Duqu, wcześniej Stuxnet - nauka poszła w las?
Wygląda na to, że pojawienie się dwóch wysoce skutecznych, niebezpiecznych robaków infekujących przemysłowe systemy kontrolne niczego nie nauczyło producentów takiego oprogramowania. Systemy SCADA (Supervisory Control and Data Acquisition) i ICS (Industrial Control System) wciąż pozostają podatne na ataki, a ich twórcy albo nic nie robią by to zmienić, albo robią to nie tak, jak powinni.
Niektórzy producenci takiego oprogramowania - m.in. systemów SCADA czy oprogramowania kontrolerów PLC (programmable logic controllers) - w ostatnim czasie zajęli się co prawda poprawianiem ich bezpieczeństwa, ale zdaniem specjalistów ich działania zmierzają w złym kierunku i nie poprawią w znaczący sposób sytuacji. "Wszyscy skupiają się na bezpieczeństwie włączonych do systemów przemysłowych "pecetów (np. stacji kontrolnych), podczas gdy bezpieczeństwo np. kontrolerów PLC (programmable logic controllers) jest tak samo słabe, jak 10 lat temu" - mówi Dale Peterson, szef firmy Digital Bond, specjalizującej się w zabezpieczaniu systemów przemysłowych
Uwaga producentów skupia się na tych maszynach, bo w przypadku Stuxneta i Duqu faktycznie to komputery z Windows zostały wykorzystane jako "brama infekcji" - to przez luki w ich zabezpieczeniach przestępcy zdołali wprowadzić złośliwy kod do systemów przemysłowych. Problem w tym, że w znajdujących się za komputerami PC komputerach przemysłowych błędów jest jeszcze więcej i są one zwykle zdecydowanie bardziej groźne. Zdaniem Petersona, większość producentów systemów przemysłowych obecnie zupełnie ignoruje te luki.
Zdaniem specjalistów, wynika to głównie z faktu, iż błędy w komputerach PC (a dokładniej - w przeznaczonym dla nich oprogramowaniu typu Human Machine Interface, HMI) są najłatwiejsze do znalezienia - można tu zastosować standardowe narzędzia do wyszukiwania luk. Identyfikowanie i usuwanie problemów występujących w oprogramowaniu odpowiedzialnym bezpośrednio za nadzorowanie pracy maszyn jest znacznie trudniejsze, bo tu standardowe rozwiązania się nie sprawdzą.
Wiele problemów wynika bezpośrednio z fatalnych błędów projektowych popełnionych przez twórców systemów SCADA czy ICS - Peterson wymienia tu np. możliwość modyfikowania firmware'u urządzenia przez każdego, go uzyska fizyczny dostęp do maszyny lub wykorzystywanie standardowych, łatwych do odgadnięcia haseł.
Sytuacja jest bardzo delikatna i z pewnością rozwiązanie problemu nie będzie proste. Systemy przemysłowe odpowiadają za funkcjonowanie gigantycznych zakładów, niekiedy krytycznych dla funkcjonowania nie tylko lokalnej społeczności, ale wręcz krajów (elektrownie, przepompownie, systemy nadzorujące ruch na drogach czy na kolei) - dlatego nie można ich od tak wyłączyć i zaktualizować. Z drugiej strony - w końcu trzeba będzie to zrobić, bo tylko kwestią czasu wydaje się pojawienie się naprawdę niebezpiecznych programów, które będą w stanie poważnie zakłócić pracę wymienionych powyżej systemów...
Komentarze (0)
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
- Serwery "zombie" w centrum danych
- Microsoft Office 15 będzie obsługiwał standard ODF 1.2
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
