapisany jest z wykorzystaniem 32 bitów, co wystarcza tylko na przydzielenie ich ok. 4,3 mmld urządzeń podłączonych bezpośrednio do internetu. Adres IPv6 jest zapisany za pomocą 128 bitów i pozwala przypisać adresy praktycznie nieograniczonej liczbie urządzeń (2 do potęgi 128).

Przedstawiamy sześć błędnych przekonań dotyczących wyczerpywania się adresów IPv4 i wdrożeń IPv6, o jakich można było usłyszeć lub przeczytać w ostatnich tygodniach.

1. Internet ma jeszcze dużo wolnych adresów IPv4.

To czy pula adresów IPv4 jest na wyczerpaniu, zależy od stopnia wykorzystania ich w regionie i tempa rozwoju internetu tamże. Pula wolnych adresów IPv4 została wyczerpana na początku lutego br., kiedy to IANA (Internet Assigned Numbers Authority) przydzieliła pięć ostatnich bloków adresowych IPv4 (każdy po ok. 16,7 mln adresów) pięciu regionalnym rejestratorom domen. Oczekuje się, że rozdzielą oni większość tych adresów jeszcze w tym roku.

Wyczerpanie puli wolnych adresów IPv4 to pierwszy krok na drodze wychodzenia internetu poza adresację IPv4. W swojej 40-letniej historii internet osiągnie punkt, w którym dotychczasowy schemat adresacji zacznie ograniczać jego rozwój. W ciągu kilku następnych miesięcy, operatorzy szybko rozwijających się sieci mobilnych i szerokopasmowych staną w obliczu trudności zdobycia bloków ciągłych adresów IPv4, potrzebnych im do rozbudowy sieci.

Niektórzy operatorzy przewidują duży niedobór adresów IPv4 już w tym roku. W Stanach Zjednoczonych niektóre agencje rządowe i firmy (resort obrony, IBM, MIT) otrzymały na początku rozwoju internetu olbrzymie pule adresów IPv4. Jednak większość firm nie ma takich zapasów i szybko zbliża się dzień, kiedy uzyskanie nowych adresów od swojego operatora stanie się niemożliwe. I tak np. China Telecom przewiduje brak ok. 20 mln adresów IPv4 w tym roku.

2. Moja organizacja nie musi jeszcze wdrażać IPv6

Wiele organizacji nie rozpoczyna żadnych prac projektowych nad wdrożeniem IPv6, ponieważ ich szefowie uważają, że takie uaktualnienie może poczekać. Jednak analitycy internetu uważają, że organizacje, które dotychczas nie opracowały planu przejścia na IPv6 są już spóźnione. Część organizacji mylnie zakłada, że to ich operatorzy wezmą na siebie trud przejścia na IPv6. Oczywiście, zadbają oni o migrację do IPv6 w ramach swojej infrastruktury, ale ich klienci sami będą musieli zadbać o swoje routery, zapory ogniowe czy serwery WWW i zaprojektować wdrożenie IPv6 bądź mechanizm translacji między IPv6 a IPv4 .

3.Znajdzie się szczęśliwiec, który dostanie ostatni adres IPv4

Eksperci przewidują, że proces wyczerpywania adresów IPv4 będzie trwał przez wiele miesięcy i w niczym nie będzie przypominał trafienia szczęśliwego losu na loterii. IANA wyczerpała już pulę wolnych adresów IPv4. W następnym kroku regionalni rejestratorzy rozdzielą pozostające w ich dyspozycji adresy co zajmie od 3 do 9 miesięcy. Każdy z nich będzie wyczerpywał swoją pulę w innym tempie. Szacuje się, że jako ostatni swoją pulę wyczerpie afrykański AfriNIC.

Powodem, dla którego szczęśliwy użytkownik nie dostanie ostatniego adresu IPv4 jest to, że prawdopodobnie będzie on przydzielany dynamicznie aktualnie łączącemu się użytkownikowi. Jeżeli nawet można ustalić, który operator otrzyma ostatni adres w danym regionie, to jednak będzie on prawdopodobnie współdzielony przez wielu użytkowników.

Możliwe jest także, że adresy IP4 będą odzyskiwane w procesie "recyklingu". Operatorzy i organizacje przechodzące na IPv6 mogą zwracać nieużywane adresy IPv4 do regionalnych rejestratorów. Jeżeli recykling adresów IPv4 stanie się popularny, to może przedłużyć proces wyczerpywania adresów Pv4 o kilka miesięcy i osoba, która uzyska ostatni adres z puli wolnych adresów niekoniecznie musi być tą, która jako ostania uzyska adres IPv4.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (6)

~widmo

11-04-2011 20:52

Dobrze ze nie ma kompatybilnosci wstecz. przeciez mozna uzyc translacji z ipv4 na ipv6 co za problem ?

~Zadziwiony

16-03-2011 09:09

@peiner: IPv6 jest tak samo przygotowany na multimedia jak IPv4. A nawet gorzej, ponieważ nie przeszedł tej samej ścieżki co IPv4. @Gość: IPv6 a Silverlight to dwie różne bajki. IP to warstwa sieciowa a SL jest dużo dużo wyżej i jest niezależny od wersji IP. Gdyby był zależny to podzieliłby los IPv4 (IPv6). Poza tym SL jako standard zamknięty ma swoje miejsce tam gdzie jest miejsce na takie rozwiązania.

Gość

07-03-2011 09:10

peiner: do obsługi mulimedioów nie są przygotowane "standardy" otwarte i open source. Od lat poprawnie strumienie mulimedialne są obsługiwane przez np. Microsoft Silverlight, gdzie wszystko co ważne lub poważne jest transmitowane z użyciem rozwiązań z SL. Oczywiśćie potem jest to konwertowane do formatów ograniczonych i niewspierających współczesnośći i potrzeb jak flasze czy inne mp-costam - ograniczająće się do formatu pliku bez uwzględnienia sprzętu i całej infrastuktury transmisyjej i jest specyfiki jak fluktuacje przepustowości i wiele innych.

peiner

05-03-2011 00:27

szkoda że nie napisali nic o multicastach oraz o zapychaniu łącz strumieniami multimediów, do czego ipV4 nie był i nie jest przygotowany

~Zadziwiony

04-03-2011 19:48

Brak wstecznej kompatybilności z IPv4 to moim zdaniem największy grzech IPv6. Zapewnienie tej zgodności umożliwia stopniowe wdrażanie i "próbowanie" bez ryzyka utraty łączności z Internetem.

Scorcerer

04-03-2011 15:10

Imho twierdzenie, że: "Brak kompatybilności wstecznej IPv6, jest największym błędem popełnionym przy projektowaniu IPv6." To skrajny kretynizm - albo zrobią coś porządnie, od zera, albo będziemy łatać i łatać i nigdy nie będzie działało jak należy. IMO ktoś miał jaja i podjął słuszną decyzję - tworzymy bez kompatybilności wstecz.

Polecane

Open source na ratunek Ziemi

Ambicje entuzjastów idei wolnego oprogramowania zawsze sięgały wysoko. Dzięki pracom w ramach projektu GNU,...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA