Wiadomości
F-secure: Safe Links ochroni przed niebezpiecznymi linkami
24 czerwca 2011 09:10,
NetWorld OnLine
TAGI:
bezpieczeństwo, www
Spamowanie serwisów internetowych (szczególnie blogów i forów) linkami prowadzącymi do stron ze złośliwą zawartością jest prawdziwą plagą. Jako ochronę przed nimi F-secure proponuje rozwiązanie Safe Links. Obecnie można sie zapisywać do bezpłatnych testów beta tej usługi.
Na ataki z wykorzystaniem "zatrutych" linków szczególnie narażone są serwisy bazujące na treściach tworzonych przez użytkowników (np. fora, blogi, portale społecznościowe).
Użytkownicy Facebooka po kliknięciu w zdjęcia, szczególnie o tematyce erotycznej czy linki kuszące chwytliwymi nagłówkami, mogą zainfekować swoje komputery złośliwym kodem.
Do infekcji nie jest z resztą nawet potrzebne kliknięcie w zainfekowany element. W czerwcowym ataku na użytkowników facebooka już kliknięcie w ikonę "Lubię to" owocowało przekierowywaniem na litewski serwer, i instalacją w komputerze złośliwego kodu.
Przestępcy prześcigają się w wymyślaniu nowych metod rozpowszechniania szkodliwych linków. Jedną z ich ostatnich sztuczek jest tzw. SEO poisoning, czyli zatruwanie wyników wyszukiwania. Ze zjawiskiem tym często nie mogą sobie poradzić nawet silniki największych wyszukiwarek, jak Google czy Bing. Dotyczy to nie tylko wyników wyszukiwania stron www, lecz także grafik. Kliknięcie w dobrze wypozycjonowane zdjęcie, np. w Google Images, skutkowało załadowaniem się strony w tle i w efekcie infekcją komputera użytkownika.
Źródłem zatrutych linków najczęściej są spamerzy, celowo i na masową skalę rozsiewający zainfekowane odnośniki. Firma F-Secure stworzyła narzędzie Safe Links, które automatycznie analizuje każdy adres umieszczony w witrynie i sprawdza jego reputację. Łączy się w tym celu z systemem producenta, gromadzącym aktualne dane na temat niebezpiecznych stron www. Narzędzie działa w czasie rzeczywistym w oparciu o technologię "chmury".
W ramach programu pilotażowego dostęp do usługi Safe Links jest całkowicie bezpłatny, wystarczy w tym celu zarejestrować się na stronach producenta.
Użytkownicy Facebooka po kliknięciu w zdjęcia, szczególnie o tematyce erotycznej czy linki kuszące chwytliwymi nagłówkami, mogą zainfekować swoje komputery złośliwym kodem.
Do infekcji nie jest z resztą nawet potrzebne kliknięcie w zainfekowany element. W czerwcowym ataku na użytkowników facebooka już kliknięcie w ikonę "Lubię to" owocowało przekierowywaniem na litewski serwer, i instalacją w komputerze złośliwego kodu.
Przestępcy prześcigają się w wymyślaniu nowych metod rozpowszechniania szkodliwych linków. Jedną z ich ostatnich sztuczek jest tzw. SEO poisoning, czyli zatruwanie wyników wyszukiwania. Ze zjawiskiem tym często nie mogą sobie poradzić nawet silniki największych wyszukiwarek, jak Google czy Bing. Dotyczy to nie tylko wyników wyszukiwania stron www, lecz także grafik. Kliknięcie w dobrze wypozycjonowane zdjęcie, np. w Google Images, skutkowało załadowaniem się strony w tle i w efekcie infekcją komputera użytkownika.
Źródłem zatrutych linków najczęściej są spamerzy, celowo i na masową skalę rozsiewający zainfekowane odnośniki. Firma F-Secure stworzyła narzędzie Safe Links, które automatycznie analizuje każdy adres umieszczony w witrynie i sprawdza jego reputację. Łączy się w tym celu z systemem producenta, gromadzącym aktualne dane na temat niebezpiecznych stron www. Narzędzie działa w czasie rzeczywistym w oparciu o technologię "chmury".
W ramach programu pilotażowego dostęp do usługi Safe Links jest całkowicie bezpłatny, wystarczy w tym celu zarejestrować się na stronach producenta.
Komentarze (0)
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Prawdziwe powody powstania Microsoft Open Technologies
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
- Serwery "zombie" w centrum danych
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...

