Wiadomości
Prywatność a sieci społecznościowe
11 października 2011 09:00,
Dariusz Niedzielewski
Twórcy popularnych serwisów społecznościowych nieustannie próbują dostosować swoje produkty do naszych potrzeb. Nie wszyscy jednak wiedzą, że dzieje się to kosztem ograniczenia prywatności, czy wręcz śledzenia naszej aktywności sieciowej.
Pierwszym krokiem do sukcesu jest zwykła świadomość faktu, że w pewnych okolicznościach działania internautów są niemal wprost widoczne dla właścicieli serwisów społecznościowych. Dzięki analizie danych, użytkownikom podsyłane są tematy, które mogą ich zainteresować lub spersonalizowane reklamy, dostosowane do rzekomych potrzeb klienta.
Mini sonda, którą Venezia przeprowadził wśród kilku osób niezwiązanych profesjonalnie z internetem, wskazuje, że choć większość nie życzyłaby sobie, aby ktokolwiek analizował ich zachowanie w sieci, to trudno im jednoznacznie stwierdzić, czy np. Facebook prowadzi takie praktyki. Tymczasem, nieco bardziej zorientowani sieciowo użytkownicy, wiedzą, że serwisy społecznościowe próbują o nich zebrać jak najwięcej informacji.
Jeśli odwiedzamy stronę WWW, na której znajdują się łącza do Facebooka, Twittera czy Google+, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że do serwerów danego serwisu dotrą informacje zarówno o nas, jak i o odwiedzonych wcześniej miejscach sieciowych. Wystarczy używać tej samej przeglądarki, która służy nam do korzystania z portali społecznościowych i być w tym samym czasie zalogowanym do konkretnego serwisu.
Paul Venezia przekonuje, że wiele osób nie wie o takim mechanizmie lub nie przywiązuje do niego większej wagi. Bardziej świadomi użytkownicy lub po prostu ci, którzy cenią swoją prywatność próbują maksymalnie zredukować możliwość pozyskiwania danych przez serwisy społecznościowe.
Jedną z opcji jest zainstalowanie wtyczek umożliwiających kontrolowanie działania ciastek (cookies) - niektóre przeglądarki mają takie opcje już wbudowane, wystarczy tylko z nich skorzystać. Niestety, w większości przypadków pozostają ustawienia domyślne - wówczas pliki cookie są akceptowanie i nie są usuwane np. po restarcie przeglądarki. W ten sposób internauci zostawiają ślad swojej obecności niemal wszędzie, a serwisy społecznościowe systematycznie zbierają dane, wiążąc je z konkretnym kontem. Powiązane z profilem społecznościowym dane potencjalnych klientów są zaś o wiele atrakcyjniejsze dla chcących dotrzeć do nich firm niż niewiele mówiące adresy IP.
Komentarze (0)
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
- Serwery "zombie" w centrum danych
- Microsoft Office 15 będzie obsługiwał standard ODF 1.2
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
