Ostrzeżenia wyszukiwarki Google w ogniu krytyki
Żółty pasek na górze ekranu, mówiący o wykryciu groźnego oprogramowania na komputerze, to najnowszy krok giganta z Mountain View mający zwiększyć bezpieczeństwo użytkowników Sieci. W chwilę po wprowadzeniu nowej funkcjonalności do wyszukiwarki, swoje obawy w sprawie bezprecedensowego działania Google przedstawili eksperci rynku IT.
Akcja Google’a podyktowana jest niedawnym odkryciem pracowników firmy. Dokonując rutynowych czynności administracyjnych w jednym ze swoich centrów danych zidentyfikowali oni tzw. "niestandardowy ruch dotyczący zapytań wyszukiwarki". Znaczna część ruchu sieciowego pochodziła z małej liczby, ściśle określonych serwerów proxy, których używają fałszywe programy antywirusowe, nieświadomie instalowane przez użytkowników komputerów.
Aplikacje podszywające się pod znane i cenione oprogramowanie doczekały się już własnej nazwy (scareware, rogueware). Potencjalnie największe szkody w komputerze mogą wyrządzić te, które wydają się być programami antywirusowymi, a więc aplikacjami służącymi ochronie systemu. Użytkownicy przeglądający podejrzane strony WWW mogą w pewnym momencie zostać wręcz zalani potokiem informacji o wykrytych wirusach, robakach internetowych, trojanach itp. - jedynym i najprostszym rozwiązaniem ma być wówczas zainstalowanie proponowanego programu antywirusowego. Mniej doświadczeni internauci zgodzą się na uruchomienie aplikacji, co zwykle jest równoznaczne z oddaniem komputera we władanie cyberkryminalistów.
Cyberprzestępcom kontrolującym fałszywą aplikację często nie wystarczy fakt, że nieświadomi użytkownicy zainstalują program i w dodatku dokonają opłaty "rejestracyjnej" w wysokości kilkudziesięciu dolarów. Dzięki przejęciu kontroli mogą oni przekierowywać ruch przeglądarki internetowej np. na specjalne przygotowane strony do złudzenia przypominające instytucje bankowe (phishing), modyfikować wyniki wyszukiwania informacji, polecać niebezpieczne linki. Głównym celem takiej aktywności jest wyłudzenie pieniędzy od internautów.
Komentarze (3)
"Mniej doświadczeni internauci zgodzą się na uruchomienie aplikacji, co zwykle jest równoznaczne z oddaniem komputera złe we władanie cyberkryminalistów. " Literówka się wkradła :)
... tego brakuje, zeby google sprawdzał każdy pakiet wychodzacy z mojego komputera w celu ''wykrycia wirusa'' ... może lepiej ^^ niech przekieruja cały ruch ionternetowy przez ich ultraszybkie serwery proxy, oczywiście dla bezpieczenstwa
xvsdvs: Ale rozrf3żniasz książki od gier prawda?nie do konca tu i tu mmwoiy o produkcie kultury w niskiej cenie ksiezki sa mniej kupowane bo szkolnictwo polskie zraza od malego do ksiazki a o grach nic na szczescie nie wie :) pozatym problem nie jest w cenie 5-50zlproblem jest w tym ze wyksztalcony polak zarabia 500-no moze jak dobrze pojdzie po znajomosciach w polsce C 1000Ea robol w niemczech 4000E |
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Prawdziwe powody powstania Microsoft Open Technologies
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
- Serwery "zombie" w centrum danych
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
