Wiadomości

IBM zaleca: nie nabijajcie się z ofiar phishingu

5 października 2011 12:59,
Antoni Steliński

Specjaliści ds. bezpieczeństwa i administratorzy firmowych systemów nie powinni natrząsać się i protekcjonalnie traktować użytkowników, którzy dają się nabrać na e-maile wysyłane przez phisherów i autorów złośliwego oprogramowania - twierdzą eksperci z koncernu IBM.

Według przedstawicieli IBM, specjaliści ds. bezpieczeństwa mają skłonność do traktowania użytkowników z pewną pobłażliwością, w niektórych przypadkach graniczących ze złośliwością. W szczególności dotyczy to osób, które na skutek braku ostrożności stały się ofiarami ataku phisherów - specjaliści mają skłonność do naigrywania się z nich. "To fatalne podejście - powinniście traktować ich poważnie i wspomagać ich w rozwiązywaniu ich problemów. Nabijanie nie rozwiąże żadnego problemu, a może dodatkowo skomplikować sytuację" - tłumaczą eksperci z IBM.

Ich zdaniem, choć podejście określane w branży jako "PEBKAC" (Problem Exists Between Keyboard and Chair - problem zlokalizowany jest pomiędzy klawiaturą a krzesłem) lub "PICNIC" (Problem in Chair, Not in Computer - problem siedi na krześle, nie w komputerze) ma długą tradycję, to tak naprawdę przynosi ono więcej szkody niż pożytku. Sprawia bowiem, że użytkownicy którzy dadzą się nabrać przestępcom i zostaną później wyśmiani przez zespół IT, następnym razem będą woleli po prostu zataić swój problem. A to sprawi, że zagrożenie będzie dużo poważniejsze - bo zespół IT nie będzie w stanie go na czas wykryć i zablokować.

Dlatego też pracownicy działów IT powinni zadbać o stworzenie w firmie sprawnej i przyjaznej dla użytkowników procedury zgłaszania potencjalnych zagrożeń - tak, by użytkownicy raportujący problem otrzymali odpowiednie wsparcie, a nie drwiny. "Pamiętajcie o tym, że ludzie - często postrzegani jako najsłabsze ogniwo systemu bezpieczeństwa - mogą też być najpewniejszym zabezpieczeniem" - tłumaczą przedstawiciele IBM.

Przedstawiciele koncernu przypomnieli przy okazji, że dwa najgłośniejsze ostatnio ataki informatyczne na duże firmy - Google oraz RSA - przeprowadzono właśnie wykorzystując naiwność i brak świadomości użytkowników. Zastosowane w obu przypadkach exploity nie były specjalnie skomplikowane - przestępcy skupili się za to na dotarciu do odpowiednich osób w strukturach firmy, które wydawały im się podatne na atak wykorzystujący perswazję i oszustwo.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (2)

~lsa

06-10-2011 09:41

Ale chyba czym innym jest zlokalizowanie źródła problemu pomiędzy krzesłem a klawiaturą, a czym innym wyśmiewanie błędów użytkowników. Skoro to zachowania userów stanowią problem, to po prostu trzeba szkolić, tłumaczyć, informować, itd...

~user

05-10-2011 15:56

kazdy jest od czegos innego jedni sa od strony technicznej czyli IT a inni np od prawa ksiegowosci etc tez i oni moga sie smiac z ludzi co maja problemy z rozumieniem przepisow prawa :)

Reklama

Huawei celuje w rynek biznesowy

Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.


Polecane

Koniec Windows XP początkiem problemów?

Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA