Wiadomości
Bankowy trojan Zitmo zagraża użytkownikom Androida
15 lipca 2011 12:13,
Antoni Steliński
Twórcy uciążliwego konia trojańskiego Zitmo, służącego do wykradania loginów i haseł do e-banków, przygotowali jego nową wersję, przeznaczoną dla systemu Android. Do tej pory Zitmo zagrażał użytkownikom Symbiana, urządzeń BlackBerry oraz smarfonów z Windows Mobile.
Polecamy:
Zobacz też:
Jego działanie polega na uruchamianiu się wraz z systemem i stałym monitorowaniu wszystkich nadchodzących wiadomości tekstowych. Jeśli Zitmo wykryje w SMS cechy charakterystyczne dla wiadomości autoryzującej transakcję, natychmiast przesyła ją na zdalny, kontrolowany przez przestępców serwer. W połączeniu z dostępem do komputera ofiary da to możliwośc autoryzowania przelewu zleconego przez cyberprzestępców.
Cała operacja przestępcza jest sprytnie pomyślana - komunikat o konieczności zainstalowania Zitmo w telefonie wyświetlany jest użytkownikom komputerów zainfekowanych przez Zeusa. Są oni informowani, że do pełnego wykorzystania możliwości ich e-banku potrzebna jest im "oficjalna aplikacja na telefon". Do niedawna na takie niebezpieczeństwo narażeni byli użytkownicy Symbiana, BlackBerry oraz Windows Mobile (na tych platformach działał Zitmo) - teraz do tej listy dołączyły osoby korzystające również z Androida, czyli najpopularniejszego obecnie mobilnego systemu operacyjnego.
Warto przy okazji przypomnieć, że Zitmo nie jest pierwszym szkodliwym programem na platformę Android - Google już kilkakrotnie usuwał z serwisu Android Market (czyli podstawowego repozytorium oprogramowania dla tego systemu) po kilkadziesiąt złośliwych aplikacji.
Możliwość wprowadzania do AM szkodliwego oprogramowania jest konsekwencją polityki Google'a, odmiennej np. od zasad obowiązujących w App Store Apple'a. W serwisie Apple'a każda aplikacja przed zatwierdzeniem i zaoferowaniem klientom jest wielostopniowo sprawdzana, m.in. pod kątem złośliwej zawartości. W Android Market jest inaczej - tam automatycznie trafiają wszystkie zgłoszone programy, a Google zastrzega sobie możliwość ich późniejszego usunięcia.
Komentarze (1)
Czyli bez Win nie razbieriosz.
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Prawdziwe powody powstania Microsoft Open Technologies
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
- Serwery "zombie" w centrum danych
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
