Wiadomości

Amerykańskie drony z wirusem

18 października 2011 09:00,
IDG News Service, (sk)

Nieznany wirus zainfekował kokpity dronów - bezzałogowych samolotów używanych przez armię amerykańską w misjach wojskowych. Do systemów centrum kontroli lotów znajdującego się w bazie wojskowej w Nevadzie - dostał się najprawdopodobniej wskutek podłączenia przenośnej pamięci zawierającej złośliwy kod, który z kolei umieścił w sytemie keyloggera.

MQ-9 Reaper - jeden z dronów wykorzystywany w Afganistanie (źródło: U.S. Air Force)MQ-9 Reaper - jeden z dronów wykorzystywany w Afganistanie (źródło: U.S. Air Force) Jak podają anonimowe źródła, problem z wirusem pojawił się przed trzema tygodniami w bazie U.S. Air Force w Creech w Nevadzie, służącej jako centrum kontroli misji wojskowych przeprowadzanych za granicą w regionach takich jak Afganistan.

Zobacz: Najciekawsze ataki z Black Hat i Defcon

Wobec wielu nieudanych prób usunięcia wirusa oraz zagrożeń wynikających ze stosowania dysków i pamięci przenośnych, podjęto decyzję o zaprzestaniu ich używania w amerykańskich bazach Sił Powietrznych na całym świecie.

Skąd infekcja i w jakim celu?

Wiele niewyjaśnionych kwestii (i tajemnic) gromadzi się wokół incydentu w bazie w Nevadzie. Według doniesień serwisu internetowego Wired, specjaliści ds. wojskowej sieci nie wiedzą do końca: jak doszło do infekcji, na ile złośliwy jest wprowadzony kod, czy został umieszczony celowo, czy też przypadkowo, oraz ile systemów zostało w ogóle zarażonych. Co zaskakujące, za każdym razem po usunięciu wirusa z sieci, on uporczywie powraca. Nic dziwnego, że w tej sytuacji przedstawiciele amerykańskich sił powietrznych oficjalnie zachowują milczenie na ten temat.

Polecamy: Morto obnaża słabość haseł stosowanych w IT

Z dużym prawdopodobieństwem można natomiast określić sposób, w jaki wirus mógł zostać wprowadzony do systemu: za pośrednictwem pamięci przenośnych, których załogi używają do wczytywania aktualizacji map satelitarnych oraz do przesyłania między komputerami zapisów wideo z misji wojskowych. W większości przypadków w systemach wojskowych możliwość stosowania przenośnych pamięci i dysków jest bardzo ograniczona.

Polecamy: Trojan R2D2 szpieguje dla niemieckiego rządu

Creech w Nevadzie jest tu wyjątkiem i jedyną bazą, która według doniesień walczy z wirusem. Po tym zdarzeniu we wszystkich bazach wojskowych US Air Force, gdzie używa się dronów (latające maszyny bezzałogowe realizujące zadania szpiegowskie lub bojowe), w ramach podjętych środków ostrożności wydano zakaz korzystania z przenośnych dysków i pamięci - donosi Wired.


Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (2)

Aaaaa

20-10-2011 12:03

OdwaĹĽna decyzja ;)

~Zadziwiony

19-10-2011 16:02

Czy to oznacza, że _takie_ systemy wojskowe Windowsem stoją? Dziwne, bardzo dziwne.

Reklama

Huawei celuje w rynek biznesowy

Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.


Polecane

Koniec Windows XP początkiem problemów?

Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...


Spokój i luz administratora

Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...


04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2011 IDG Poland SA