Wiadomości

Google: Vupen się myli, w Chrome nie ma luki

12 maja 2011 14:47,
Antoni Steliński
TAGI: chrome, luka, google

Przedstawiciele działu bezpieczeństwa Google w ostrym tonie skomentowali doniesienia o tym, jakoby specjaliści z firmy Vupen znaleźli poważną lukę w zabezpieczeniach przeglądarki Chrome. Ich zdaniem dziura znajduje się nie w kodzie przeglądarki, lecz w dołączonym do niej odtwarzaczu Adobe Flash.

W poniedziałek Francuzi z Vupen Security ogłosili, że udało im się znaleźć w Chrome poważny błąd, który umożliwia nieautoryzowane uruchomienie złośliwego kodu - firma opublikowała nawet film demonstrujący działanie stworzonego przez nich exploita. Co więcej - opracowana przez Vupen metoda ataku obchodziła podstawowe zabezpieczenie Chrome przed złośliwym kodem, czyli sandbox.

Krótko po przedstawieniu tych informacji przez Vupen Google oficjalnie ogłosił, że bada problem - i do tej pory firma nie wydała ostatecznego komunikatu w tej sprawie. Ale o domniemanej luce dużo i chętnie mówią członkowie zespołu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo przeglądarki Chrome. "Dziennikarze jak zwykle nie próbują nawet sprawdzić faktów. A ludzie z Vupen najwyraźniej nie rozumieją jak w Chrome działa sanboxing - bo znaleźli tylko lukę we Flashu" - napisał na Twitterze Tavis Ormandy z Google.

Wtóruje mu Chris Evans, szef zespołu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo Chrome: "To faktycznie jest błąd, ale występuje on we wtyczce Adobe, a nie w samym Chrome". A Justin Schuh - inżynier ds. bezpieczeństwa z Google - dodaje: "Nie chcemy sugerować, że nie jest to istotny błąd. Ale faktem jest, iż mamy do czynienia z czymś zupełnie innym, niż twierdzą ludzie z Vupen".

Przedstawiciele koncernu narzekają też, że wbrew przyjętym w branży standardom pracownicy Vupen nie chcą podzielić się z nimi żadnymi informacjami na temat domniemanego błędu. Potwierdza to zresztą szef francuskiej firmy, Chaouki Bekrar, który oświadczył: "Nie zamierzamy im pomagać w znalezieniu tego błędu. Nikt oprócz nas - i naszych klientów - nie wie, jak ominęliśmy sandbox w Google Chrome".

Warto podkreślić, że choć przedstawiciele Google ostro krytykują sposób podania informacji o problemie przez Vupen, to żaden z nich nie próbuje nawet zaprzeczyć, że luka faktycznie istnieje. Ich zdecydowana reakcja jest odpowiedzią na twierdzenie, jakoby specjaliści z Vupen zdołali obejść zastosowany w Chrome sandbox (byłby to pierwszy taki przypadek). Eksperci z Google podkreślają, że treść Flash w Chrome jest uruchamiana w oddzielnym, "flashowym" sandboksie, który nie jest jeszcze tak rozbudowany jak ten podstawowy.

Nie zmienia to jednak faktu, iż problem dla użytkowników Chrome jest istotny - choćby dlatego, że wtyczka Flash jest standardowo dołączana do tej przeglądarki. Do tej pory program Google'a cieszył się opinią jednak z najbezpieczniejszych przeglądarek - Chrome jest jedynym programem tego typu, który nie został złamany podczas dwóch kolejnych edycji słynnego konkursu hakerskiego Pwn2Own.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (3)

~ANrzNZNB

20-10-2011 12:18

It''s about time soenmoe wrote about this.

~ping_26

13-05-2011 13:49

Przed flashem zawsze ostrzegali i nic dziwnego.

~Thor

12-05-2011 16:15

Nic nowego, ze flash jest dziurawy i mulasty.

Reklama

Huawei celuje w rynek biznesowy

Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.


Polecane

Koniec Windows XP początkiem problemów?

Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA