Przyszłość zależy od hakerów
25 listopada 2005 13:09
NetWorld OnLine
Podstawowym sposobem na zapewnienie choćby minimalnego stopnia bezpieczeństwa sieci jest zastosowanie programów antywirusowych. Firmy coraz częściej nie mogą obyć się bez dodatkowych narzędzi - filtrów antyspamowych czy aplikacji wykrywających włamania. O przyszłości branży zabezpieczeń sieciowych i nowych kierunkach rozwoju systemów ochronnych mówi Gene Hodges, prezes McAfee.
Gene Hodges Jakie zmiany zachodzą w podejściu do kwestii bezpieczeństwa informatycznego?
Widzimy wyraźny wzrost zainteresowania zwrotem kosztów inwestycji (ROI) w oprogramowanie chroniące zasoby sieciowe przedsiębiorstw. Zewsząd pojawiają się głosy "Co dostanę w zamian za poniesione koszty?" lub "Jaką pewność mogę mieć, że wydane na konkretne rozwiązanie pieniądze nie zostały wyrzucone w błoto?". W artykułowaniu takich wątpliwości - słusznym skądinąd - prym wiodą kierownicy projektów i menadżerowie kontrolujący budżety. Z drugiej strony, zauważamy tendencje do zabezpieczania wszystkiego, co się da, szczególnie w przypadku dużych przedsiębiorstw, gdzie waga i poufność informacji mają kluczowe znaczenie.
Wspomniany przez Pana wzrost zainteresowania systemami bezpieczeństwa jest jednak ściśle powiązany z potrzebą minimalizacji zarówno stopnia skomplikowania obsługi zintegrowanych pakietów bezpieczeństwa, jak i ich dodatkowych modułów.
Myślę, że należy dążyć do rozsądnego kompromisu pomiędzy jakością oferowanych rozwiązań a stopniem ich zaawansowania i skomplikowania. Z punktu widzenia ochrony danego systemu, zintegrowany pakiet, zawierający oprogramowanie antywirusowe, antyszpiegujące, detekcję włamań, zaporę ogniową i kontrolę ruchu sieciowego jest rozwiązaniem optymalnym. Często wszystkie moduły są zarządzane centralnie, co już jest pewnym ułatwieniem obsługi. Z punktu widzenia sieci jako takiej, celowe wydaje się połączenie takich funkcji, jak zapobieganie skanowaniu portów, włamaniom, filtrowanie wiadomości e-mail czy zawartości stron WWW. Integracja tego typu funkcjonalności musi powodować zwiększenie stopnia skomplikowania - nie wydaje mi się, aby użytkownicy skłonni byli zaakceptować niską jakość produktu, w zamian za prostotę jego eksploatacji.
Większość producentów sieciowych systemów zabezpieczeń namawia klientów, aby pozwalali działać narzędziom w sposób automatyczny, zgodny z predefiniowanymi ustawieniami. Wiadomo jednak, że nie wszyscy użytkownicy chcą korzystać z całkowicie automatycznych konfiguracji i procedur. Co Pan sądzi na ten temat?
Według naszej wiedzy, ok. 75 proc. użytkowników zgadza się na automatyczne działanie oprogramowania zabezpieczającego, służącego wykrywaniu i neutralizowaniu włamań do systemów. Z drugiej strony tylko ok. 10 do 20 proc. wszystkich klientów ma włączoną całkowitą automatykę obsługi zdarzeń. Jeszcze dwa lata temu prawie nikt nie korzystał z takiej automatycznej obsługi zdarzeń.
Jakie zautomatyzowane funkcje klienci aktywują w pierwszym rzędzie?
Automatyczne uaktualnianie sygnatur zagrożeń w aplikacji antywirusowej, systemie IPS czy zaporze ogniowej. W drugiej kolejności włączają zabezpieczenia przeciwko atakom DOS (Denial-Of-Service). Mamy opracowane odpowiednie scenariusze i doradzamy, z jakich funkcji automatyzujących prace systemów ochrony warto korzystać w określonym środowisku informatycznym.
Jedną z najbardziej groźnych sytuacji z punktu widzenia bezpieczeństwa przedsiębiorstwa jest wyciek poufnych informacji. Czy McAfee będzie również starało się tworzyć technologie wspomagające przeciwdziałaniu tego typu procederowi?
Tak, z naszego punktu widzenia należałoby podejść do tematu w dwojaki sposób. Po pierwsze mamy do czynienia z zagrożeniem wycieku tzw. informacji transakcyjnych - szczególną uwagę trzeba zwracać na poufność haseł i nie udostępnianie tokenów RSA osobom trzecim. Z drugiej strony ważne jest, aby dokumenty obiegające wszystkie działy firmy, pozostawały w niej po wyjściu pracowników. Aby tego wszystkiego dopilnować należy wdrożyć zintegrowaną politykę bezpieczeństwa. W tym obszarze widzimy duże szanse rozwoju. Na rynku jest wiele spółek wyspecjalizowanych w tego typu działalności, które można przejąć.
Komentarze
Redakcja NetWorld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
brak oceny
- IP: 193.23.174.254
- 27-11-2005, 20:23
hack the planet!!!
- ocena:
brak oceny
- IP: 194.106.197.108
- 28-11-2005, 14:26
Don't be lame! hack the 127.0.0.1 :P