Wiadomości

Odwracanie znaków - nowa metoda dostarczania złośliwego kodu

8 września 2011 11:06,
Antoni Steliński

Cyberprzestępcy znaleźli nowy sposób ukrywania prawdziwego rozszerzenia plików, dzięki czemu mogą podsuwać użytkownikom wykonywalne pliki na pierwszy rzut oka wyglądające np. jak grafika w formacie JPG. Wykorzystywana jest do tego celu pewna specyficzna cecha standardu UNICODE.

Specjaliści z czeskiej firmy Avast poinformowali o wykryciu exploita o nazwie Unitrix, który dzięki wykorzystaniu charakterystycznego dla niektórych języków (np. arabskiego lub hebrajskiego) sposobu pisania - od prawej do lewej strony - umożliwia zamaskowanie rzeczywistego rozszerzenia pliku. Możliwe jest np. takie spreparowanie nazwy, że plik będzie wyglądał (i przedstawiał się w Windows) jako grafika JPG lub dokument DOC - mimo że tak naprawdę będzie to plik wykonywalny EXE.

Unitrix pozwala na zapisanie np. pliku gpj.exe jako photo_D18727_Coll exe.jpg (ostatnie sześć znaków nazwy zostaje odwrócone, więc użytkownikowi wydaje się, że ma do czynienia ze standardową, bezpieczną grafiką). "Większość użytkowników patrzy tylko na początek i koniec nazwy pliku - jeśli zobaczą, że kończy się ona na .jpg, zwykle uznają, że plik jest bezpieczny. W przypadku Unitrix użytkownik może się zorientować, że jest zagrożony, tylko jeśli wyświetli pełne informacje o pliku lub jeśli system poinformuje go, że otwierany plik może być potencjalnie niebezpieczny" - tłumaczy Jindrich Kubec z Avasta.

Przedstawiciel firmy dodał też, że exploit jest już aktywnie wykorzystywany przez cyberprzestępców - używają go oni do wprowadzenia do systemów Windows konia trojańskiego, instalującego dodatkowe złośliwe oprogramowanie. Ów trojan jest w ostatnim czasie niezwykle aktywny - Avast wykrywa średnio 25 tys. kopii dziennie. Atakowani są głównie użytkownicy biznesowi - świadczy o tym fakt, że w weekendy liczba infekcji spada nawet o 75%.

Kubec dodaje, że infekowane komputery są łączone w sieć zombiePC, która jest następnie "wypożyczana" innym grupom przestępczym do ich działań (np. wysyłania spamu, rozpowszechniania złośliwego oprogramowania lub ataków DDoS). Całą siecią zarządzają trzy główne serwery kontrolne (C&C - command-and-control), zlokalizowane w Chinach, Rosji oraz USA. Specjaliści z Avast sądzą, że trojanem zarządza grupa przestępcza z Rosji lub Ukrainy.

Jindrich Kubec podkreśla, że zabezpieczenie się przed sztuczką wykorzystywaną przez Unitrix jest niezwykle trudne - jednym ze sposobów może być uruchamianie podejrzanych plików w tzw. piaskownicy. Problem w tym, że nie wszystkie aplikacje oferują takie rozwiązanie.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (1)

~user

08-09-2011 16:43

uzytkownicy biznesowi ehh oni to sa masakra jako uzytkownicy znalem z autopsji podejscia 1o z takich ot taki slowa mi powiedzial w twarz jako pracownika IT mam to gdzies bede otwieral wszystko jak poleci a ze walnie w to systemy centralne mnie to g.. obchodzi to Wasza sprawa ot takich wiecej uzytkownikow i mamy juz czyste glupie podejscie zwyklego biznesmena ktory jest tylko tzw bucem coz ...

Reklama

Huawei celuje w rynek biznesowy

Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.


Polecane

Koniec Windows XP początkiem problemów?

Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA