Wpadki, błędy i ataki - kronika bezpieczeństwa IT 2011
Mijający rok był wyjątkowo bogaty w wydarzenia z zakresu szeroko rozumianego bezpieczeństwa informatycznego. W 2011 doszło do szeregu spektakularnych włamań do dużych firm, ujawniono też mnóstwo poważnych luk w zabezpieczeniach popularnego oprogramowania. Jako, że rok się kończy, postanowiliśmy zebrać najważniejsze wydarzenia ze świata "security" i przygotować kronikę wpadek IT 2011.
Tę klasyczną frazę z pewnością powinni na początku roku wziąć sobie do serca przedstawiciele firmy koncernu RSA Security. Niestety, nie zrobili tego, co zaowocowało jednym z najgłośniejszych od lat włamań - w marcu ktoś zdołał sforsować zabezpieczenia firmy i ukraść informacje na temat zasad funkcjonowania systemu autoryzacyjnego SecurID. Później okazał się, że RSA był tylko celem pośrednim - niezidentyfikowani do dziś włamywacze szukali tych informacji po to, by wykorzystać je do zaatakowani m.in. firm zbrojeniowych korzystających z SecurID.
Przy okazji incydentu w RSA spopularyzował się termin APT (advanced persistent threat) - tym mianem zwykle określa się złożony, wielostopniowy atak, którego celem jest przełamanie zabezpieczeń konkretnej organizacji/instytucji. Takie ataki przeprowadzono w mijającym roku również przeciwko kilku norweskim koncernom petrochemicznym - aczkolwiek szczegółowych informacji na ich temat na razie nie podano.
Dziurawe witryny
W 2011 r. głośno było również o lukach w zabezpieczeniach dużych firm z branży IT - grupa hakerska YGN Ethical Hacker Group wykryła poważne błędy m.in. w serwisach McAfee oraz Apple. W tym pierwszym przypadku sprawa nabrała rozgłosu, bo przedstawiciele McAfee zignorowali problem, co skłoniło hakerów do upublicznienia informacji o lukach. Dodajmy, że YGN Ethical Hacker Group specjalizuje się w testowaniu popularnych witryn pod kątem najróżniejszych błędów (grupa robi to zwykle bez konsultacji z właścicielami stron).
Ataki na społeczność open-source
To nie był dobry rok dla społeczności rozwijającej Linuksa - w mijających 12 miesiącach poważne włamania zaliczyły m.in. serwisy Linux.com, Linux.org oraz Kernel.org. Jakby tego było mało, ktoś włamał się również na serwery innych popularnych projektów i firm związanych z open-source - np. OS Commerce oraz MySQL.com (dane konta administratora tego ostatniego serwisu można było przez pewien czas kupić w Interncie za 3 tys. USD).
Ciemne chmury nad chmurami
Niektórzy twierdzą, że oto nastała era chmury obliczeniowej - jeśli tak faktycznie jest, to rok 2011 pokazał, że w nowej erze klienci miewają takie same problemy, jakie miewali w starej. Dostawcy najpopularniejszych biznesowych platform i usług cloud computing zaliczyli poważne awarie swoich systemów - Microsoft BPOS w czerwcu, zaś Amazon EC2 w kwietniu i lipcu. Różnie bywało również z dostępna w wersji beta usługą VMware Cloud Foundry, zaś koncern Northrop Grumman musiał zapłacić amerykańskim urzędom prawie 5 mln USD odszkodowania za utrudnienia w dostępie do jego usług.
Komentarze (1)
Tylko dlaczego artykułu nie da się w całości wydrukować - drukuje się cała strona www po kliknięciu na symbol drukarki
- Prawo Moore’a zagrożone?
- Bezpieczeństwo WiFi - bezprzewodowe testy penetracyjne
- Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U
- Open source: zmierzch ery GPL? Nie do końca...
- ROVER - prosty sposób na słabość BGP?
- Zaawansowane stacje Wi-Fi Ruckus Wireless
- Rozstanie z Javą nie będzie proste
- Google Drive uwypukla słabe strony publicznych chmur obliczeniowych
- Serwery "zombie" w centrum danych
- Microsoft Office 15 będzie obsługiwał standard ODF 1.2
Reklama
Huawei celuje w rynek biznesowy
Huawei nieustannie rozwija się jako dostawca infrastruktury dla branży telekomunikacyjnej. W tym roku chiński koncern zamierza umocnić swoją pozycję również na rynku rozwiązań Enterprise.
Polecane
Koniec Windows XP początkiem problemów?
Microsoft oficjalnie potwierdził, że za dwa lata definitywnie zakończy się era Windows XP - systemu operacyjnego,...
Spokój i luz administratora
Wymagania wobec pracowników działów IT rosną proporcjonalnie do stopnia rozwoju teleinformatyki. Oczekuje się, że...
