Dziewięć zasad wytrawnego administratora Uniksa
Prezentujemy 9 zasad, którymi kieruje się prawdziwy administrator-weteran systemów Unix. Pozwolą one zrozumieć sposób postępowania tego ginącego w "okienkowych" czasach gatunku.
Zobacz też:
Galeria:
Zasada 1 - nie używamy sudo
Sudo to program dzięki któremu administrator może zezwolić dowolnemu użytkownikowi na wykonywanie programów i komend, do których normalnie nie miałby uprawnień. Jednak administratorzy-weterani uważają sudo za podpórkę dla bojaźliwych. Jeżeli chce się wykonać coś jako root, to należy skorzystać z komendy su, bez żadnych podpórek w rodzaju sudo. Używanie wyłącznie sudo być może jest bezpieczniejsze, ale także często zwalnia od myślenia w czasie wykonywania działań.
Zasada 2 - używamy vi, a nie emacs
Chociaż emacs jest drogi sercu wielu administratorów Unix, jednak w praktyce jest to uniksowy ekwiwalent Microsoft Word. Vi - a tym bardziej vim - to prawdziwe narzędzie dla administratorów-weteranów, którzy zainteresowani są wyłącznie wykonaniem konkretnej pracy, a nie zmaganiem się z ubocznymi "gadżetami", które wnosi emacs. Różnego rodzaju podpórki zawarte w vim, takie jak np. podświetlanie składni, mogą być uważane za nieważne, ale modalna koncepcja edycji vi i jego uniwersalna przenośność czyni go, w przekonaniu administratorów-weteranów, jedynym prawdziwym edytorem.
Zasada 3 - naszym orężem są wyrażenia regularne
Dla niewtajemniczonych nawet najbardziej niewinnie wyglądające wyrażenia regularne (regex) sprawiają wrażenie produktu dość przypadkowego użycia klawiatury. Jednak dla weteranów to czysta poezja - nic nie może się równać z możliwościami jakie wnosi pcre (Perl Compatible Regular Expressions). Jeżeli jest potrzebna np. podmiana co trzeciego znaku w pliku zawierającym 100 tys. wierszy, z wyłączeniem przypadków kiedy następuje po nim liczba 4, wyrażenia regularne są jedynym narzędziem dla takiego zadania. W każdym większym ośrodku uniksowym znajdzie co najmniej jeden osobnik oswojony z regex, który jest zazwyczaj bez skrupułów wykorzystywany przez innych do wykonywania analiz składniowych regex.
Zasada 4 - jesteśmy z natury leniwi
Kiedy pojawia się problem wymagający dużo ręcznej, powtarzalnej roboty, starzy uniksowi wyjadacze preferują napisanie kodu, który przejmie to zadanie. Zazwyczaj zabiera to mniej czasu niż opcja manualna, choć nie zawsze. Jednak bez względu na to, preferują oni poświecenie czasu na działania "konstrukcyjne", które mogą być wykorzystane także później, zamiast na proste rozwiązanie konkretnego problemu. Zazwyczaj wysiłek taki zwraca się, kiedy kilka lat później napotka się podobny problem i można wtedy skorzystać z kilku setek linii Perl zapisanych kilka lat temu w pliku, co pozwoli rozwiązać go w parę minut.
Komentarze (9)
Wszystko to (czasem) niestety prawda - z punktu widzenia systemu unixowego to dziala bez pudla i chyba nikt do tej pory nie wymyslil lepszego podejscia... Gorzej to wyglada z punktu widzenia uzytkownika systemu unixowego ktorego czasem cholera trafia jak musi dostarczyc proof of concept lub godzinami udowadniac ze nie jest idiota... Choc trzeba tez przyznac ze uzytkownik ktoremu uda sie przezyc taka ?interwencje? zazwyczaj nie zaznaje potem problemow przez dluzszy czas... NO COZ - SWIAT IDEALNY NIE ISTNIEJE...
A tak w ogóle - to sudo to generalnie "linuksowy" twór. A linux is not unix...
etam. gadanie adminow zatrudnionych na uczelniach gdzie mozna sobie pozwolic na tygodniowy przestoj. Nie uzywamy sudo? Ja uzywam. jest naprawde wygodne. Hint - sudo su - to nie wszystko co mozna zrobic z sudo. Reboot nie jest rozwiazaniem? Sa przypadki gdzie minuta kosztuje. Duuużo kosztuje. Wtedy reboot jest rozwiązaniem. Inna sprawa że system musi być przygotowany na reboot. Oraz - post factum trzeba zlokalizować przyczynę - ale celem jest doprowadzenie systemu do działania.
Unix uczył bardzo zdrowego i logicznego podejścia do rozwiązywania problemów - i tak jest do dzisiaj. Dlatego uważam że jeśli jakiś administrator nie zna Unixa, to jedynie do czego się nadaje to - jak kolega wspomniał - 3R.
Admin systemów Microsoftu musi znać w praktyce 3R - reboot, reformat, reinstall. Admin systemu typu UNIX szuka PRZYCZYN a nie leczy skutków. W przypadku starszych systemów Microsoftu przypominało to wstrzykiwanie leków w drewnianą protezę. Przy nowszych jest to jedynie pudrowanie syfa. Postęp jest, a owszem.
@wycin niekoniecznie. admin systemów ms wychodzi z trochę innego założenia. dla niego nie każdy problem ma swoją konkretną przyczynę. a właściwie ma, ale zazwyczaj tą przyczyną jest takie a nie inne działanie systemu ms (bo taki jest koncept ms lub bo istnieje bug w systemie, na którego usunięcie admin i tak nie ma wpływu)... przykre, ale prawdziwe.
Komentując ten artykuł słowami z reklamy pewnej marki piwa: true... true... Niestety takich ludzi z powyższymi cechami obecnie można szukać jak igły w stogu siana :(
Niby nie popieram wszystkich mysli w 100%, ale czy nie tak kazdy admin powinien pracowac? ;)
Niby truizmy, powtarzane w kółko od lat, ale artykuł zupełnie dobry, nie ma się do czego przyczepić :-)
- Android 5.0 i Windows 8 na jednym sprzęcie?
- Kingston: Nowa linia dysków SSD
- Intel: SSD 520 - nowa linia szybkich dysków
- Co powinien wiedzieć każdy specjalista IT?
- Testy penetracyjne pomogą w obronie przed cyberatakami
- Google proponuje zmiany w TCP mające przyspieszyć internet
- SanDisk prezentuje swój najszybszy napęd SSD klasy konsumenckiej.
- pcAnywhere, RDP, VNC... Bezpieczny zdalny dostęp?
- Ciemna strona dominacji Apple’a
- Citadel - profesjonalne narzędzie, świetne wsparcie techniczne ... dla cyberprzestępców
Polecane
Open source na ratunek Ziemi
Ambicje entuzjastów idei wolnego oprogramowania zawsze sięgały wysoko. Dzięki pracom w ramach projektu GNU,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
