Wiadomości
Microsoft: reklamy z informacją dla przestępców
9 czerwca 2011 13:10,
Antoni Steliński
Microsoftu wykupił w dwóch popularnych rosyjskich gazetach reklamy, w których... wzywa operatorów botnetu Rustock do ujawnienia się i poniesienia konsekwencji swoich przestępczych działań.
Zajmujące po jednej czwartej strony ogłoszenia informują anonimowych operatorów sieci komputerów-zombie, że w USA toczą się przeciwko nim postępowania karne (zainicjowane przez Microsoft) i że jednym ze sposobów na uzyskanie łagodniejszej kary może być ujawnienie się i współpraca z wymiarem sprawiedliwości.
Reklamy nie są przejawem naiwności Microsoftu - koncern jako oskarżyciel w sprawie Rustocka ma obowiązek poinformować oskarżonych o toczącym się postępowaniu i uświadomić ich, że powinni się ujawnić. Jako, że w tym przypadku tożsamość oskarżonych nie została na razie ustalona, zdecydowano się na wykupienie ogłoszeń w rosyjskiej prasie. Przedstawiciele Microsoftu twierdzą bowiem - powołując się na dotychczasowe wyniki śledztwa - że są oni najprawdopodobniej mieszkańcami Rosji.
Botnet Rustock już praktycznie nie istnieje - rozbił go na początku bieżącego roku właśnie Microsoft (wysyłając do maszyn z Windows aktualizację usuwającą szkodnika z systemu i neutralizując serwery kontrolne). Kilka tygodni później odnotowano co prawda wyraźny wzrost aktywności tego botnetu, ale było to wydarzenie jednorazowe i później Rustock przestał działać. Swego czasu był to najbardziej aktywny botnet na świecie - zdaniem ekspertów, z wchodzących w jego skład komputerów wysyłano blisko 90% światowego spamu.
Wiadomo już, że reklamy będą pojawiać się przez 30 dni w dwóch najpopularniejszych dziennikach wychodzących w Sankt Petersburgu oraz Moskwie. "Dotychczas w podobnych sprawach nakłanianie anonimowych oskarżonych do ujawnienia się zwykle nie przynosiło rezultatów. Mamy jednak nadzieję, że w tym przypadku będzie inaczej. Jeśli nie, będziemy kontynuowali ich ściganie, m.in. poprzez nawiązanie współpracy z rosyjskimi władzami" - stwierdził Richard Boscovich, prawnik z microsoftowego działu Digital Crimes Unit.
Ogłoszenia w prasie nie są jedyną metodą, którą Microsoft wykorzystuje do skontaktowania się z oskarżonymi - koncern rozesłał również dokumenty sądowe pod adresy, które wykorzystano podczas rejestracji domen i serwerów wykorzystywanych przez operatorów Rustocka.
Dodajmy, że do tej pory nie skazano żadnej osoby zaangażowanej w zarządzanie botnetem Rustock, a także wysyłanie spamu i okradanie internautów (z zainfekowanych komputerów wykradano hasła i loginy do e-banków). Ale Microsoft namierzył już kilka osób, które prawdopodobnie były zamieszane w ten proceder - w tym m.in. mieszkańców Moskwy oraz kilku miejscowości z okolic rosyjskiej stolicy.
Reklamy nie są przejawem naiwności Microsoftu - koncern jako oskarżyciel w sprawie Rustocka ma obowiązek poinformować oskarżonych o toczącym się postępowaniu i uświadomić ich, że powinni się ujawnić. Jako, że w tym przypadku tożsamość oskarżonych nie została na razie ustalona, zdecydowano się na wykupienie ogłoszeń w rosyjskiej prasie. Przedstawiciele Microsoftu twierdzą bowiem - powołując się na dotychczasowe wyniki śledztwa - że są oni najprawdopodobniej mieszkańcami Rosji.
Botnet Rustock już praktycznie nie istnieje - rozbił go na początku bieżącego roku właśnie Microsoft (wysyłając do maszyn z Windows aktualizację usuwającą szkodnika z systemu i neutralizując serwery kontrolne). Kilka tygodni później odnotowano co prawda wyraźny wzrost aktywności tego botnetu, ale było to wydarzenie jednorazowe i później Rustock przestał działać. Swego czasu był to najbardziej aktywny botnet na świecie - zdaniem ekspertów, z wchodzących w jego skład komputerów wysyłano blisko 90% światowego spamu.
Wiadomo już, że reklamy będą pojawiać się przez 30 dni w dwóch najpopularniejszych dziennikach wychodzących w Sankt Petersburgu oraz Moskwie. "Dotychczas w podobnych sprawach nakłanianie anonimowych oskarżonych do ujawnienia się zwykle nie przynosiło rezultatów. Mamy jednak nadzieję, że w tym przypadku będzie inaczej. Jeśli nie, będziemy kontynuowali ich ściganie, m.in. poprzez nawiązanie współpracy z rosyjskimi władzami" - stwierdził Richard Boscovich, prawnik z microsoftowego działu Digital Crimes Unit.
Ogłoszenia w prasie nie są jedyną metodą, którą Microsoft wykorzystuje do skontaktowania się z oskarżonymi - koncern rozesłał również dokumenty sądowe pod adresy, które wykorzystano podczas rejestracji domen i serwerów wykorzystywanych przez operatorów Rustocka.
Dodajmy, że do tej pory nie skazano żadnej osoby zaangażowanej w zarządzanie botnetem Rustock, a także wysyłanie spamu i okradanie internautów (z zainfekowanych komputerów wykradano hasła i loginy do e-banków). Ale Microsoft namierzył już kilka osób, które prawdopodobnie były zamieszane w ten proceder - w tym m.in. mieszkańców Moskwy oraz kilku miejscowości z okolic rosyjskiej stolicy.
Komentarze (0)
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
- Serwery "zombie" w centrum danych
- Microsoft Office 15 będzie obsługiwał standard ODF 1.2
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
